niestety te ogloszenie jest przerazliwie, smutno prawdziwe. sam sie o tym przekonalem nie raz. wiekszosc znajomych zapraszacie niby na kawke potem wyciaga stos aplikacji, listow z bankow i innych dyrdymalow, i musisz nad tym sleczec w nieskonczonosc. przyznam, ze od kliku osob w ostanich 2 latach sie odcialem z tego powodu.a juz najbardziej denerwuje mnie to jakie poirytowanie i agresje w tych ludziach w zbudza nawet najmniejsza sugestia, ze warto byloby sie uczyc jezyka.ja nie mam nic przeciwko pomaganiu czerppie nawet z tego duzo proznej satysfakcji:-), tyle tylko, ze stalem sie bardzie selektywny w tym komu pomagam. potrafie juz wyczuc kto tak tylko przy okazji prosi mnie o przysluge a kto zna mnie tylko dlatego zeby mnie o przysluge poprosic.
Jak ju pisałam na DYSKUSJI OGÓLNEJ Cudny apel, ale moim zdaniem zbyt mało pikantny.....................Ludziom takiego pokroju o których mowa trzeba bardziej dosadnie, bo inaczej nie zrozumieją nawet po polsku;Ludzie o których mowa w powyższym poście to hieny, jestem tu już 5 lat i miałam do czynienia z wieloma takimi przypadkami, znam również takich, którzy przyjechali tu w tym samym czasie co ja tzn 5 lat temu i do dzisiaj nie potrafią porozumieć się w podstawowych sprawach dotyczących życia codziennego. JESTEM ZA !!!!!!!!!! (z całym szacunkiem dla pomagających)
Wspanialy post, zgadzam sie, jest mi wstyd za nich i szczegolnie zal ich dzieci ktore rosna w olbrzymich kompleksach tutaj bo moze rodzice kupili plazme z otrzymanego working tax credit ale nie wiedza nawet czego dziecko uczy sie w szkole, nie moga pomoc w odrobieniu lekcji, pojsc do kina..MATKI, OJCOWIE DO ROBOTY!! Ludzie ktorzy nie planuja nauki jezyka ( nauki przez duze N a nie zajec plotkarskich raz w tyg) powinni nie siedziec tutaj dluzej niz 2-3 lata.
A co mysla na temat tych wypowiedzi sami "poszkodowani" czyli Ci ktorzy nie mieli checi uczenia sie jezyka po przyjezdzie do kraju anglielskojezycznego?? Jak sobie wyobrazacie dalszy pobyt tutaj? Do czego dazycie w swoim zyciu? Jaki model wychowania dzieci jest dla was wzorem? I jak my te wyksztalciuchy spikajace mozemy wam w MADRY sposob pomoc?
Jedni chcą się uczyc inni nie- więc nie pouczajcie tych INNYCh- jak ktoś chce pomóc niech pomaga świadomie,że Ci ludzie tylko o to prosza... Wędki, zostawcie sobie......kto ma ochotę na rozwój to się rozwinie...ci INNI nie planują rozwoju a przeżycie..i <jakoś to będzie> Nikt nie musi pomagać ale nikt nie powinien pouczać...
Swieta racja. Ja kiedys pomagalem a teraz przestalem. Prawda jest taka, ze jest grupa osob z naszego kraju ktorych glownym zajeciem jest zerowanie na inych. To nawet w Polsce dosc popularne zajecie. Ja mam zasade prosta. Jesli sie na kims przejade taka osoba automatycznie sama usuwa sie z listy moich znajomych i tyle..
a ja uwazam ze ci co tak tu sie wymadrzaja, to nie sa ci co pomagali, czy pomagaja.poniewaz jezeli czlowiek jest taki a nie inny,bo tak zostal wychowany,to pomoze nie oczekujac cudow, a tez nie wierze ze ktos za pomoc ,nie stara sie odwdzieczyc,kto wie moze dzis ja tobie a ty mi jutro.bo takie jest zycie.
Mam pewien klopot z tym zwiazany.. Moj chlopak wykupil bilet dla swojego brata. Oczywiscie jego wizyta miala trwac dwa, trzy miesiace, chcial sobie tylko dorobic.. Po pierwse musialam znalezc mu prace, po drugie dzwonic w jego sprwie.. Normalnie dwie lewe rece.. Teraz jak juz ma prace (part time) wymyslil sobie, ze jego rodzina przyleci do niego na stale!!! NORMLANIE nie wyrabiam.. nie wiem co on sobie mysli.. Ani slowa po angielsku, kiepska praca i ma tupet zeby zwalic cala rodzine na moje mieszkanie.. Prowadze z nim niezla wojne, ale ten czlowiek (po tym jak mu zalatwilam prace i wszystkie wazniejsze sprawy) mysli, ze jest najmadrzejszy!! Dostalam swietna nauczke.. I na dodatek jeszcze nie wiem jak ta cala sprawa sie skonczy.. :/
Zapomnialam dodac, ze moj chlopak stoi twardo po stronie brata twierdzac, ze jak przyleci jego rodzina to tylko na dwa tygodnie, bo zaraz sobie znajda mieszkanie.. Jak oni znajda mieszkanie, jak on sobie nawet pracy nie umial tu sam zalatwic.. Pozatym skad wezmie kase jak ma tu wiecej dlugow niz zarobow.. Mial ostatnio tupet przyjsc do mnie i powiedziec "wiesz, ze masz mi szukac mieszkania" Hehe zabawne.. Woalabym zeby pocalowal mnie w cztery litery, ale jesli mu znowu nie pomoge to bede miala jego rodzine do konca zycia na glowie!!
Ja pomagalem. Lazilem po bankach, dentystach, przychodniach, doktorach, wypelnialem druczki itp itd.Ktos mi powiedzial jedna zasade. Komus zawsze pomagales, raz odmowisz i zawsze chujem dla niego bedziesz. Od tamtego czasu trzymam sie tej zasady jak mantry, pierdole ich nie pomagam. Albo sie odnajda albo wą do pieknej miodem, mlekiem i coca-cola plynacej polski.Normalna zasada ewolucji, jesli sie nie dostosujecie.. coz zdychajcie.
APEL DO POLAKÓW W SZKOCJI
W kraju którym mieszkamy, żyje wiele osób, które nie są w stanie zrozumieć podstawowych reguł egzystencji społecznej. Ludzie Ci nie chcą, nie mogą nie widza potrzeby starania się o swoja przyszłość, chodzi głównie o: załatwianie prywatnych spraw, radzenie sobie z problemami swoimi, swoich dzieci. Wszelkie problemy przerzucane są na innych, znajomych (tych co są potrzebni 'bo coś trzeba'), okolicznych mieszkańców, a nawet przyjaciół i rodzinę.
Ludzie Ci nie widza nawet potrzeby nauki języka, nie jest im potrzebny, lub są zbyt leniwi, czekają zawsze na kogoś ze wszystkim czego potrzebują, czy jest to potencjalny sponsor, czy wykorzystywana życzliwa osoba.
Problem nie jest marginalny, jest bardzo widoczny i może się nasilać. Zwykle na kilku Rodaków jedna osoba jest ta 'radząca sobie ze wszystkim', wiec proszę te nieliczne osoby:
NIE POMAGAC!!, NIE ROBIC NIC!!, CIAGLE POMAGAJAC INNYM WYRZADZACIE IM KRZYWDE, ONI MUSZA SIE USAMODZIELNIC!! inaczej nie ma dla nich przyszłości tutaj.
Jeżeli w porę nie powiemy STOP! Może być bardzo nieprzyjemnie. Oni Ci nie pomogą jak będziesz czegoś potrzebował, nie zrobią nic. Co więcej, Oni uważają ze mamy obowiązek mieszania się w cudze życie i problemy, ze względu na narodowość. W sytuacjach gdy odmawiamy robi się nieprzyjemnie, Ci ludzie nie maja żadnych zahamowań.
Pragnę zauważyć ze żyjemy w Szkocji, w kraju gdzie wszyscy (ponad 90-kilka%) ludzi mówi tylko w języku ojczystym; prasa, TV, urzędy, szkoły nie będą, i nie maja zamiaru dalej tolerować braku integracji ze społeczeństwem. Ten proces już się zaczął i za najdalej 2 lata, Ci którzy tego nie zrozumieją będą zmuszeni opuścić ten kraj.
POWIEDZ NIE! - NIE WYRZADZAJ KRZYWDY INNYM