...powiedział hipokryta, przylepiający się jak rzep/ gówno do buta do połowy ludzi na forum po to, aby, aby snuć swoje dywagacje na dalekie od merytorycznych, osobiste jazdy po użytkownikach. Nie pasują Ci moje komenty to ich nie czytaj, ani też nie czytaj niczego, co ujrzysz na prawo od mojego awatara. :P
Też umiem wklejać:
------
Żarty z patriotyzmu? M.Czubaszek: Mnie śmieszy hasełko, że Polska jest najważniejsza
"W warszawskiej kawiarni Corner na Pięknej spotykam się z Marią Czubaszek. Miesiąc przed Euro, znana pisarka i satyryczka jest zaniepokojona korkami i remontami w Warszawie. Ale rozmawiamy przede wszystkim o patriotyzmie. W dniu flagi zastanawiamy się, czy patriotyzm musi zawsze być taki poważny, taki pisany i mówiony wyłącznie wielkimi literami. Maria Czubaszek w swoim zaczepnym i prowokacyjnym stylu przekonuje mnie, że nie.
Czy można śmiać się z patriotyzmu?
Polak nie potrafi się z siebie śmiać. Tymczasem w każdym temacie jest miejsce na poczucie humoru. Uważam, że nie ma takiego tematu z którego nie można się śmiać. Nawet ze śmierci należy się śmiać, to jakoś oswaja człowieka z tym co jest nieuniknione. Nie ma tematów tabu. Im większy dramat, tym więcej potrzeba poczucia humoru. A patriotyzm od pewnego momentu staje się dramatem Polski. Niektórzy dzielą Polaków na prawdziwych patriotów i nieprawdziwych. I to jest, moim zdaniem dramatem.
Zna Pani jakieś dowcipy o patriotyzmie?
Ja w żartach jestem słaba. Znajomi z mojego kręgu to w ogóle żartują z takiego podejścia do patriotyzmu, że prawdziwy patriota musi biegać z wywieszoną flagą. Z wywieszaniem to mi się kojarzy tylko moje powiedzenie "biegać jak pies z wywieszonym ogonem", bo kocham psy. Jak słyszę o wywieszonych flagach, to z tym mi się to kojarzy, co mnie śmieszy. Nie przybiegłam na naszą rozmowę z flagą, choć jest święto flagi. Wiem, że prezydent namawia, żeby wywiesić flagę, przyczepić sobie kotylion. W moich czasach kotyliony to się przyczepiało na tańce. Niczego nie wywieszam, niczego nie przypinam. Dla mnie dowodem na to, że jestem patriotką jest to, że w zapłaciłam podatek. Co prawda na ostatnią chwilę, ale dla mnie to jest dowód patriotyzmu. Dzisiaj nie trzeba o ojczyznę walczyć krwią i ciałem, choć wojna jest polsko - polska. Ale dzisiaj patriotyzmem jest żeby zapłacić podatek. To boli, no ale patriotyzm boli.
Dlaczego patriotyzm boli?
Według teorii patriotyzmu prawdziwego, trzeba wracać do korzeni, pamiętać o przeszłości. Ja nie lubię wracać do przeszłości, więc już mnie to boli, że mam pamiętać co było, gdzie Polska wygrała, gdzie przegrała. Ja tymczasem żyję chwilą obecną. Więc boli mnie, że powinnam o takich rzeczach pamiętać. Boli mnie, że każe mi się żyć przekonaniem, że Polska jest najważniejsza. Zawsze mnie śmieszyło to hasełko, że Polska jest najważniejsza. My na szczęście żyjemy w czasach otwartych granic. Na pewno nie jestem prawdziwą patriotką, natomiast urodziłam się w Warszawie i zawsze podkreślam, że mam wielki sentyment do Warszawy. Natomiast to, że się urodziłam w Polsce, to jest przypadek, bo równie dobrze moja mama, która przyjechała do Warszawy ze Lwowa, mogła pojechać do Wiednia, lub Moskwy. Sam fakt, że urodziłam się w Polsce, a nie w Austrii albo w Rosji, nie jest czymś co mnie poraża, rzuca i do końca życia będę przekonana, że to jest miłość bezwarunkowa. To mnie nie przekonuje do patriotyzmu. Ja dzielę ludzi nie na Polaków, Francuzów, Rosjan, ale na fajnych ludzi i niefajnych ludzi. Ja nie dzieliłabym Polaków na patriotów, ale na ludzi fajnych i na ludzi niefajnych. To dotyczy wszystkich na całym świecie.
Co Pani sądzi o fali uczuć patriotycznych przed Euro?
Na razie Ukrainie grozi bojkot. Ja się sportem w ogóle nie interesuję, ale dwa miesiące temu napisałam na blogu, że moim marzeniem byłoby zbojkotować Euro na Ukrainie. Nie ze względu na Julię Tymoszenko, ale dlatego, że ja uwielbiam zwierzątka, a przede wszystkim psy. Przeczytałam, że Ukraina postanowiła pozbyć się wszystkich zwierzątek bezdomnych, które psułyby ten ich piękny obraz. To była zgroza. Pomyślałam, że byłoby cudownie, żeby zbojkotować tę imprezę, żeby nikt tam nie przyjechał. Napisałam na blogu, że to jest jedno z tych marzeń, które nigdy się nie spełni. A tutaj tymczasem jest propozycja bojkotu. Co prawda zupełnie z innego powodu, ale chętnie się do tego podłączę. Tutaj też chyba wychodzi brak mojego patriotyzmu. Nie powiem, że bardziej niż Polskę kocham psy, bo by to strasznie zabrzmiało, ale dla mnie ważniejsza jest miłość do zwierząt na całym świecie, niż bezwarunkowa miłość do swojego kraju. Bo coś w tym jest niebezpiecznego, jakiś nacjonalizm. Miłości bezwarunkowe mnie niepokoją. Muszą być pewne warunki spełnione.
Jeżeli ten kraj jest jaki jest, to ja nie widzę powodu, żeby go kochać. Ja nie pękam z dumy, że jestem Polką. Oczywiście mogło być gorzej. Mogłabym urodzić się na Węgrzech. Wbrew większości Polaków, polityków, działaczy sportowych mi pasuje bojkot Euro na Ukrainie. Byłoby dobrze, gdyby Ukraińcy się przejechali na tej wspaniałej imprezie.
Czy ma Pani strategię jak przetrwać ten czas?
Ja nie lubię chodzić, taksówkę będę musiała zamawiać z dużym zapasem. Urlopów nigdy nie biorę, będę pracowała. Skóra mi cierpnie, jak myślę o Euro. Warszawy w czasie Euro sobie nie wyobrażam, choć wyobrażam sobie wiele rzeczy.
Jakie ma Pani zdanie o polskiej reprezentacji?
A mamy jakąś? Ja się w ogóle sportem nie interesuję. Sport to paszport do kalectwa. Piłka nożna to zero mojego zainteresowania, czasem oglądam w telewizji Formułę 1. Słyszę, że Polacy mogą na Euro zostać Mistrzami Europy. To jest patriotyzm, którego nie rozumiem. Jak usłyszałam, że PZPN obiecał, że jeśli Polska zdobędzie puchar, to dostanie ileś milionów do podziału, to powiedziałam, że PZPN może obiecać i 100 milionów, bo i tak nie zapłaci. Z tego co słyszę, to cieniutkie szanse są. Polska drużyna tego nie dokona. Prezydent Komorowski powiedział, że duma z orzełka na koszulce spowoduje, że może wygramy, bo to nas jakoś uskrzydli. Więc ja tu znowu nie wierzę w te patriotyczne skrzydełka. Ja jednak wierzę, że pewien napój dodaje skrzydeł lepiej. Wierzę też w słowa piosenki "W życiu piękne są tylko chwile". W Warszawie był już z wizytą puchar Euro. Myślę że to była ta chwila dla Polaków. Przez moment był puchar w Warszawie."
USA są dumne, że mogą zaliczyć Polskę do jednych ze swych najbliższych przyjaciół i sojuszników, zjednoczonych z nami wspólnymi wartościami i wzajemnymi interesami" - napisał Barack Obama w skierowanym do Polaków liście. Prezydent USA i sekretarz stanu Hillary Clinton złożyli Polsce życzenia z okazji przypadającego we wtorek święta Konstytucji 3 maja.
"W imieniu narodu amerykańskiego ślę moje najlepsze życzenia dla wszystkich, którzy obchodzą polskie święto Konstytucji 3 maja - tu w Ameryce, w Polsce i na całym świecie" - stwierdził Obama w oświadczeniu.
Dodał, że od czasu uchwalenia historycznej konstytucji w 1791 roku "naród polski cierpiał wielkie tragedie, ale jego wytrwałość stała się natchnieniem i nadzieją dla narodów całego świata".
Przypomniał o sojuszu polsko-amerykańskim i współpracy, między innymi w międzynarodowej operacji wojskowej w Afganistanie
esha_
#6 | Dziś - 09:11
Szkoda Dolys, że brakuje Ci na tyle szerokiego spojrzenia aby zrozumieć, w jakim kierunku podążają myśli klona tygrysa.
---------------------------
esha_,
Moja reakcja, jako historyka jest normalna. Piękna to rocznica. Nie interesują mnie ani twoje, ani niczyje inne rozgrywki. Tak trudno to zrozumieć ? Tyle w temacie.
Pozdrawiam.
Dolys,
Rocznica może i piękna ale cele, jakie przy tej okazji przyświecają rozmaitym tygrysom zakładającym tego typu tematy są dalekie od patriotycznych. Nieumiejętność dostrzeżenia tych faktów dyskwalifikuje Cię w moich oczach jako historyka, którego przede wszystkim powinien cechować pewnego rodzaju obiektywizm. O twojej hipokryzji, i zwykłym zaprzaństwie, braku zrozumienia pewnych zależności a przede wszystkim zakłamaniu, świadczą chociażby Twoje "lajki" i "nielajki", które mają się nijak do napisanego przez Ciebie zdania:
"Nie interesują mnie ani twoje, ani niczyje inne rozgrywki. "
ale z tego właśnie dałaś się poznać na forum.
Już dawno przestałem się dziwić, że nasze uczelnie są w piątej setce rankingów. Kształci się "na sztukę", wtłaczając suche fakty, zamiast uczyć myślenia. Uważam, że jesteś tego modelowym przykładem.
Szczęść Boże
lub raczej
Darzbór
esha
Kierując się Twoją logiką i horyzontami wystarczy założyć temat "3 maj" i wkleić np. cycki. Uczciłem? Uczciłem.
Żal. Faktem jest, ze w Polsce przeciwko redukowaniu w szkołach godzin lekcyjnych historii najwięcej szumu robili "historycy" ( podobnie jak Ty wykształceni w tym własnie kierunku) pragnący nauczać "macierewiczowskiej" wersji historii.
Przecież to taki uznany badacz. Także obiektów latających.
3 maja, w Polsce, jest dniem w którym obchodzimy dwa bardzo ważne święta: uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski
Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski
W jednej z pieśni jaka wybrzmiewa dziś w naszych kościołach śpiewamy:
"Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!
Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
ociemniałym podaj rękę,
niewytrwałym skracaj mękę,
Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo!"
... o tym swiecie zapomnieliscie "katolicy" tak ??? :P
Ech, nie chce mi się z tobą dyskutować. Słowotok i słowotok.Taki trochę bez sensu i brzmiący jako krytyka dla krytyki. Zabawne, jest twoje podejscie do tych lajków :D. Lubię tę rocznicę i nijak się to nie ma do hipokryzji :D :D. Czasem wyrażam swoje zdanie, ale chyba jeszcze nie zdążyłeś zauważyć, że raczej się nie wdaje w rozgrywki, więc 'z tego własnie dałaś się poznać na forum' uważam za nieco przesadzone.
Co do to twojego komentarza o uczelniach, to wnioskuję, że chyba nie skończyłeś ani jednej, stad a opinia :D. Liczy się transcendentalne doświadczenie. No, ale tego trzeba samemu doświadczyć.
P.S. I nie krzycz tyle :). W życiu jest tyle piękniejszych rzeczy, niż wirtualne walki z ludźmi, których pewnie nigdy nie spotkasz w realu :)
Pomysl z tymi lajkami, byl super. Tyle mi daje uciechy, ze tylko pogratulowac wlascicielom.
Sam lubie dawac lajki zeby pokazac ze sie z czyms zgadzam, czy podoba mi sie ta wypowiedz. Ale lubie tez dawac nielajki, jak widze cos inaczej czy wrecz, mi sie nie podoba, a nie jest to tak wazne zeby o tym pisac, czy czasem nie mam argumentow zeby odpisac, ale sie nie zgadzam, i chce zeby bylo o tym wiadomo.
Ale najbardziej lubie lajki, czy raczej nielajki, za to ze obdarzeni, wprost wychodza ze skory, jak im je wysylam. Wiem ze to nie ladnie, ale tak lubie te popisy proznosci, ze nieraz nie moge sobie odmowic.
Witaj, majowa jutrzenko,
Świeć naszej polskiej kraine,
Uczcimy ciebe piosenką,
Przy hulance i przy winie.
Witaj Maj! Trzeci Maj!
U Polaków błogi raj!
Nierząd braci naszych cisnął,
Gnuśność w ręku króla spała,
А wtem Trzeci Maj zabłysnął
I nasza Polska powstała.
Wiwat Maj! Trzeci Maj,
Wiwat wielki Kołłątaj!
Ale chytrości gadzina
Мłot swój na nas zgotowała,
Z piekła rodem Katarzyna
Moskalami kraj zalała.
Chociaż kwitł piękny Maj,
Rozszarpano biedny kraj.
Wtenczas Polak ze łzą w oku
Smutkiem powlókł blade lice,
Trzeciego Maja со roku
Wspominał lubą rocznicę.
I wzdychał “Boże daj,
Ву zabłysnął Trzeci Maj!"
Tam w Łazienkach jest ruina,
W której Polak pamięć chował.
Tam za czasów Konstantyna
Szpieg na nasze łzy czatował.
Gdy nadszedł Trzeci Maj
Kajdanami brzęczał kraj.
Próżno, próżno Mikołaju
Z paszcz ognistych w serce godzisz,
Próżno rząd naszego kraju
Nową przysięgą uwodzisz.
Wiwat Maj, piękny Maj,
Niech przepadnie Mikołaj!
О zorzo Trzeciego Maja!
Pod twoimi promieniami
Przez armaty Mikołaja
Pójdziem w Litwę z bagnetami.
Wiwat Maj, piękny Маj,
Polski i litewski kraj!
W pieśniach rozpacz uwięziona
W listopadzie wstrząsła serce.
Wstaje Polska z grobu łona,
Pierzchają dumni morderce.
Błysnął znów Trzeci Maj
Teraz nasz wesoły kraj!
Refren się śpiewa bis