"Moj maly za kilka dni skonczy siedem miesiecy. wlasnie wychodzi mu pierwszy zabek. jest bardzo upierdliwy. moze dlatego goraczkowal? Ale z drugiej strony nie powinien przy tym wymiotowac, nie?"Mój synek tylko wyrzynanie dolnych jedynek przeszedł bezproblemowo. Pozostałe - gorączka, marudzenie i niestety: wymiotowanie....Miesiąc temu zaczęły wychodzić dolne 3,4, 5 prawie wszystkie naraz i znów to samo. Tak więc mozliwe ze Twoje dzieciątko ma tak samo. Będzie dobrze:-))) A dobre rady grzecznie wysłuchaj (nikt nie lubi być ignorowany) a swoje rób! :-))))POZDROWIENIA
hej moj maly tez ma 7 miesiecy i moglabym podpisac sie pod twoim pytaniem. Sam wstaje na nogi oczywiscie lapiac sie lozeczka i stoi i sie cieszy, kolysze sie jeszcze ale tak mu sie spodobalo ze juz tylko stac chce i lapie sie wszystkich i wszystkiego. I tez zastanawialam sie czy to dobrze dla jego kregoslupa. A co do zabkow to ma przyspieszenie bo ma juz 6.Rosna mu jeden za drugim:)
Ach, moj dostal goraczki i wymiotuje, ogolnie bradzo zle sie czuje, boli go brzuszek - niedawno byl szczepiony i potem zarazil sie katarem od znajomej. Zaczal kaszlec itd. ale nie mial goraczki. Niby sie wyleczyl, ale po odstawieniu lekow, to co sie z nim teraz dzieje...bylismy wczoraj u lekarza i babka potwierdzila, ze zabkowanie dodatkowo go oslabia. Nie spimy po nocach. Kiedy pisalam moj post - nie wiedzialam jeszcze, ze tej nocy przespie gora pol godziny. Dzis juz bylo lepiej - 4 godziny. zobaczymy co przyniesie nastepna noc.
Faktem jest ze niektore dzieci strasznie wymiotuja, goraczkuja przy zabkowaniu. Zwlaszcza przy 2- i 3-kach. Wiaze sie to podobno ze specyficznym unerwieniem tych zabkow, tak powiedzial nam lekarz. Zwroc uwage na jego posladki - jesli sa bardzo czerwone (tylko czerwone bez wysypki) to znak ze dziecko zabkuje. Uwazalam ze to jakas kompletna bzdura powtarzana przez babcie ale lekarz potwierdzil ze to fakt i pomaga zdiagnozowac zabkowanie :) Jesli bardzo malucha boli to najlepiej jest dawac mu co 4-5 godz po 5 ml calpolu. Pomaga bardzo bo przynajmniej usmierza ten straszny bol dziaselek. A lek jest na tyle lagodny ze spokojnie mozna go stosowac przez kilka dni. Ja zawsze tak obliczam zeby ostatnia dawke dostal w trakcie kapieli bo jak lek zaczyna dzialac to pomaga mu to zasnac i przespac przynajmniej 5-6 godz. zanim znow poczuje bol i sie obudzi. Do tego dawaj mu cos dobrego do gryzienia, moj dostaje ciasteczka dla dzieci (takie ktore rozpuszczaja sie w ustach np. Cow Gate), male tosty na II sniadanie i podwieczorek. Dobre z pozytecznym bo maluch chce koniecznie cos grysc a przy tym uczy sie zuc. Mozesz tez grywak wrzucic do lodowki na 20-30 min i dac taki fajny zimny do przezucia.Co do raczkowania moj maluch zaczal jak mial 7.5 miesiaca, wczesniej probowal ale nie mial odwagi az ktoregos dnia smignal tak ze ledwo go moglam dogonic. Zaraz potem zaczal sie wspinac na meble i chodzic przy nich. Teraz ma 10 miesiecy i proboje chodzic bez pomocy. Kazdy maluch jest inny, w innym tepie sie rozwija. Generalnie jesli jest gotowy raczkowac, chodzic to znak ze jego cialko jest wystarczajaco silne i nie ma sensu z nim walczyc. Chodzik generalnie 'zmusza' dziecko do wysilku do ktorego nie jest ono gotowe. No ale to indywidualna decyzja mamy. No to moje 'zlote' mysli ;) Oj, uroki bycia rodzicami :))) ale bez tego nie wiedzielibysmy ze mamy Maluchy w domu. Pozdrawiam
cześć. Gorączka ustąpiła, malemu wychodzi lewa jedynka, dziaselko robi sie bielsze i jest wypukle. Seba strasznie sie slini, ale pupka jest blada. Niestety - chocbym chciala, nie moge mu dac ciasteczek, bo ma skaze bialkowa ,a w ciasteczkach sa bialka jajek. Prawie nic mu nie moge dawac i to mnie frustruje. Kiedy napisalam na polskim forum do innych mam, by mi poradzily, co takiemu dac - wymyslily u niego grzybice jelit i napisaly mi takie menu, ze mózg staje. Potem jeszcze powiedzialy, ze tych artykulow nie ma nawet w sklepach ze zdrowa zywnoscia i ze mam je sobie zamawiac przez internet. No nie idiotki? Ciekawa jestem co one beda dawac swoim pociechom, jak te skoncza kilka latek, a potem jak juz beda starsze - czy dalej cos w rodzaju prosa quinoa i stewii. Co to w ogole k...wa jest stewia??. Nasze ammy przeciez z nami nie zdziwialy. Owszem rozumiem, ze teraz sa inne czasy, ale bez przesady. Zauwazylam, ze niektore mamusie sa wrecz hipochondryczkami i same wyszukuja chorob u swoich malenstw, a jak lekarz nie potwierdzi, to jest bee. Co wy na to?No, chyba, ze to ze mna jest cos nie tak...
Dlatego tez i ja raczej nie romawiam na forum o zdrowiu dziecka. Mamusie niektore przesadzaja wola same diagnozowac niz udac sie do lekarza. Ja wyznaje zasade ze jesli uwazam ze cos jest nie tak to po prostu ide do lekarza i po sprawie. Rozmowa na forum faktycznie moze okazac sie przygnebiajaca i raczej malo dajaca zwlaszcza kiedy niektore mamy moim zdaniem 'lekko' przesadzaja. A co do twojego Malucha Aglae to czy mozesz mu np dawac chrupki kukurydziane? Sa tutaj w sklepach na polkach z produktami dla dzieci Organix'a z serii fingers food - opakowanie mowi ze sa 100% bezglutenowe. Moj Maluch bardzo lubi o smaku marchewkowym i wcina je jak oszalaly :)
Przyznam ze mój mały wcina juz zwykle bułki, a ponoć jest w nich gluten (jemu raczej dokucza laktoza i sacharoza), co do chrupek spróbuję, tylko się boje czy mu buzi nie zakleją. Wczoraj miałam piękny popis, jak Seba raczkując wytropił moje pantofle, zanim się spostrzegłam - przyssał sie do jednego :/A ja się dziwie dlaczego ma plesniawkę. ;P Apropos tamtego forum - przestałam tam zaglądać, bo strasznie nie lubię histeryczek. Tu zaś jakoś piszą zazwyczaj normalni ludzie.
Slyszalam ze skaza zaczyna przechodzic u Maluchow ok. roku. Nie wiem czy to prawda ale widze ze twoj Maluch zaczyna tolerowac 'normalne' jedzonko wiec moze mu to przejdzie (oby!!). Jak je bulki/chleb to z chrupkami sobie spokojnie poradzi. Jak nie to wypluje :)Oj tak buty to najlepsza zabawka do zucia no i papier. Wszedzie go wytropi czasami mam wrazenie ze on go z pod ziemi wyciaga...
Ja z miotla i mopem to obowiazkowo latam raz dziennie. Bo A/ zre wszystko bo znajdzie na podlodze - wiec nie ma mowy o zadnych paprochach, B/ zuca butla na wszystkie strony i wszysto sie klei. Kupilam mu pare spodenek dresowych w primarku za £3 za 2 pary i niech szoruje. Przynajmniej ja wyfroteruje :)))) Koc?! Jaki koc?! Skarpety?! Ze co?! wszystko to wrog... No i dlatego gilek przy nosku wisi non stop :))) Oj dzieciaki, dzieciaki... No ale inaczej sie nie da... Sterylnie go chowac nie bede, niech sie uodparnia :))))
Wiesz, koc za niedlugo zniknie, jak tylko przestanie kaszlec. Ale wiecie co? WLASNIE POCZULAM COS OSTREGO W JEGO DZIASELKU!!!!!SEBA MA ZABEK!!!!!!!!!!!! A raczej jego kielek. ciesze sie jak cholera - zwlaszcza, ze wczoraj byl nieznosny jak nigdy. Oj kosztowalo mnie to zdrowia, nawet nie wiecie. Aha jeszcze cos - boje sie, czy on czasem nie za szybko zaczyna swoje podboje. Dzis pryzwarl do komody, odsunal sobie dolna szuflade i na kolanka, a zaraz potem zabieral sie do stawania. Ludzie przeciez on ma zaledwie 7 miesiecy i kilka dni! Nie pokrzywi mi sie od tego? boje sie, ze on mi zaraz stanie na nogi. Chyba, ze kazde dziecko tak robi i kazda mama sie tego obawia...
Moj ma 6 - 4 na gorze i 2 na dole. I dalej za kazdym razem jak wychodza nastepne to jest taki marudny, gryzie, slini sie jak nie wiem co. Ja nie wiem co ja bym zrobila bez Calpol-u :))) Polecam bo maluch czuje sie lepiej i jest mniej marudny - proste bo go mniej boli. A jeszcze bolesne 3 do wyjcia i jeszcze bardziej bolesne ostatnie zabki no ale to za kilka ladnych miesiecy...Maly nie robilby tego jakby nie czul sie na silach. Bedzie probowal i probowal, jesli nie bedzie dawal rady to sie podda. Ale wyglada na to ze to silny chlop wiec nie ma co sie martwic. Po prostu zacznie ci szybciej chodzic i tyle :))))
a kiedy chodzic? Bo mój mały ma zaledwie siedem miesięcy, a juz zaczyna galopowac po podlodze. Nie chce tez siedziec, tylko juz sie pręzy do stawania. Slyszalam, ze nie powinien jeszcze stawac na nozki. Nie wiecie czasem kiedy mu bedzie wolno? Lekarz od bioderek powiedział, zeby go nie stawiac na sile - czego ja nie robie, ale ta mala "zaraza" sama staje.