Jako, że utwór przewodni mnie nie porwał (choć dalej było lepiej) przygotowałem na biegu wersję propozycję:
Znów się samotnie po ulicach szlajam
Pies jakiś się liże bezczelnie po jajach
Z przewróconego kosza wypadła butelka
O wielka ma udręka!!
Język wysunąłem do zmierzwionej brody
Łypię okiem spode łba na panienki młode
Nie pytajcie jakie myśli przychodzą mi chore
Jestem Attention Whore!
Gdyby tylko ktoś mnie widział, a nie tylko patrzył
Gdybym mógł wam być gwiazdą w życiach teatrze
Chyba umrę na złość i tym was przerażę.
Nikt nie zauważył...
@basik13 offtop: dzieki wielkie za Samotnosc SDM!!! Mialam ta piosenke w glowie od czasow liceum, kiedy to dorwalam kasete z przegladu piosenki studenckiej i tam po raz pierwszy ja uslyszlalam! Bardzo dawno temu to bylo ;-) Potem kasete szlag trafil, tekstu nie pamietalam i tylko co pare lat wklepywalam strzepki, wyrazy, ktore gdzies sie obijaly w mojej pamieci w google z nadzieja, ze znajde piosenke. Nie znalazlam. Dopiero dzis z nudow postanowilam zerknac na nowe klotnie na emito i kude prosze, jest!! Nascie lat czekania, ale podobno cierpliwych spotyka nagroda ;-)
@leeloo Dokladnie :-) Teraz juz nie jestem taka mloda, ale chyba ciagle glupia i naiwna i "wciaz ucze sie zyc na wlasnej skorze" jak to zaspiewali w Niebieskim Cyrklu. 4 nad ranem jest ulubiona piosenka nie tylko fanow SDM, ale tez ludzi, ktorzy w mlodosci spedzali czas na ogniskach, z gitara, wloczac sie po malym lub wiekszym swiecie :-) Ja nie mam ulubionej piosenki SDM, zbyt wiele mi sie podoba zeby wybrac to jedyna :-)
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
Pojawia się szczęście
Idealne, nietknięte jeszcze
Przez męską rękę
Mistyczna idealność
Do której dąży każda rzecz
Owita w aksamit
Bogini, będąca Córą Koryntu
Napałenia amforę
Nektarem bogów
Ambrozją wszechświata
Tak, ona jest czysta
I tak piękna
Nieskazitelnie
Ona jest Magią
Dla każdego mężczyzny
Zamienia się w cud
Pod blaskiem którego
Wszystko płowieje
A każda kobieta
Staje się
Nic nie wartą
Rzeczą
Zbyt cenna Hetera
Nie dla byle kogo
Kobieta idealna
Towarzyszka
Potrafiąca wszystko
Ale jednak wciąż
Kurtyzana
Przechadzam się zaludnionymi uliczkami,
Widzę ludzi, słyszę ich rozmowy i donośne śmiechy.
Samotnie brnę przez życie,
nikt mnie nie zauważa.
Może kiedyś... ktoś w końcu mnie zobaczy,
może kiedyś...
Samotna, zagubiona łza spływa po policzku.
Kryję twarz pod kapturem i myślę...
Kiedy to się skończy...
Kiedy będzie już po wszystkim...
I tak nikt tego nie zauważy...
Samotność.
To rzecz... jakiej nigdy nie chcemy doświadczyć.
Lecz często nas dotyka.