Dziwni jestescie jacys ja pracowalem kilka lat temu dla tej agencji wiele osob im polecilem do pracy. Kazdy byl zadowolony oczywiscie kto chcial pracowac a nie sie opierdalac. Dla mnie zawsze Ksymena byla mila. Pracowalem przez agencje tylko miesiac bo po miesiacu fabryka chciala miec na swoim kontrakcie i agencja zadnego z tym problemu nie robila mi a mogli przeciez.
Pierdolicie i tyle macie cos za uszami i juz. Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie i tyle...
I mogla rowniez pracowac w Girvan przy skladaniu medycznych rzeczy. Ja tam pracowalem ale na wozku widlowym.
Samas nie doinformowana ja pracowalem jak jeszcze Moniki nie bylo kobieto...
PRoblemy proacownikow sa niesamowite... Szczeolnie tych ktorzy nie potrafia po angielsku odpowiadac jak maja pytanie zadane. Dokladnie to pamietam ile kurwa razy musialem przerywac swoaja robote i wyjasniac takim z problemami czego chce od nich supervisor... No i oczywiscie tacy sadzili ze sie ich czepiaja. Tak kurwa czepiaja :)
Ostatni raz widziaelm sie z Ksymena w zeszlym roku i jakos nadal byla ok w stosunku do mnie. Pewnie dlatego ze jej nie zrobilem nigdy w balona...
Ja tez pracowalem dla Arganonu przez 6 miesiecy pond 2 lata temu i nigdy z nimi nie mialem problemow. Pani Ksymena bardzo mila kobieta i zyczliwa, ale z drugiej strony to bym sie nie zdziwil gdyby zdarzylo byc sie jej nie mila dla kogos. Patrzac na niektorych ludzi ktorzy przychodzili do pracy, to niewiem ilu z was by to wytrzymalo nerwowo.
Scott_David
#44 | Dziś - 15:37
Coz ja odczulem niechec do niektorch ktorzy pracowali dla niej od razu jak ich widziaelm... Jezyk z ulicy... A dwa przychodzenie na rozmowe o prace w jakis brudnych ciuchach to dla mnie od razu dyskwalifikacja i mam takiego kogos obrazek w glowie.
No i olewajacy stosunek do wszystkiego.
Wez mnie nie wnerwiaj i nie wmawiaj ludziom że ci dla ,ktorych byla chamska ,wredna i niegrzeczna to patologia,doświadczyłam jej chamstwa na własnej skorze a...wszystkowiedzący,cholera!,
esha_
#45 | Dziś - 15:38
Zgadzam się, ze doznania podczas stosunku to sprawa bardzo indywidualna, jednak opier***ając się w trakcie mógłbym poczuć niechęć pani Ksymeny.
trudnasytuacja9
#47 | Dziś - 15:45
esha mam racje, ale znam osoby, ktore sie nie opierdalaly, a kiedy upomnialy sie o swoje(zazwyczaj chodzilo o wyplacenie urlopu) pani ksymena byla niemila.
Bardzo jesteście dla siebie "mili i uprzejmi", nie o taki kierunek rozmowy mi chodziło
i tak myślę sobie, że Wy tu wszyscy bardzo "uczeni" jesteście i biegli w pisanym i mówionym angielskim, tylko dziwnym trafem większość zaczynałaod pracy przez agencję, więc nie potrafiliście znaleźć jej sami, a myślę, że wielu pracy szukać chodziło z kartką, na której mieli napisane co mówić
więc nie oblewajcie się pomyjami wzajemnie
a "życzliwość" Wasza powala po prostu
a pytanie zadałam, ponieważ w agencji nikt nie oidbiera telefonu, myślałam więc, że miejscowi z Glasgow wiedzą coś więcej
moja znajoma z Patny własnie mówiła mi, że w/w agencja jest zlikwidowana i do nich już nie zatrudniają przez tę agencję a wszyscy agencyjni pracownicy po zakończeniu umów ędą zwolnieni, z tym, że ja jestem z Troon i tylko przez nia mam taką inf, a czekałam na tel od p.Ksymeny w sprawie pracy
pozdrawiam wszyskich miłych ludzi z tego forum
dorarobota my tylko spekulowalismy na temat zachowania p. Ksymeny, ktora wlasnie Ciebie tez zle potraktowala mowiac, ze odezwie sie w sprawie pracy, a tego nie zrobila. Nie wiem, na ktora prace czekalas (Kilmarnock-piekarnia, patna-Fabryka medyczna), ale najlepiej po prostu dowiedziec sie jaka agencja teraz rekrutuje do tych miejsc pracy, jesli rzeczywiscie agencja Arganon zostala zlikwidowana.
Samas prostaczka ja pracy przez agencje nie szukalem nigdy... W tej fabryce w ktorej pracowalem powiedziao mi ze nie zatrudniaja nikgo z ''fizoli'' tylko przez ta agencje wiec tam zadzwonilem...
pracowalem przez agencje miesiac i po miesiacu dostalem od fabryki kontrakt bo mnie kadrowa pamietala jak z nia rozmawailem o pracy...
Co wy byscie chgcieli zeby powiedzieli wam w kazdej agencji czy firmie ze oddzwonia jak bedzie praca i zeby ta praca byla w ciagu miesiaca ot tak bo wy tak chcecie? KRETYNI w dupie was mam boscie debile...
A Ksymena byla zawsze wporzadku do mnie nawet kilka razy dzwonila czy nie zma kogos bo potrzebowala do pracy. Buraki.
No dzwonla na godzine przed boscie kurwa buraki ona miala ustawionych ludzi a oni do niej dzwonia 2 godziny przed ze ne przyjda bo cos tam kurwa... Wiec co wy od niej chcecie zastanowicie sie ludzie.
pociag jest szybszy trudna sytuacja ;) Zartuje teraz bo wiem ze wy i tak wiecie lepiej. Mialem przyjemnosc bycia menagerem w BK i to jest super jak chuj jak jakies pedalki dzwonia 2 godziny przed zmiana ze nie przyjda bo sa ''chorzy''. Chorzy kurwa zajebani od wczoraj a nie chorzy takie sytuacje sa super :) Ale wiadomo winny menadzer czy tez ten co zarzadza staffem bo dzwoni godzine przed rozpoczeciem pracy do kogos. Ona byla zdesperowan aby sie ktos tam pojawi na miejsce tych co bylim ''chorzy'' poniewaz umowa pomiedzy agencja a ta piekarnia czy tam fabryka mowi o tym iz agencja bedzie miala potracoana kase z tego co byc powinno lub tez kare musi zaplacic. Wiec przestancie pierniczyc.
Ja jakos oszukany nie zostalem na kase za urlop. wyplacicli mi po miesiacu kiedy przeszedlem na kontrakt z fabryka.
Zreszta nie wazne i tak juz dawno tam nie pracuje.
Mam pytanie czy ktoś wie czy to prawda że Agencja Argannon Recruitment nie istnieje i pani Ksymena już nie pośredniczy w'' załatwaianiu'' preacy?