no mysle ze z tym uproszczeniem i 2 kategoriami sie troche zagalopowales! ja np. znam dobrze jezyk, obydwoje z mezem mamy dobra prace, integrujemy sie ze szkockimi sasiadami(Polakow prawie w ogole tu nie znamy) itp...a jednak przyjechalismy tu po kase,wiec do ktorej kategorii bys mnie zaliczyl? Mysle ze krzywdzace sa takie uproszczenia.
Planuje tutaj zostac jeszcze jakis czas. Jestem na emigracji ponad 4 lata juz (ale zlecialo) i trudno mi sobie wyobrazic zycie w Polsce. W kazdym razie coraz wiecej ludzi chce wracac. Mysle ze czesciej beda wracac ludzie zaradni, wyksztalceni, z planami na biznes lub edukacje w Polsce. Raczej nie wyjada ludzie, ktorzy dostali mieszkanie socjalne i 1000 funtów benefitow od panstwa. Dopiero wtedy zacznie sie nagonka na Polakow, ktorzy nie tylko mieli czelnosc zrezygnowac ze wspanialych posad za najnizsza krajowa przy zmywaku, mopie czy innym hotelowym sprzataniu, ale tez okaze sie ze procentowo bardzo duzo Polakow bedzie pobierac benefity, wysylac dzieci do panstwowych szkol itp, czyli zyc tak jak przecietny Bryt. Ech, jestem zmeczony tutejsza pogoda, Szkotami, nagonkami medialnymi na Polakow, tym, ze Bryt potrafi sie skrzywic na samo slowo Polak, ale jak tu wracac do tego wciaz porabanego kraju, szczegolnie jak zaczyna mi sie tu powoli ukladac...
do raisa0 - oczywiscie ze moj podzial na dwie kategorie to bardzo duze uproszczenie, kazdy Wcale nie mam zamiaru przekonywac na sile niezadowolonych ze tutaj jest tak pieknie. ja po prostu bylem juz zmeczony Polska i polakami i nie mialem juz cierpliwosci i czasu czekac na to ze kiedys bedzie lepiej... . Moze to smutne ale mysle ze tam tego lepiej nigdy nie bedzie. Jestem zadowolony z tego co tu mam i wlasnie tu widze perspektywy dla mnie a zwlaszcza dla moich dzieci.Pozdrowienia !
zobaczycie ze samo p[ozostanie w szkocji nie bedzie takim miodem,euro umacnia sie w stosunku do funta regularnie a szkocja jak cala uk w wiekszosc towarow zaopatruje sie w europie i kupuje tam za euro,pracuje w takiej branzy ze mam jak na dloni wzrost cen,przykladowo na poszczegolne artykuly spozywcze w przeciagu ostatnich 2 tygodni ceny wzrosly o okolo 40 penow,tak wiec moi drodzy przy tak slabo wzrastajacych zarobkach a skoku cen czeka nas podobna sytuacja jaka mamy teraz w kraju,poczekamy jak wejdzie euro waluta do nas ,moze cos sie zmieni ale przyszlosc w szkocji narazie widze w czarnych barwach,chyba trzeba zmienic horyzonty na zielona wyspe,nie ma wielkiej juz roznicy miedzy euro a funtem-jakies 80 groszy,a przecietny polak w irlandii zarabia 10 eurakow na godzine.....hm??warto przekalkulowac....pozdrawiam
tak sobie czytam wasze wypowiedzi i jedno nasuwa mi sie na mysl..obojetnie czy jest to wypowiedz osoby wracajacej do polski, chcacej wrocic do polski, niezdecydowanej czy wrocic do polski albo niewracajacej do polski to i tak bije od nich pewnego rodzaju zal z sytuacji w jakiej sie znajduje..wydaje mi sie, ze mamy zawsze tak dobrze jak uwazamy, ze mamy.
kiedys slyszalem wypowiedz jakiegos PANI minister z PIS-U , odpierajacej ataki opozycji ktora na oskarzenia pod adresem rzadu ze tak latwo wypuszcza ludzi z kraju odpowiedziala tak: FACHOWCOW NIE MA, NIE DLATEGO ZE WYJECHALI ALE DLATEGO Ze ICH POPROSTU NIE MA. polska to dzis kraj smrodem i gnojem plynacy polacy wrcaja bo tam maja lepiej ......? latwiej bo nie maja takiego cisnienia psychicznego jak tu. ale czym rozni sie upokorzenie w polsce od upokorzenia tutaj? w polsce upokorzenie trzeba znosic karzdego dnia - kiedy odbierasz wyplate -po raz pierwszy- i karzdego nastepnego dnia kiedy wracasz do rodzinnego domu na ktorego urzymanie sklada sie trzcie z kolei pokolenie i kiedy twoje mazenia z podrozy na 2tyg w cieple kraje redukuja sie do kupna skrzynki piwa w jeden weekend w miesiacu. poza tym nikt nieudacznikow nie bedzie przyjmowal z otwartymi rekami jezeli namawiaja was na powrot (rzad i tego typu sprawy ) to nie dlatego ze troszcza sie o wasze slowianskie pyzy tylko dlatego ze maja nadzieje ze przywieziecie kupe siana i ze tak juz dostaliscie w d... na emigracji ze w polsce zgodzicie sie na wszystko I MACIE RACJE MAM ZAL DO TEGO ZASR..... KRAJU KTORY MUSIALEM OPUSCIC mam to w d... nie wracam.
|
|
|
dysmonn wreszcie z sensema ja tam sie ciesze z takiego kursu, troche ludzi wyjedzie, jeszcze mniej przyjedzie i wreszcie stawki pojda do gory, I bedzie jak kilka lat temu, ze to praca szukala czlowieka a nie odwrotnie. Co do funta to nie wazne jaki jest kurs do zlotowki, ale co tutaj na miejscu moge za niego kupic. I to mnie martwi, ze niestety coraz mniej.
student0010 cos ci te studiowanie sprawia lekkie problemy chyba. Brytyjczycy od lat bronia sie przed wejsciem do strefy euro. Nie chca tego ani politycy ani obywatele, ktorych ponad 70% opowiada sie przeciwko euro. Wiec moze bez bajek. Oni przynajmniej wiedza co robia, nie chcac finansowac bandy darmozjadow we Francji i Niemnczech i chorego systemu emerytalnego Unii. I chwala im. A jako przyszly ekonomista, Hi manager powinienes cos wiedziec na temat cykli w gospodarce i przyczyn oslabiania sie funta do euro i dolara. O sile zlotowki nie mowiac
no jestem paniw frez, no jako kawaler nie mogłem narobic na siebie , majac całkiem fajną kaske a większosc moich znajomych pracuje w pl za 1200 1500 pln zakładają rodziny budują domy ale zawsze kosztem czegos tu jez luzik,ale jakoś to wszystko takie zryte... nie jestem tu szczęsliwy a jestem tylko bo mieszkam tu z mą narzeczona. pozdrawiam
Patrze na kurs funta i tak się zastanawiam, Czy emigracja jeszcze ma sens ? Zarobicie 20 zł na godzine, z czego połowe wam zeżre utrzymanie, nie lepiej zostać w kraju, na swoim, u mamusi ? Pracować na jakiejś lepszej pozycji, a nie na farmie czy w kurczakach. I magistra na dzieńdobry w kieszeń chować ? Pozatym jak do polski wrócicie to funt bedzie wart 3,50 lub mniej, No i pozatym w Dundee z reguly trzeba sie nalatac za praca, zniesc troche upokorzen i wogóle nie jest różowo.
Post tyczy się osób które są tutaj z powodów czysto zarobkowych :) Ja wyjechałem z innych powodów, dlatego spadek funta, jest co prawda irytujący, ale za bardzo mnie nie dotyczy ( bo tu ceny takie same zostają ).