Samotnosc jest najlepsza rzecza jaka moze Was spotkac. Po prostu jej nie doceniacie. By sie przekonac ile znaczy trzeba sobie znalezc partnera, ktory bedzie Was szpiegowal nawet w kiblu, bedzie zazdrosny o poranne ziewniecie nie w ta strone co trzeba i ciagle bedzie Wam wymyslal nowe zadania do realizacji...
Szukajcie. Znajdziecie to z rozkosza wyprowadzicie sie na bezludna wyspe.
To pisalem ja hedon. Prawie trzezwy.
Jezeli moge cos Kasi podpowiedziec by polepszyc jakosc jej przyszlych zwiazkow...
Nie wymagaj od swojego partnera rzeczy, ktorych sama nie mozesz zrealizowac. Bo na przyklad jestes prawdomowna, ale Twa ciemna dusza skrywa takie ciemnosci, ze najgorszy lajdak i klamca jest bladym zajacem przy Tobie. Oznajmij po swojemu prawde: Jestem klamczucha, ale klamie tylko w slusznych celach, a cele wyznaczam tylko ja.
W sumie nic to nie zmieni, ale jak sie rozstaniecie to moze bedzie Cie mnie przeklinal ;)
ja czasami mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie :/ nie jest to samotność, bo mam grono przyjaciół, rodzeństwo, chłopaka - który wydawało by się, że zna mnie na wylot - ale mimo wszystko bywa tak, że nie mam z kim pogadać na tematy, na które bym chciała. Kiedyś było jakoś łatwiej, im mniej się interesowałam otaczającym mnie światem, tym lepiej się porozumiewałam z innymi, teraz trochę brakuje mi takiej... drugiej mnie :) Ale da się z tym żyć :)
Nie wiem jak Wy sobie z tym radzicie ale jesli o mnie chodzi czuje sie strasznie samotnie
wszyscy tylko chcieli by spotykac sie na sex,zdradzaja sie,obmawiaja,nawet czasem nie ma z kim pogadac,nikomu zaufac,co sie dzieje z relacjami damsko meskimi i wogole?