A ja mam szeroko w powazaniu kurs funta w kraju.Mieszkam tu i jest mi dobrze , w ciagu dwoch lat mam to co w kraju jest nieosiagalne przez 16 lat, no chyba ,ze kredyt albo zyc z oszustw , jak to wielu robi nawet tych z gornej polki czyli rzadu.Niewazne , ktorego . Przyjechalem do UK sie dorabiac ale na ich warunki a nie w kraju.Nie jest lekko , ale sie udaje , czego kazdemu zycze.Nie dam sie oszukac drugi raz , jak to mialo miejsce w 1993 roku , kiedy wrocilem po wielu latach z kasa i zachecany otworzylem wlasny biznes. Efekt byl jasny ani biznesu ani kasy.To samo ma miejsce teraz , leci sciema wracajcie tam miod i sama slodycz.Bajki jak za PRL - u i Solidarnosci , chodzi po prostu obecnym naszym rzadom i czarnym o wydarcie kasy od nas. Zgadzam sie tu z prasa ktora pisze o tym jawnie , nie bojac sie nagonki ABW ,juz po upadku rezimu Kaczynskich przy udziale guru Rydzyka i cichej aprobacie kosciola rzymsko-katolickiego.Swoja droga podziwiam tych co wierza i z kasa wracaja aby otworzyc swoj buissnes , naprawde dobrze im zycze jako rodak , ale wiem , ze tu wroca szybciej anizeli sami moga t zaplanowac. tak w skrocie moje skromne zdanie
Zupelnie mnie nie interesuje kurs funta. Nie musze utrzymywac w Polsce domu, nie mam tam zadnych zobowiazan. A tu moge zyc na normalnym poziomie, na nic mi nie brakuje i niczym nie musze sie martwic. Nie mieszkam w mieszkaniu z 5 innymi osobami. Gdyby tak bylo to chyba juz po paru miesiacach myslalabym o powrocie. Kupilam tu dom i stac mnie bylo na niego. W Polsce? Niestety nieosiagalne. Ja tu zostaje. Pozdrawiam wszystkich zostajacych i Tych co wracaja. Kazdy ma swoje zycie i swoj rozum ktory mu podpowiada co zrobic.
ludzie ale macie problemy, jesli tak was boli spadek kursu funta (jezeli macie oczywiscie wiecej niz pare stowek funtow) trzymacjie te funty zalozcie rachunek inwestycyjny u brokrera walutowe i otworzcie odpowiednio wielka krotka pozycje na funcie tak aby zabezpieczyc swoje oszczednosci w funtach, kiedy kurs spadnie zarobicie u brokera, gdy wzrosnie stracicie u brokrera ale zarobicie w stosunku do zlotowki
Patrze na kurs funta i tak się zastanawiam, Czy emigracja jeszcze ma sens ? Zarobicie 20 zł na godzine, z czego połowe wam zeżre utrzymanie, nie lepiej zostać w kraju, na swoim, u mamusi ? Pracować na jakiejś lepszej pozycji, a nie na farmie czy w kurczakach. I magistra na dzieńdobry w kieszeń chować ? Pozatym jak do polski wrócicie to funt bedzie wart 3,50 lub mniej, No i pozatym w Dundee z reguly trzeba sie nalatac za praca, zniesc troche upokorzen i wogóle nie jest różowo.
Post tyczy się osób które są tutaj z powodów czysto zarobkowych :) Ja wyjechałem z innych powodów, dlatego spadek funta, jest co prawda irytujący, ale za bardzo mnie nie dotyczy ( bo tu ceny takie same zostają ).