Do góry

Palenie-czy ktoś w najbliższym czasie rzuca?

Temat zamknięty
gosiunia
923
gosiunia 923
11.01.2007, 21:18

...jak w temacie.Ciekawa jestem,ponieważ sama będę niedługo próbowała.Wiadomo-papierosy strasznie drogie,a poza tym może warto zrobić coś dla zdrowia i urody,no nie?

gosiunia
923
gosiunia 923
#111.01.2007, 21:36

Hmm...Albo nikt tu nie pali(w co nie wierzę),albo nikt nie zamierza rzucać na razie.Ja też nie jestem skłonna to zrobić,ale mam już dość gderania męża,bo on-cwaniaczek już 4 lata nie pali.Kupiłam plastry i czekam na dogodny dzień,tzn.jak najmniej stresów.O to nie będzie tak łatwo.Może znajdzie się ktoś kto by mnie zachęcił do tego;a może ktoś sam próbuje rzucić-to będziemy rzucać razem : )))

Red_Bull87
3 104
Red_Bull87 3 104
#211.01.2007, 21:36

ja rzucilem rok temu jak po imprezie calo nocnej sie zatrulem- dobra metoda

gosiunia
923
gosiunia 923
#311.01.2007, 21:37

Paweł A jak długo paliłeś?

gosiunia
923
gosiunia 923
#411.01.2007, 21:39

bo mi to nie przeszkadza,jak nawet się opalę za dużo i mówie sobie :muszę chociaż ograniczyć,a na drugi dzień znowu to samo-pierwsze co,to fajka.Już mam czasami naprawdę dość...

Fiona
82
Fiona 82
#512.01.2007, 00:29

ja tez rzucam juz od dwuch lat i nic mi z tego nie wychodzi :(ale ograniczać mogą i to solidnie do 3 dziennie.kiedys udalo mi sie nie palic przez tydzien - za bardzo sie ucieszylam i... zaczelam palic na nowo, ale znow jestem na dobrej drodze - chyba.

marghareta
102
#612.01.2007, 07:34

przejdz sie do swojego GP, dostaniesz za darmo plastry albo pastylki na 2-3 pierwdze tygodnie "kuracji" za darmo.

radekone
2 588 10
radekone 2 588 10
#712.01.2007, 07:53

ja rzucilem fajki z dnia na dzien po 13 latach (fakt, hardkorowo nie palilem, ale jednak palilem). przez pewien czas jaralem tylko tyton, w nim poza nikotyna nie ma zadnych innych uzalezniajacych syfow. pozniej papieros jakis dziwny mi sie wydawal. bedac w polsce pochorowalem sie i od tego czasu do petow jakiegos szczerego obrzydzenia nabralem. sam nie wiem jak to sie stalo, bo nawet nie planowalem..

WHiX
Moderator
1 012
WHiX 1 012
#812.01.2007, 07:55

Tym, ktorzy nie potrafia sami rzucic proponuje kontakt z GP. Temat sprawdzony i z odrobina samozaparcia mozna sie nalogu pozbyc ...

kryska
2 819
kryska 2 819
#912.01.2007, 08:57

moja mama sie aktualnie stara, na razie zeszla do 4-5 dziennie wiec chyba jest szansa...

na pewno nie Agusia
52
#1012.01.2007, 09:22

ja rzucilam dokladnie 16 marca,czyli troszke czasu juz minelo.i czuje sie naprawde super.uwierz mi.nalezalam do grupy tych osob,ktore uwielbiaja palic i nie wyobrazaja sobie poranka bez kawy i papieroska.no i popatrz.nie mowie ze bedzie latwo,ale naprawde warto.po jakims czasie wreszcie odechce ci sie palic i spojrzysz na wszystkich palaczy i na ten ich niemodny i niezdrowy nalog z obrzydzeniem i obojetnoscia.jakbys nigdy nie palila.ja bynajmniej tak czuje.tylko ze moj facet nadal pali:(

Monika
1
Monika 1
#1112.01.2007, 09:35

ja niepale juz dlugo, ale moj maz palil 2 paczki dziennie i wreszcie po przeprowadzce do nowego mieszkania uznal ze czas skonczyc ze smrodzeniem- chociaz byl wielkim fanem fajek. Zrobil to bez rzadnych wspomagaczy. przez 2 tygodnie mial syndrom odstawienia, ale jakos poszlo. nie pali juz ponad rok, niesamowicie wzrosla mu wydolnosc, jest zadowolony i jedyna przyjemnoscia ktorej nie potrafi sobie odmowic jest 3-4 razy w roku cygaro przy okazji waznych imprez. Zachecam goroco do podjecia proby- zwlaszcza jak sie ma w domu wsparcie. popieram tez pomysl udania sie do lekarza a takze zachecam do odwiedzenia strony www.promocjazdrowia.pl . POWODZENIA

dzianina
852
dzianina 852
#1212.01.2007, 09:38

ja juz nie pale prawie 4 lata,dla mnie to bylo proste do zwyczajnie odechcialo mi sie palic,a potem namowilam meza.jemu bylo troche trudniej,ale udalo sie .nie pali juz 3 lata.super uczucie.teraz strasznie mi smierdza fajeczki.powodzenia.

gosiunia
923
gosiunia 923
#1312.01.2007, 10:12

Cieszę się,że jest jednak zainteresowanie tym tematem.Palenie rzeczywiście jest bardzo szkodliwe -pod każdym względem-,i niemodne,a wręcz tępione.Tak jak w Polsce,i tutaj obowiązuje zakaz palenia w miejscach publicznych-co prawda nie jest zawsze przestrzegany,ale jest.Czasami można zobaczyć grupki palaczy przed pubami.Jeśli o mnie chodzi to ja już kiedyś rzuciłam palenie-wytrzymałam 3 lata i z głupoty zaczęłam na nowo.Wtedy było mi jakoś łatwiej.Rzuciłam z dnia na dzień i,tak jak piszecie,fajki strasznie mi śmierdziały.Chyba właśnie były palacz odczuwa to najbardziej.Miałam wtedy bardzo silną wolę i mocne postanowienie.Teraz jakoś mi tego brak.Chcę rzucić,bo wiem,że muszę,że powinnam;bo za te pieniądze,które puszczam z dymem możnaby tyle fajnych rzeczy kupić.Męczy mnie już ten nałóg,ale wystarczy,że za długo jestem bez papierosa i już zaczynają sie niemiłe objawy,nawet uczucie,jakby zawrotow głowy i drgawek.Typowy nałóg.Palę dużo-za dużo,ale głos rozsądku mówi mi,że czas z tym skończyć.Nie wiedziałam nic o tych darmowych plastrach-zdążyłam już sobie sama kupić na pierwszy tydzień.Nie były tanie,lecz i tak wyszły taniej niż papierosy.Ale skontaktować sie w tej sprawie z lekarzem?-myślę,że to dobry pomysł;a najlepiej by było gdybym miała kogoś,kto ma ten sam problem i wzajemnie moglibyśmy się wspierać.Wiem,że niejeden rzuca ot tak-po prostu.Mój ojciec rzucił po 30 latach palenia dwóch paczek dziennie-teraz nie pali już chyba z 11 lat,ale jeszcze ma czasami problemy z ukł.oddechowym,tzn.łatwiej się przeziębia,często ma kaszel przypominający tzw.kaszel palacza,chociaż już tyle czasu nie pali!Nie mówiąc już o miażdzycy i kłopotami z chodzeniem,na co wpływ też oczywiście miały papierosy.Jest tyle powodów,żeby nie palić!Boże,tylko czemu teraz jest mi tak trudno!?

Powinno byc stale czy zmienne?
593
#1412.01.2007, 22:00

gosiunia, jesli zaczelas uzywac plastrow, to nie pal ani 1 papierosa dziennie; uwazam, ze maksymalnie 2 tygodnie ( zmniejszajac dawke - plastry sa o roznej mocy, mozesz tez silniejsze przeciac na mniejsze - taniej) wystarczy; jesli bedziesz 'podpalac': 1) bedziesz sie samooszukiwac, ze walczysz z nalogiem 2) jesli nie uda ci sie rzucic, to plastry 'nastepnym razem' nie beda tak pomocne, tym samym znacznie zmniejszysz te furtke wyjscia z nalogu;jak sama piszesz, z moich doswiadczen i osob, ktore znam i rzucily, metoda z dnia na dzien jest najskuteczniejsza; POWODZENIA, TRZYMAM KCIUKI (albo krzyzuje palce, jak wolisz ;-)kryska, obawiam sie, ze Twoja mama tak na prawde nie chce rzucic i buduje tylko w sobie zludne poczucie samokontroli :-( obym sie mylil...

Powinno byc stale czy zmienne?
593
#1512.01.2007, 22:08

ps, najtrudniejsze sa pierwsze dwa dni, od 3 dnia bedzie duzo latwiej; pozniej tylko od czasu do czasu np. gdzies na imprezie zdradliwe 'a, 1-go, dla zabawy, juz nie pale, 1-go moge'; mysle ze to dobry pomysl, jesli bedziesz tu codziennie pisac, dostaniesz wsparcie i dodasz otuchy innym!

Ewelina
161
Ewelina 161
#1613.01.2007, 00:51

jesli o mnie chodzi...zadne plastry i gumy do zucia nie byly skuteczne...zulam gumy i palilam jednoczesnie to swinstwo...najbardziej skutecznym sposobem okazala sie silna wola...poza tym po kilku dniach od momentu rzucenia,kiedy kolezanka po fajce stanela obok mnie...zrozumialam,ze to zadnego uroku mi nie dodaje(o zdrowiu juz nie wspominajac)malo tego...poczulam taka odraze,ze nie moglam sobie wydarowac,ze pozwolilam kiedykolwiek na to,zeby czuc bylo odemnie jak z popielniczki...to wystarczylo...nie pale od przeszlo poltora roku:) 
 

gosiunia
923
gosiunia 923
#1713.01.2007, 15:39

Dzięki wszystkim za rady! Jak tylko będę miała jakieś dobre wieści w tym temacie,to nie omieszkam poinformować.Na razie jeszcze cały czas się przymierzam,jeszcze nie przykleiłam plasterka.Wiem,że najlepiej jest z dnia na dzień rzucić,bo tak właśnie zrobiłam ostatnim razem.Jeśli ktoś jeszcze jest w trakcie lub zamierza skończyć z fajkami to życzę powodzonka i wytrwałości :)))

Ania
190
Ania 190
#1815.01.2007, 16:14

moja druga polowa idzie w srode na pierwsza sesje akupunktury-dam znac czy zadzialalo

gosiunia
923
gosiunia 923
#1921.05.2007, 22:35

 HURRA!!! Nie palę juz 9 dni!!! Zachęciła mnie w duzej mierze anuka -ciekawe,jak jej idzie...;)))

Krzysiek
2 061
Krzysiek 2 061
#2021.05.2007, 22:38

ja nie palilem 2 lata i po przyjezdzie do szkocji zaczolem:(

gosiunia
923
gosiunia 923
#2121.05.2007, 22:45

 A moze anuka się odezwie,hę  ;)

Profil nieaktywny
sk555
#2221.05.2007, 22:54

ja jak rzucałam to kupilam plasterki  i mnie po nich wymiotowalo jak zapalilam, a teraz nie pale juz 2 lata, tylko jeden skutek uboczny przytyłam 15 kilo ;(

Profil nieaktywny
mariusz
#2321.05.2007, 22:58

ja ...od jutra :)  tak se wmawiam juz kilka lat !

gosiunia
923
gosiunia 923
#2421.05.2007, 23:02

 sk555 Mimo to warto rzucić-wierzę w to-są naprawdę same korzyści,a ja juz planuje sobie jak nie przytyć  ;)))   3x w tygodniu fittnes i basen  hehe-ciekawe na jak długo starczy mi samozaparcia i ...kasy hehe

Fiona
82
Fiona 82
#2522.05.2007, 23:32

gosiunia - jak nie bedziesz palic to kasy ci napewno wystarczy na fittnes i basen hmm mysle nawet ze zostanie cos extra na fajny ciuszek albo cos  bardziej atrakcyjnego.... zycze Ci powodzenia i niegasnacego samozaparcia .. dasz rade... :)

gosiunia
923
gosiunia 923
#2623.05.2007, 08:38

 Jak ktoś chce przestać palić to napradę-Szkocja jest bardzo dobrym miejscem na to-tu człowiek jest otoczony opieką i otrzymuje pomoc-darmowe plastry przez 4 tygodnie w przychodni,pomoc psychologiczna;kto by pomyślał o takimś czymś w Polsce???  Muszę przyznać,ze z plastrami naprawdę jest łatwiej rzucić,szczególnie jeśli ktoś palił duzo.  Dziś juz jedenasty dzień niepalenia-myślę,ze najgorsze za mną. Rzucajcie palenie razem ze mną   :)))

Dominika
81
#2723.05.2007, 09:35

cześć gosiunia gratuluje ja podjełam próbe z plastrami ale nic mi to nie dało szkoda było męki i plastrów a w szczególności najblizszych bo przezywali horror ze mną a teraz nie pale od tygodnia bez plastrów chyba wystarczy silna wola chociaz nie wiem czy temu podołam ;-))))))))))

piter
66
piter 66
#2827.05.2007, 21:28

bez walki,samozaparcia i zmiany pogladu na temat palenia itp nie rzucisz palenia..plastry nie pomoga w 100%. przeczytajcie wypowiedz <Agusia25>:)

gosiunia
923
gosiunia 923
#2928.05.2007, 08:26

  Oki  :))   Dziś juz chyba 15 dni,a to juz naprawdę sporo,jak na mnie.Masz rację nasermater-ja właśnie to wszystko mam,samozaparcie i zmianę poglądów,ale plastry  są mi potrzebne,zeby nie odczuwać tego paskudnego,czysto fizycznego dyskomfortu,jak się wiąze z brakiem nikotyny.Widzę juz pozytywne zmiany w moim ciele,a to dopiero początek.Mąz nie moze się mnie nachwalić  ;P

piter
66
piter 66
#3028.05.2007, 19:39

nie wiem jak z plastrami...nie probowalem:) ale widze ze dajesz rade gosiunia, oby tak dalej:) ja nie pale pol roku i nie mam zamiaru zaczynac.

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis