zdechlo z jakiejs przyczyny.... bez urazy ale jak nie mozna nawet normalnie sie czegos dowiedziec zeby trolle sie zaraz nie zlecialy, plus administracja tez mocno szwankuje...
Emito jest masakryczne, ale niestety - mimo bycia tym czym jest, wciaz jest jednym z najlepszych miejsc dla polakow w Szkocji.
W sumie to taki troszke smutny wniosek.
ChaoticBiker: "jednym z najlepszych miejsc dla polaków w Szkocji" - tych, którzy nie znaja angielskiego...
A takich nas jest tutaj coraz mniej... Po prostu, integrujemy się, mamy znajomych anglojęzycznych to i anglojęzycznych internetów się nie boimy...
A wtedy po co tu zaglądać? Czego tu mamy szukać? trzysta dwudziestego siódmego wątku pod tytułem "jak dojechać do fabryki kurczaków na szóstą rano"? ;-)
nie zdechło tylko stoi w miejscu, ze swoimi administratorami Karolkami, to mniej-więcej tak samo jakby 70 lat po wojnie byc nadal w konspiracji, administratorzy oraz reszta(z zatwardziałymi urzytkownikami takimi jak anatema włącznie) zatrzymali się w 2004r wtedy kiedy był wielki bum na emigrację do UK, wiecznie się o tym mówiło, w Polsce, w UK emigracja to, emigracja tamto, wyliczenia, statystyki, ile przesyłają czym latają, do znudzenia, obecnie w Polsce cisza, czasami jakiś polityk w ramach kampanii wyborczej przebąknie coś tam o emigrantach, nawet kabarety już nie robią skeczy typu Polak w namiocie szuka roboty w Irlandii, wszyscy o was zapomnieli, odstawili do lamusa, kiedyś wicznie się słyszało, mój syn, córka w Anglii czy Szkocji, z duma w głosie, obecnie status emigranta z UK to zwykły obciach, lepiej powiedzieć, że się w pudle siedziało niż z UK wróciło bo sobie drwią i nie chcą zatrudniać takich, dla Polaków emigrant z UK śmierdzi rybą z fisch factory lub zmywakiem, społeczeństwo poszło do przodu a emigrant z UK pozostanie tym samym emigrantem z 2004r z tą różnicą, że pobrali auta i mieszkania na kredyt i podostawali kontrakty w swoich fabryczkach, ich serce nadal pompuje tą samą krew "białego murzyna" co 11 lat temu, z rozdziawioną gębą i oczkami jak 5zł załadowany wekami śmigał Polonia transport do jukeja dokoptować do kuzyna czy znajomego na wynajetego flata i razem z nim na 3 zmiany pokornie służyć brytyjskim panom.
nick_na_emito: "A wtedy po co tu zaglądać? Czego tu mamy szukać? trzysta dwudziestego siódmego wątku pod tytułem "jak dojechać do fabryki kurczaków na szóstą rano"? ;-)"
porady, porady, darmowej porady, tyle, ze u innych tez cos zdechlo lub ledwo zipie ;)
http://www.lawgazette.co.uk/news/le...
http://www.eeac.org.uk/welcome-pl/
no i wlasnie. Tez mi sie wydaje ze ludzie po prostu przesiadaja sie na portale anglojezyczne (w sumie sam tez tak zrobilem, ale czasem tu zagladam chocby przegladajac ogloszenia)
rockyou nie masz racji.
Jedyne co to na wioskach czy w Sosnowcy gdzie faktycznie stereotyp emigranta na zmywaku jakos funkcjonuje.
Pracodawcy - jelopy nie chca zatrudniac bo boja sie zatrudnic czlowieka lepiej wyksztalconego / z lepszymi referencjami niz on sam.
A co do reszty - Twoja teoria legnie w gruzach gdy patrze na te wszystkie wiadomosci, ktore otrzymuje regularnie z ofertami od polskich headhunterow z zachetami powrotu do pracy w PL
A co do reszty - fakt, ludzie podostawali kontrakty, awansowali, pozakladali firmy, czesto porobili studia i sie wyspecjalizowali, pokupowali domy.... generalnie w ciagu kilku lat zrobili wszystko to, czego nie udaloby im sie w Polsce zrobic przez najblizsze 30 lat.
I co do spoleczenstwa w PL, to generalnie jeszcze przed nami daleeeeeeka droga, zeby biznes robilo sie na zasadzie wspolpracy a nie "kto kogo bardziej oskubie"
Aczkolwiek jak mnie w PL jakis jelopek zapytuje co porabiam, to mowie, ze na benefitach siedze, a moja polowica na zmywaku, wiec pewnie dokladamy sie do tego rozpowszechniania tych mitow :)
rockyou to ze Tobie w zyciu nie wyszlo to nie znaczy ze kazdy tak ma. Trza bylo uczyc sie jezyka a nie chlac. Widocznie dawno nie spotkales Polaka z wlasna firma albo na stanowiskach kierowniczych czy menedzerskich w powaznej instytucji (np. banku, albo znanej firmie z branzy IT).
Zdziwilbys sie jak wielu takich jest.
Ale to wlasnie jest to, ze sa tacy, co sie integruja, bardoz dobrze im sie uklada i nie sa widoczni a i jest zachlana zapluta cholota pracujaca w fabrykach i sortowniach - tych jest zdecydowanie mniej, ale niestety sa duzo bardziej widoczni.
Rockyou to jakiś lewarkopodobny troll, który mazgaił się, że dostawał cięgi na gołe dupsko podczas pracy w domu opieki i z podkulonym ogonkiem rzekomo wrócił do ojszczyzny, aby pracować w IT, jest mu tam zajebiście, ale oczywiscie nie potafi oderwać się od "emigracyjnego portalu dla pomywaczy i sprząteczek" ;) Cholera wie, czy nie narodziło się toto w głowie któregoś z adminów, aby prowokować dyskusję swoimi debilizmami oraz naciąganymi, podkolorowanymi opisami emigracyjnej rzeczywistości sprzed 9-11 lat. ;) Pies go trącał. ;)
Szerokie plecy to i robota się znalazła, ale już mnie nudzi bo z Torunia dojeżdzam, zawsze moim marzeniem było tańczyć i śpiewać w balecie, ale ostatnio moje marzenia legły w gruzach bo taki jeden wytłumaczył mi, że w balecie to się tylko tańczy. Emigracyjny portal dla pomywczy i sprzątaczek to takie zboczenie, coś co ty anatema masz kiedy wklepujesz wieczorkiem w goole scat tube lub gangbang kozy przez ciapatych, także sam rozumiesz zboczusiu:-)))
"Także"
_____________________________
Ojapierdole. Do szkoły było poT gUrkje.
"Szerokie plecy i robota sie znalazła"
_______________________________________
Taaak, na pewno... Który z poniższych komentarzy jest twojego autorstwa?
"Nie dziwie się ,że firma Atos z Bydgoszczy ma problemy, niech napiszą prawdę ile zarabia WYKSZTAŁCONY I DOŚWIADCZONY specjalista IT w tej firmie. Jak rozliczane są nadgodziny i dlaczego praca przypomina kołchoz .Podobnie jest z firma MOBICA która myśli ,że za darmo czy za paczkę ryżu można przepracować co najmniej tydzień."
"Dobra firma dla poczatkujacych. Atmosfera i czlownkowie zespolu wielkim plusem codziennej pracy. Niestety brak podwyzek i finansowej motywacji rokuja niekorzystnie dla podtrzymania jakosci, ktora tak spadla diametralnie.
System Engineer, nadal pracuje w Atos IT Services Sp. z o.o.
Ocena: 3.2
Plusy: atmosfera, ludzie
Minusy: płaca, pogarszajace sie mozliwosci rozwoju, szerzaca sie obłuda (HR & Management)"
"Nawet jeśli zarobki są niskie to co się poradzi, każde chce złapać jakąś fuchę, a przecież nie można bez poważnego powodu wybrzydzać."
"Dla osób bez doświadczenia i mało wymagających w sam raz."
Zarobki są różne, od 2500 do nawet kilkadziesiąt tysięcy, robota stresująca, można osiwieć, mój brat, stanowisko architekta sieciowego, ok 7000zł na rekę plus różne pierdoły za dojazd itp. podwyżki są jak dasz wypowiedzenie, ale to zawsze ryzyko, można za darmo, na koszt atosa zwiedzić większość świata(prawdziwego świata a nie jak anatema przeglądając menu restauracji kuchnie świata) można wyrobić mase certyfikatów z którymi plus wykształcenie i doswiadczenie np: w Londynie oferują 4000 funtów na rączkę, w Holandi ok 5 tyś euro, Arabia Saudyjska, Szwajcaria-to są kraje gdzie ludzie z Atosa są brani z pocałowaniem w rączkę. Ja akurat mam inne stanowisko, 3500 na rekę z dodatkiem za dojazdy, siedzę i odbieram tel, oczywiście angielski język podstawa, zawsze to lepsze niż pucu, pucu klopy i podcieranie dupek w jukeju, obracam się w towarzystwie ludzi co jakoś wyglądają, nie tylko bezzębni szkoci co maja problem rozróżnić która to ręka prawa a która lewa.
Fajnie, że emigracyjny Harry PJOTER(anatema) zadał sobie czadu i poszukał w necie, zaintrygowało co? jak widzisz można, nie wszyscy są tacy jak ty, bidulka zawierucha na emigracje wywiała i odnalazł siebie w sobie, hahaha, potem sobie wyrobił ideologię, nawstawiał kitu na emito, klawiatura wszystko wystuka, nawet to, że jesteś piękny i uroczy, zawiść bucha mu z pyska, kiedy brakuje mu argumentów to zacznie wszystkim ortografię sprawdzać, malutki desperado co leżąc ostatnim pierdnięciem chce zmienić układ sił, wmawia wszystkim jak to swoim talentem zwojował szkockie szlaki, same sukcesy, pobił rekordy popularności i teraz to już tylko greatest hity będzię wydawał jak Kasia Cerekwicka.
Nic mnie nie zaintrygowało, wkleiłem powszechnie znane fakty na temat tego korporacyjnego Bangladeszu, zajęło to kilkanaście sekund.
Masz gonitwę myśli, w następnym poście postaraj się je uporządkować tak, aby ktoś wreszcie je wszystkie przeczytał. Z takim chaosem pod czaszką, minimalną znajomością języka ojczystego i silną potrzebą udowodnienia własnej zajebistosci, w Atosie możesz jedynie dawać dupy na kserokopiarce.
W dupie mam to, co myśli o mnie ktokolwiek, a z idiotami-klonami sam daję radę, wcześniej czy później zawsze odchodzą w niebyt (czy raczej: w odbyt).
Już cię nakarmiłem, możesz iść spać. Nie zapomnij nasmarować dupci, musi ci się zagoić do poniedziałku. A z Atosem masz tyle wspólnego, co z inteligencją: nigdy się nie spotkaliście.
Pa.
pobierz sobie wymaz z dupy i daj do analizy, na eeg głowy już za późno, z tego wymazu na miejscu masz swoje CV gotowe, włącznie z twoja przeszłością jak spierdalałeś od patologii z której pochodzisz, dziesięcioro starszego rodzeństwa napierdalało cię po głowie, matka szmatą tłukła, nawalonego starego musiał biedny z knajpy wyciągać, a ten go kopniakami posyłał za drzwi, biedny anatema ze łzami skapujacymi po umorusanej buzi skomlał "tatu, tatu, no ho do dom". Potem doczołgał sie do jukeja i krzyczy jak to spierdolił od własnej nieudolności i jak to on gardzi Polską i Polakami, na jego miejscu też bym gardził. Piepszony rockefeler, człowiek sukcesu co to tylko na angielskich portalach siedzi bo mu Polskie śmierdzą, a potem jeb, 3138 komentarzy na emito.
Projekcje i fantazje, gonitwa myśli, frustracja z łba się wylewa, mysz aż piszczy od odświeżania ekranu a gacie nasiąkają żóltą cieczą, gdy ślepka dostaną powiadomienie o odpowiedzi na posta. O, i nawet zostałem człowiekiem sukcesu. :D
Niestety, muszę to sprostować: prawda wygląda tak, że mam dwie pary pijących w jajca spodni, obie z pomocy społecznej (i to właściwie wszystko, co mnie uwiera) i nie stać mnie na nożyki do golenia, ale gdy pod ścianą znalazłem zdezelowany rower z zardzewiałą ramą na mufach, a na ulicy znalazłem ajfona, wymyśliłem sobie, że dzięki temu wszystkiemu właśnie zostałem hipsterĘ.
OK, fajnie mi się grało w tę grę, ale już mi się znudziła. Miło było poznać i takie tam. Przepraszam, ale muszę się wydalić, bo właśnie wpłynęły mi benefity i jestem zajęty klikaniem na amazonie, ebayu i allegro w książki z lolitkami i filmy z pornografią dziecięcą.
Czego to idioci nie wymyślą, żeby pobujać forum.
wzielo i zdechlo emito :D