tu masz cennik, choc TV USG nie jest wymienione:
http://www.gcrm.co.uk/downloads/Tre...
Ale ogolnie jest slabo w tym szpitalu, w ktorym rodzilam i to juz na necie tez wyczytalam jak bylam jeszcze w ciazy. Wszystko sie dobrze skonczylo, choc byl to nielatwy porod i musieli mi pomoc, wiec oczywiscie nie moge narzekac, bo synus jest zdrowiutki
Przemyśl może najpierw jakąś jedną, spójną wersję wydarzeń, bo nie wiem już czy jest słabo, czy jednak pomimo trudnego porodu wszystko dobrze się skończyło i nawet kartkę z podziękowaniami wysłałaś. Bo jedno drugiemu "trochę" przeczy, jak większość Twoich wypowiedzi.
Uwierzysz, że młodą w niedzielę ucho bolało, a w poniedziałek o 10.30 dostała krople z antybiotykiem od swojego GP? Czary, jak nic.
Radnor nie rozumiesz moich wpisow, twoj problem. Mialam na mysli, ze ta jedna polozna byla ok, a reszta nie, bo kilka widzialm w trakcie moich tamtejszych wizyt. Nie dziwi mnie, ze twoja corka , jak ja z szacunkiem okreslasz 'mloda' widzial gp w poniedzialek, bo powiedziales co bylo, czyli tzw. 'emergency'. Normalnie na wizyte czekasz tydzien jak dobrze pojdzie. A to dlatego, ze tu nie ma przychodni, do ktorych sie tak wchodzi i czeka, tylko trzeba sie umowic na termin. No i na koniec , po co facet siedzi na forum dotyczacym usg? Nie masz co robic, zeby sleczyc tematy dla kobiet?
Bo tylko ta jest w okolicy. Ja nie mieszkam w Glasgow czy Edyngurgu. Tu jest tylko jeden szpital. Ja po prostu chcialam zobaczyc co na ten temat mowia inne kobiety i nie byly zachwycone, to tyle. Niektore polecaly labour ward i stanowczo odradzaly midwife unit na przyklad. Mnie polozna sama zasugerowala midwife unit, no bo wiadomo swoj swojego. Ale przy trzecim razie im powiedzialam chce wlasnie labour ward,na ktorym i tak bym wyladowala, jak mi potem powiedziano.
Nie dziwi mnie, ze twoja corka , jak ja z szacunkiem okreslasz 'mloda' widzial gp w poniedzialek, bo powiedziales co bylo, czyli tzw. 'emergency'. Normalnie na wizyte czekasz tydzien jak dobrze pojdzie. A to dlatego, ze tu nie ma przychodni, do ktorych sie tak wchodzi i czeka, tylko trzeba sie umowic na termin. No i na koniec , po co facet siedzi na forum dotyczacym usg? Nie masz co robic, zeby sleczyc tematy dla kobiet?
Sama widzisz, skoro jest emergency to przyjmą od ręki. A jeśli nie jest, to po cholerę ci lekarz na za pięć minut? Możesz to jakoś wyjaśnić, poza własnym widzimisię?
Wyjaśnisz też pewnie, skąd w Polsce akcja "Rodzić po ludzku"? Albo fenomen śmiertelności noworodków dwukrotnie niższej w UK, niż w nadwiślańskim raju pełnym przyjaznych lekarzy gotowych do poświęceń w każdym szpitalu? Czy te niewygodne pytania też zignorujesz?
Nie mam co robić, więc czytam co moja ulubiona mamuśka od spisków rosyjskich znów wymyśliła. Wybacz, ale obok głupoty nie umiem przejść obojętnie, alergię mam po prostu, bo jeszcze ktoś te twoje bzdury przeczyta, uwierzy i zacznie latać w 9 miesiącu w tę i nazad.
A dla mnie ty jestes glupota, jedna wielka glupota. Nie mowilam, ze chce lekarza za 5 minut, ale wole system jaki panuje w Polsce jesli chodzi o przychodnie. Nie wiem jaka jest smiertelnosc noworodkow w Polsce, ale na pewno nie jest ona spowodowana zaniedbaniami lekarzy. Ja nie balabym sie rodzic w Polsce. Jak ty jestes takim naiwniakiem, ktory wierzy, ze to byl wypadek to sorry, ale brak mi slow. I nie nazywaj mnie mamuska. Nie jestes moim kolega, zeby sobie takie teksty puszczac.
jak pomyślę, że miałabym teraz chore dziecko rejestrować do przychodni w Polsce to siwieją mi trzy ostatnie blond włosy - kms - prawda jest taka, że jak zapłacisz to masz, a nie zapłacisz to też różnie bywa - nie będę już podawała przykładów z najbliższej rodziny, bo to nie ma sensu - fakt, że są tacy, którzy się w tym systemie odnajdują, ja nie...
@kms18 - znów nie odpowiedziałaś na moje pytanie proste, pozwolę sobie przypomnieć:
W czym problem, jeśli w razie nagłych wypadków lekarz cię przyjmie z uśmiechem, a jeśli to nie jest nagły wypadek, dlaczego nie możesz tego tygodnia poczekać na wizytę?
Postaraj się to wyjaśnić bez biadolenia o Polsce, zajrzę na lunchu co wymodziłaś.
Pod koniec XX wieku do kieszeni lekarzy wsadzilismy ok 3000 zlotych, w oplatach za prywatnego lekarza oraz za "dyzur" podczas porodu.
Na poczatku XXI wieku juz mniej (z 1800), bo olalismy miasto wojewodzkie i zalatwialismy wszystko w powiatowym.
I niech nikt mi nie pier..li, ze sluzba zdrowia jest w polsce OK. Jest, jak masz gleboka kieszen, do ktorej czesto siegasz.
Agap17
#29 | Wczoraj - 19:08
Aaarszenik
Mysle, ze sa podstawy do tego, by sadzic ze opieka dla kobiet w ciazy w Polsce jest duzo lepsza. I nie jest to tylko moja opina. To bylo moje pierwsze, upragnione, wyczekane dziecko...Kiedy ide do lekarza w Polsce, mam pelne zaufanie. I pewnie powiesz, ze dlatego ze place. Nieprawda! Mialam tez fantastycznego lekarza panstwowego, u ktorego standardem bylo usg itp.w panstwowym gabinecie.
widzisz kazdy ma inne zdanie - ja jedno dziecko stracilam w 26 tygodniu ciazy - nikt nie ruszyl palcem (oprocz co trzy tygodniowego wchodzenia na kozla). Drugie dziecko ledwo sie urodzilo - ze stanem przedrzucawkowym na emergency, na stole operacyjnym. Chodzilam prywatnie do ginekologa!!! Faszerowali mnie duphastonem, oleistymi zastrzykami w dupe! I co????
Pelna przerazenia zaszlam tutaj w ciaze (lekarz w Polsce grzecznie ostrzegl mnie, ze nie powinnam juz miec nigdy wiecej dzieci).
W tej chwili jestem w 36 tygodniu, nie bralam ani jednej tabletki (procz antybiotyku bo musialam), obchodza sie ze mna jak z jajkiem. Opieka jest zupelnie inna, a zarazem niebo lepsza. W moim przypadku nie zaufam polskiemu lekarzowi - w polowie przekupionego przez firmy farmaceutyczne!
A jaka ty chcesz odpowiedz radnor? Nie mama zadnego problemu w przypadkach naglych. POwiedzialam juz z czym mam problem i nie bede sie powtarzac. Sa rzeczy, ktore mi w nhs pasuja i sa takie , ktore mnie oburzaja. Koniec tematu. Ja w Polsce chodzilam do lekarza i nie narzekalam. Nie mam zlych wspomnien. Powiem tylko, ze jak moj syn mial goraczke i szlam do przychodni, zeby ktos go zobaczyl, to glupia recepcjonistka stwierdzila, ze nie maja terminu na 'dzisiaj'. Musialam jej powiedziec, ze chce zobaczyc lekerz dyzurujzcego pomimo, iz miala powiedziane polroczne dziecko mialo goraczke. W koncu zobaczyl go lekarz, ale tez nie bylo to takie 'o prosze bardzo zaraz lekarz przebada pani dziecko'.
kms18
to w czym masz wlasciwie problem. Bo co zaczynasz historie, to na koncu sie okazuje ze bylas przyjeta i ktos sie Toba/dzieckem zajal.
W mojej przychodni codziennie od 16 sa przyjecia "Emergency". Przyjmuja jakies 10-15 osob. Do tego w poniedzialki mozesz sotkac sie z GP nawet do godziny 19.
Milion razy wole to niz sterczenie przed gabintem lekarza pierwszego kontaktu od godziny 6 rano, z nadzieja ze zostane przyjeta przd poludniem, jesli tylko kolejny przedstawiciel handlowy nie wcisnie sie w ogonek :/
Ale ja sie o nic nie kloce. Dyskusja sie rozwinela w sumie nie tam gdzie nalezy, bo dziewczyna prosila o pomoc. Ja sie wtracilam, gdyz uwazam smiesznym fakt, ze nie chca jej wykonac tego usg. Jaka to dla nich roznica brzuch czy pochwa naprawde. Wiem natomiast, ze prywatne usg wykonuja juz bardzo wczesnie i wtedy na pewno bedzie dopochwowe, ale ja nigdy nie wykonywalam. Ja zrobilam prywatne usg trojwymiarowe w Polsce.
u mnie w przychodni rowniez nie ma problemu z emergency - nie tak dawno jak w kwietniu, moj syn mial zwyczajny na swiecie kaszel - ktory z minuty na minute przeksztalcil sie w swist. Telefon do przychodni o godzinie 16tej - przed 17ta wizyta u lekarza, a przed 18ta bylismy juz w szpitalu.
ps. swoja droga zawsze mozna zadzwonic na nhs24 - z tym tez problemowo tutaj nie ma. Jezeli trzeba posla karetke, jezeli nie, kaza przyjechac do szpitala, czy do lekarza.
ps. ile tej goraczki mialo dziecko? 40 stopni?
Prosze o pomoc. Jestem po poronieniu, bylam w Polsce u lekarza, bralam leki i po tych lekach powinnam zrobic kontrolne usg dopochwowe. Nigdzie nie chca mi tego zrobic. Proponuja jedynie usg brzuszne. Ja jednak musze miec zrobione usg dopochwowe. Czy ktos z Was moze mi cos polecic- najlepiej okolice Glasgow. Z gory dziekuje!