Wiesci zza oceanu : bylem dzis w Denver - autem - bo gdzie mieszkam sniegu jeszcze ''po kolana''.Za to na ''nizinach'' czesto i gesto widac juz bikerow.Temperaturka tam juz fajna - dzis bylo 65F.Az sie nie moge doczekac az swojego wyciagne.Pare dni temu go az odpalilem - raz z ciekawosci - czy zapali po tak dlugim przestoju/od pazdziernika/- a dwa zeby posluchac rur i zaciagnac sie spalinami ;-).
Koleszka w polsce potrzaskal Desmosedici.Niby fajne,ale duzo ale.DOpony na 200km,robione na zamowienie tylko przez bridges.,wlasny mechanik,na drogi przejebana bo to motogp.Roztrzaskal,wyszedl ze spiaczki,odlal sie na karbon i tytan i sprzedal za grosze:) ...i porobil 220KM BMKe i ponoc lepiej chodzi.Ponoc...
Plany, nadzieje oczekiwania i takie luzne gadki.
Ja planuje zrobic duze prawko, pozbyc sie zalem motorynki, dokonac zakupu Suzuki GSR600 K7 i troche polatac po wsi, ewentualnie wycieczka, no np do Lake District.
Jak tam u was?