NOWY DZIAL NA STRONIE KLUBOWEJ...
http://www.emito.net/?q=pl/groups/4...
ZOBACZ I NAPISZ CO O NIM SADZISZ!
ZAPRASZAMY! MILEJ ZABAWY!
„Piwna oda”
Browarze,
piwko ty moje kochane
jeśli cię stracę
sam na świecie zostanę
bez smaku twojego
nie zaznam słodyczy
twój złocisty kolor
głośno do mnie krzyczy
„chcę wejść w twoje ciało
będzie cię to grzało
jestem lekko chłodne
no i bardzo modne”
Gdy już we mnie jesteś
w stan błogi przechodzę
czuję silne dreszcze
śpiewać nawet mogę
Gdy cię jest za dużo
padam już na cztery
piwo podaj, piwo!
I idź do cholery!
MÓJ HOŁD
Nienawidzę sprzątać, odkurzać,
co trwa całą wieczność i dłużej,
ustawiać, dodawać blasku -
chylę czoło przed tobą, sprzątaczko...
nie lubię gotowania,
krajania, smażenia, przyprawiania;
te góry talerzy, mis, garnków -
chylę czoło przed tobą, kucharko...
nie znoszę w swoim mieszkaniu
woni proszku do prania,
choć piękno przywraca łaszkom -
chylę czoło przed tobą, praczko...
tak wielu tych prac nie lubię,
że w wyliczaniu się gubię,
co w pocie czoła i trudzie -
klękam przed wami, ludzie!
* Jestem z Wołomina - I am from Beeftown
* Nie rób wiochy - Don''t make a village
* Nie zawracaj mi gitary - Don''t turn my guitar
* Wierzę ci - I tower you
* Zwierzę ci się - I''ll animal to you
* Człowiek z żelaza - a man from iron
* Dziękuję z góry - Thanks from the mountain
* obrazy Moneta - Paintings coin
* Czuję do ciebie pociąg - I feel train to you
* Wyjść na ludzi - Go out on people
* Uciąć sobie drzemkę - Cut off myself a nap
* Już po ptokach - It''s after birds
* Bez ogródek - Without small garden
* Zapalenie opon mózgowych - Brain tire fire
* Przejść na drugą stronę ulicy - to go to the second page of the street
* Obniżyć stopy procentowe - to cut percentage feet
* Czy podzielasz moje zdanie? - Do you divide my sentence?
* Daj mi sekundę czasu - Give me the second time
* Spadek cen - Heritage of prices
* Prawo Powszechnego Ciążenia - The Universal Pregnancy Law
* Zyskać na czasie - to make the profit on time
* Zabił jej ćwieka - He killed her the nail
* Kolej na ciebie! - Rail on you!
* Zyski lecą w dół - The profits are flying into the hole
* Rozwodzić się nad jasnymi faktami - to divorce the bright facts
* Koncert muzyki poważnej - Serious music concert
* Bliskie spotkania trzeciego stopnia - Close meetings of the third grade
* Był jej prawą ręką w prowadzeniu lewych interesów - He was her right hand in driving the left businesses
* Możesz mnie podrzucić? - Can you throw me up?
* Moja dziewczyna jest mi bardzo droga - My girlfriend is very expensive to me
* Tom podzielił ich los - Tom divided their lottery coupon
* Czas płynie wolno - Time swimming allowed
* Pierwszy z brzegu - First from the shore
* Dzień, wspomnienie lata - Day, memory is flying
* Roboty drogowe - Street robots. Road works.
* Cukier w kostkach - Sugar in one''s ankles
* Pójść komuś na rękę - to step someone''s hand
* Droga Pani X... - Road Mrs X... Dear Mrs X...
* Zrobić coś bez zwłoki - Do something without corpse
* Pociąg do Zakopanego - a train to the buried
* Na wszelki wypadek - On every accident. Just in case
* O kurczę! - Oh, chicken!
* Pokój z tobą - Room with you. Peace with you
* Śrubokręt - Screw-ship. Screwdriver
* Budynek dyrekcji - Direction building
* My są równe chłopy - We are equal peasants
* Kawa na ławę - Coffee on the table
* Nie łódź się - Don''t boat yourself
* Nie "drzyj" się - Don''t tear yourself
* Student zaoczny - Behind-eyes student
* Pogoda pod psem - The weather under the dog
* Ożeniłem się - I wifed myself
* Wyszłam za mąż - I went out behind husband
* Psia kość! - Dogs bone
* W mordę jeża! - In the face of porcupine!
* Popisywać się - Writing on oneself
* Pole do popisu - Field to write on
* Kłaść płytki na ścianę - to put shallow on the wall
* Kopać ziemniaki w ogrodzie - to kick potatoes in the garden
* Iść po najmniejszej linii oporu - to go on the smallest line of resistance
* Farby plakatowe - Postery paints
* Bez obrazy - Without pictures
* Bez ogródek - Without a little garden
* Zamek błyskawiczny - Immediate castle
* Wziąć nogi za pas - to take one''s legs behind the belt
* Wolność słowa - Slowness of word
* Ślepy los - Blind lottery-ticket
* Kostka Rubika - Rubik''s ankle
* W rzeczy samej - In things alone
* Rozpuść włosy - Dissolve your hair
* Nie przejmuj się - Don''t take yourself over
* Porachunki - Afterbills
* Stopy metali - Feet of metals
* Stare dobre czasy - Old good tenses
* Nie rób scen! - Don''t make stages!
* Ceramika - Mick''s complexion
* Nie wkurzaj mnie! - Don''t dust me in!
* Zeszyt w linie - Notebook in the rope
* Przełamywać pierwsze lody - to break down the first ice-creams
* Klatka piersiowa - Breasty cage
* Siatkówka oka - Volleyball of the eye
* Półka - half of a "K"
* Zakopane - The Dug-Up
* Opole - Oh-Field
* Przemyśl - Think-It-Over
Pomocy! Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z góry
dziękuję.
Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę. Skąd się
dowiedziałem. No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy
odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę. Miała
często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po
książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka",
odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam.
Zazwyczaj czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada
kilkaset metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie
widzę jakim samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jej komórkę,
tylko aby zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała
dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by
porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy,
gdyby nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się
zainteresowałem, że coś nie tak.
Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem schować się za naszym samochodem, skąd
był doskonały widok na całą ulice, co pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego
samochodu wsiądzie. Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem
zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne
plamy, podobne do rdzy.
Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi,
czy trzeba je stoczyć? Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można
zamontować tańszy zamiennik, a nie oryginalne, a jeżeli tak, to które
najlepiej?
Biedny a Bogaty Bogaty w stanie upojenia alkoholowego.................podchmielony.
Biedny w stanie upojenia alkoholowego.................pijany jak świnia
Bogaty z bronią......................dba o bezpieczeństwo
Biedny z bronią......................bandyta
Bogaty ze zrobionym manicure....................playboy
Biedny ze zrobionym manicure....................pedał
Bogaty w agencji towarzyskiej...............szuka przyjemności
Biedny w agencji towarzyskiej...............szuka siostry
Bogaty czytajacy gazetę............intelektualista
Biedny czytajacy gazetę............bezrobotny szukający pracy
Bogaty biegnący........................sportowiec
Biedny biegnący........................złodziej
Bogaty ubrany na biało..................lekarz
Biedny ubrany na biało..................sprzedawca lodów
Bogaty z walizeczką......................menedżer
Biedny z walizeczką......................komiwojażer
Bogaty homoseksualista...................gej
Biedny homoseksualista...................pieprzony zboczeniec
Bogaty z dziewczyną....................macho
Biedny z dziewczyną....................trafiło się ślepej kurze (to nie o niej!)
Bogaty przy samochodzie...............kierowca
Biedny przy samochodzie...............mechanik
Bogaty za kółkiem......................Pan Kierowca
Biedny za kółkiem.......................szofer
Bogaty na komisariacie Policji...............świadek
Biedny na komisariacie Policji...............zatrzymany
Bogaty zmęczony..................menedżer w stresie
Biedny zmęczony..................mięczak
Światowa etykieta randkowa Wszyscy jesteśmy obywatelami świata i dlatego w poszukiwaniu partnerki nie musimy ograniczać się do mieszkanek naszego pięknego, aczkolwiek dziwnego kraju. Poniżej krótki przewodnik po zasadach jakimi kierują się kobiety różnych narodowości.
PRZECIĘTNA KOBIETA:
Pierwsza randka: Całujesz ją czule na dobranoc.
Druga randka: Sprawdzasz czy ma wszystko co mieć powinna.
Trzecia randka: Kochasz się z nią “na misjonarza”.
AFROAMERYKANKA:
Pierwsza randka: Musisz jej postawić NAPRAWDĘ drogi obiad.
Druga randka: Musisz postawić jej i jej koleżankom NAPRAWDĘ drogi obiad.
Trzecia randka: Musisz zapłacić jej czynsz.
Dziesiąta randka: Ona jest w ciąży z kimś innym.
IRLANDKA:
Pierwsza randka: Oboje się upijacie i uprawiacie cudowny sex.
Druga randka: Oboje się upijacie i uprawiacie cudowny sex.
Trzecia randka: Oboje się upijacie i uprawiacie cudowny sex.
WŁOSZKA:
Pierwsza randka: Zabierasz ją do teatru i do restauracji.
Druga randka: Poznajesz jej rodziców, a jej mama robi spaghetti.
Trzecia randka: Kochasz się z nią, a Ona nalega, żebyś się z nią ożenił i podarował 3 karatowy złoty pierścionek.
Piąta rocznica ślubu: Już macie piątkę dzieci i nienawidzisz spaghetti.
Szósta rocznica ślubu: Znajdujesz sobie dziewczynę.
ŻYDÓWKA:
Pierwsza randka: Masz orgazmo-eksplozję.
Druga randka: Masz następną porcję ekscytującego szczytowania.
Trzecia randka: Mówisz jej, że chcesz się z nią ożenić i żegnasz się z pojęciem eksplodującego szczytowania, bo już nigdy go nie zaznasz.
EUROPEJKA ŚRODKOWO-WSCHODNIA:
Pierwsza randka: Wypełniasz formularz zgłoszeniowy na którym uwzględniono wszystkie Twoje dochody.
Druga randka: Idziesz z nią do parku, a cała jej rodzina podąża za nią.
Trzecia randka: Twierdzi, że jest dziewicą i odmawia sexu.
Czwarta randka: Ona nadrabia wszelkie zaległości w seksie za ostatnie dziesięć lat. Ciebie odwożą do szpitala.
LATYNOSKA:
Pierwsza randka: Stawiasz jej drogi obiad, upijasz ją i kochasz się z nią na tyle samochodu.
Druga randka: Ona jest w ciąży.
Trzecia randka: Ona wprowadza się do Ciebie razem z dwoma kuzynami, chłopakiem jej siostry i żyjecie długo i szczęśliwie jedząc ryż i fasolę w środku Bronxu.
POLKA:
Pierwsza randka: Jedziesz po nią, a jej tam nie ma. Dała Ci zły adres.
Druga randka: Umawiasz się z nią w restauracji, ona się gubi w drodze i wraca do domu.
Trzecia randka: Jest w ciąży – nie jest pewna czy to jej dziecko.
KOREANKA:
Pierwsza randka: Stawiasz jej drogi obiad, ale nic się nie dzieje.
Druga randka: Stawiasz jej jeszcze droższy obiad, ale znowu nic się nie dzieje.
Trzecia randka: Nawet nie doszedłeś jeszcze do trzeciej randki, a już wiesz, że nic się nie będzie działo...
INDIANKA:
Pierwsza randka: Poznajesz jej rodziców.
Druga randka: Ustalasz datę ślubu.
Trzecia randka: Noc poślubna.
15 oznak, że już jesteś, cholera, dorosły
1. Rośliny w domu żyją i nie można ich wypalić.
2. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce.
3. O 6:00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka.
4. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić.
5. Ze 130 dni wakacji przechodzi na 14.
6. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda.
7. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale twoje rachunki wzrosły.
8. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda.
9. Spanie na wersalce powoduje ból pleców u ciebie.
10. Do apteki idziesz po ibuprofen i ranigast, a nie po prezerwatywy i test ciążowy.
11. Rodzina swobodnie żartuje przy tobie o seksie.
12. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik".
13. "Nie umiem już tak pić jak kiedyś" zastępuje "Nigdy już się tak nie nachlam".
14. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę.
15. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by ciebie nie dotyczył, ale nic nie uratuje twojego starego dupska.
SEX A KALORIE
Rozbieranie:
- z jej aprobatą 12 kcal
bez jej aprobaty 187 kcal
Biustonosz zdjąć:
- dwoma rękoma 8 kcal
- jedną ręką 12 kcal
- z otrzymanym policzkiem 37 kcal
- ustami 85 kcal
Kondom założyć:
- z erekcją 6 kcal
- bez erekcji 315 kcal
Pozycje:
- tata - mama 12 kcal
- 69 na leżąco 8 kcal
- 69 na stojąco 112 kcal
- na psa 216 kcal
- włoska latarnia 912 kcal
Orgasmus:
- prawdziwy 112 kcal
- oszukany 315 kcal
2 orgasmus dostać:
- w wieku 20 -29 lat 36 kcal
- w wieku 30 -39 lat 108 kcal
- w wieku 40 -49 lat 324 kcal
- w wieku 50 -59 lat 972 kcal
- powyżej 60 lat 2916 kcal
Ubieranie się:
- spokojnie 32 kcal
- szybko 98 kcal
- jak mąż do domu przychodzi 1218 kcal
PIERWIASTEK NIEBEZPIECZNY - KOBIETA
PEŁNA NAZWA: Kobieta
SYMBOL: Ko
ODKRYWCA: Adam
ROK ODKRYCIA: Znana od zarania dziejów
MASA ATOMOWA: Średnio około 53,6 kg, lecz istnieją izotopy o masie od 40 do 200 kg,
WYSTĘPOWANIE: Stosunkowo znaczne ilości występują w obszarach zabudowanych
WŁASNOŚCI FIZYCZNE: Powierzchnia zwykle pokryta cienką warstwą kolorowej substancji (maskującej?) - Wrze i mrozi bez znanych przyczyn - Topnieje przy odpowiednim traktowaniu - Zgorzkniała przy nieprawidłowym użyciu - Występuje w wielu odmianach począwszy od dziewiczo czystego metalu, do rudej pospolitej kur..y
WŁASNOŚCI CHEMICZNE: - Wykazuje silne przyciąganie do metali i kamieni szlachetnych - Absorbuje znaczne ilości drogich substancji - Może nagle eksplodować, bez żadnego ostrzeżenia czy powodu - Nierozpuszczalna w płynach, lecz wykazuje wzrost aktywności po nasączeniu alkoholem etylowym - Jest najsilniejszym znanym człowiekowi czynnikiem redukującym bogactwo
UŻYCIE: - Element wysoce ozdobny, zwłaszcza w samochodach sportowych - Uwalnia od naprężeń - Bardzo efektywny czynnik czyszczący
REAKCJE: - Czysty okaz, odkryty w stanie naturalnym, przyjmuje barwę różowoczerwoną - Barwa zmienia się na zieloną, jeśli zostanie umieszczony obok dorodniejszego okazu
ZAGROŻENIA: - Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach - Legalnie można posiadać tylko jeden okaz, choć można utrzymywać kilka, pod warunkiem, że znajdują się w rożnych miejscach i nigdy, się ze sobą nie stykają
DIALOG MALZENSKI
Ona: Co tak siedzisz?
On: Jak siedzę?
Ona: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
On: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
Ona: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
On: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
Ona: Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z tego powodu.
On: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
Ona: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
On: Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?
Ona: Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żeby mnie traktował jak dawniej.
On: Dobrze, postaram się.
Ona: Dawniej nie musiałeś się starać.
On: Moja droga, daj mi spokój.
Ona: Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak do mnie odezwał.
On: (milczy)
Ona: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała ci przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
On: Tak.
Ona: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
On: Do czego się przyznaję, na miłość boską?
Ona: Do czego? Że zmieniłeś się w stosunku do mnie.
On: O czym ty mówisz?
Ona: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?
On: Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie?
Ona: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej.
On: (milczy)
Ona: Ach, więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
On: Czego chciałem? Co ty wygadujesz?
Ona: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.
On: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo mnie szlag trafi i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów!
Ona: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz?
On: Jak siedzę?
Ona: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
DO CZEGO POROWNAC MILOSC Z KOBIETA
UKŁADANIE WYKŁADZINY
Kładzenie wykładziny jest... jak kochanie się z piękną kobietą. Sprawdzam wymiary, rozkładam ją na podłodze, przyciskam, kładę się na niej i posuwając się do przodu i do tyłu dociskam równomiernie.
TAPETOWANIE
Tapetowanie jest jak kochanie się z piękną kobietą. Rozkładam ją na stole, pokrywam klejem i przytykam jednocześnie gładząc dłońmi. Następnie czyszczę swój pędzel, zapalam papierosa i podziwiam swoją robotę.
ROZBIJANIE NAMIOTU
Rozbijanie namiotu jest... jak kochanie się z piękną kobietą. Rozkładam na podłożu, rozpinam drzwi, stawiam maszt i... wślizguję się do śpiwora.
MYCIE SAMOCHODU
Mycie samochodu bardzo przypomina kochanie się z piękną kobietą. Pieszczę karoserię. Dmucham miękko i delikatnie. Koncentruję na tym całą swą uwagę. Upewniam się, że gąbka jest mokra.
W SZPITALU
Także pobyt w szpitalu jest jak kochanie się z piękną kobietą. Kładę się do łóżka, jestem mamiony półprawdami i wykrętami, sonduję jakieś głębokie ciemne dziury i... tracę wszystkie siły.
WYPADEK
Będąc na krawędzi śmierci w pędzącym samochodzie... to jak kochanie się z piękną kobietą. Przede wszystkim, spinam się. Staram się opanować, a jeśli nadal odmawia posłuszeństwa, modlę się o kontakt z bliźniaczymi poduszkami powietrznymi tak szybko jak to tylko możliwe.
WĘDKOWANIE
Oczywiście, jak wiesz, jestem bardzo ostrym wędkarzem. Często myślałem, że wyprawa na ryby kojarzy się bardzo z kochaniem się z piękną kobietą. Przede wszystkim czyszczę i sprawdzam swój sprzęt, ostrożnie wysuwam wędkę usuwając nieczystości powstałe na nieużywanym sprzęcie. Wtedy rozciągam wędkę na całą długość i sprawdzam dokładnie czy nie ma żadnych supłów albo śladów zużycia. Szczególnie w podstawie, gdzie zwykle stosowany jest uścisk. Upewniam się że mam przyzwoity spławik, odpowiednią przynętę i mogę ruszać na połów.
BANKOMAT I ON/ONA
On:
1. Podjechać
2. Włożyć kartę
3. Wprowadzić PIN
4. Wziąć pieniądze, kartę i kwitek
5. Odjechać
Ona:
1. Podjechać
2. Poprawić makijaż
3. Zgasić silnik
4. Włożyć kluczyki do torebki
5. Wyjść z samochodu, bo za daleko zaparkowała
6. Znaleźć kartę w torebce
7. Włożyć kartę do bankomatu
8. Znaleźć w torebce karteczkę z zapisanym wcześniej PIN-em
9. Wprowadzić PIN
10. Przestudiować instrukcję
11. Wcisnąć Cancel
12. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo
13. Wziąć pieniądze
14. Wrócić do samochodu
15. Poprawić makijaż
16. Znaleźć kluczyki
17. Uruchomić silnik
18. Ruszyć
19. Zatrzymać się
20. Cofnąć
21. Wyjść z samochodu
22. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem
23. Z powrotem do samochodu
24. Włożyć kartę do portfela
25. Włożyć kwitek do torebki
26. Zanotować na karteczce ile się wzięło i ile zostało
27. Zwolnić trochę miejsca w torebce, aby włożyć portfel do torebki
28. Poprawić makijaż
29. Wrzucić wsteczny bieg
30. Wrzucić jedynkę
31. Ruszyć
32. Przejechać 3km
33. Zwolnić ręczny
PRZEPIS NA CIASTO :)
SKŁADNIKI:
2 śmiejące się oczka,
2 zgrabne nóżki,
2 kochane rączki,
2 twarde kontenerki z mlekiem,
2 jajka,
1 wyścielana futerkiem miska do mieszania,
1 twardy banan.
SPOSÓB PRZYRZĄDZENIA:
1 Spójrz głęboko w śmiejące się oczka.
2 Rozdziel ostrożnie dwie zgrabne nóżki dwiema kochanymi rączkami.
3 Ściskaj i masuj kontenerki z mlekiem bardzo delikatnie aż wyścielana futerkiem miska do mieszania będzie dobrze natłuszczona, sprawdzaj w regularnych odstępach czasu palcem.
4 Delikatnie dodawaj twardego banana do miski, pracując nim w przód i w tył a także na boki aż do ubicia piany (dla lepszych rezultatów wyrabiaj w tym czasie kontenerki z mlekiem).
5 Gdy temperatura wzrośnie, wsuń banana głęboko do miski i nakryj jajami (pozwól aby wszystko przesiąkło - byle nie przez całą noc).
Ciasto będzie gotowe aż banan stanie się całkiem miękki. Powtarzaj kroki od 3 do 5 lub zmieniaj miski do mieszania.
UWAGA!
Jeśli pieczesz w nieznanej kuchni wyczyść dokładnie przybory kuchenne przed i po użyciu. Nie wylizuj miski do mieszania po użyciu.
Jeśli ciasto zbyt urośnie, ulotnij się z miasta
ZYCZENIA Z OKAZJI SLUBU
Nie każdy wie, że Pan Młody przed ślubem należał do Klubu Starych Kawalerów. Cały klub przebywa teraz we Włoszech i przesyła telegram z życzeniami. Żeby udowodnić, że naprawdę przebywają we Włoszech napisane jest w oryginale i z tłumaczeniem.
Dzień dobry drogi Kamilu - Bongiorno Kamillo frajeri
Bardzo nas cieszy że się ożeniłeś- Kontato schizofrenio Liberta kaput
W tym uroczystym dla Ciebie dniu - Akademio kabaretto
Życzymy Ci wiele radości i szczęścia - La dyscyplina dyktatore
Pojąłeś piękną żonę - Paloma maszkarone
Po weselu rozpoczniesz normalne życie - Katorga, galera, patoga
Wasz związek będzie pełen miłości - Finito amore...
Potem może przyjdą dzieci - Cinquecento bambini
Zostaniesz ojcem - Padre Virgilius
Będziesz się cieszyć tą perspektywą - Silencio mortale
Dbaj o teściową i o teścia - Arszenikos cyjankare
A zostaniesz doceniony - Vizitato prokuratore
Życzymy Ci – Gratulacjone
Miłej współpracy - Non kolaboracjone
Dużo pieniędzy - Forsa finito
Ładnego mieszkania - Apartamento sutereno
Dobrego samochodu - Karocze sireno
Udanych wakacji co roku - Prego ciao Italia Bongiorno ogródek, sekator, działka
Tego wszystkiego życzą Ci koledzy ze słonecznej Italii - Cavalieros Sicilianos Italianos
Podpisano koledzy z Klubu Starych Kawalerów - Kumplos smutatos
P.S. Pozdrowienia dla gości weselnych - Bongiorno stonka inwazione
ON/ONA ZAPARZA HERBATE
Jak zaparza herbatę ona/on?
Ona:
Nalać wody do czajnika.
Włączyć gaz.
Postawić czajnik na gazie.
Po zagotowaniu wody zalać herbatę w szklance.
On:
Odnaleźć kuchnię.
Poszukać szafki ze szklankami.
Półtorej godziny szukać herbaty.
Jest szklanka!!!
Po zrujnowaniu kuchni znaleźć łyżeczkę!!!!
Zapalić gaz, (czym?)
Aha, zapałki lub zapalniczka do gazu.
Po trzech kwadransach uruchomić zapalniczkę do gazu i o dziwo zapalić gaz.
Czajnik - na szczęście jest na wierzchu.
Nalać wody (zimnej!!!)
Czekając na zagotowanie wody oglądać mecz.
Po meczu poczuć swąd z kuchni.
Stwierdzić spalenie czajnika.
Wyjąć z szafki garnek.
Postanowić stać cały czas przy garnku.
Po stwierdzeniu wydobywającej się pary z garnka uznać wodę za zagotowaną.
Chwycić za ucho garnka.
Sparzyć się (zakląć siarczyście!!)
Poszukać przez 10 minut (ależ zrobił się bałagan...) Rękawiczki do uchwycenia garnka.
Po odnalezieniu rękawicy uchwycić garnek.
Dotknąć rękawicą płomienia.
Ogień - panika. Co robić?
Rzucić rękawicę w kąt.
Stwierdzić zapalenie się firanek.
Biegiem do auta po gaśnicę.
Wrócić z gaśnicą do mieszkania.
Stwierdzić przeterminowanie gaśnicy z powodu nie wydobywania się z niej środka gaśniczego.
Wpaść na pomysł - użyć wody.
Ugasić pożar.
Nareszcie zalać herbatę.
Niestety zalać sobie wrzątkiem spodnie!!! (I nie tylko).
Ale ból............. Pędem do łazienki.
Wziąć zimny prysznic.
Przebrać się.
Iść na herbatę do sąsiadki.
DZIENNIK PREZESA
PONIEDZIAŁEK: Muszę zmienić sekretarkę. Skończyła 19 lat. Za stara.
WTOREK: Dzisiaj zaczyna się szkolenie w Kapsztadzie. Samolot do RPA nie chciał czekać na mnie 4 godziny. Poleciałem do RPA z dachu mego biurowca śmigłowcem.
ŚRODA: Podróż trochę się przeciąga. Międzylądowanie w Paryżu. Faktycznie, to nie kasztany są najlepsze na placu Pigalle.
CZWARTEK: Tankowanie w Kairze. Śmigłowiec wypił 1000 litrów. Ja tylko 7. Naród nieużyty. Kazałem by przynieśli do mnie piramidy. Nie chcieli. Podobno są bardzo duże. A na zdjęciach mają tylko kilka centymetrów.
PIĄTEK: Spotkałem kumpli w Kapsztadzie. Szkolenie jest O.K. Tankują już od poniedziałku.
SOBOTA: Kumpel z RPA ma urodziny. Jest prezesem kopalni diamentów. Dałem mu w prezencie helikopter. Nie będę ciągnął złomu z powrotem ze sobą.
NIEDZIELA: Niestety szkolenie się kończy. A zapowiadało się fantastycznie.
PONIEDZIAŁEK: Prezes od diamentów obiecał mi w rewanżu sekretarkę Podobno jest ciemna. Co tam, wszystkie sekretarki są ciemne. Dorzucił kilo diamentów. Fajny kumpel.
WTOREK: Powrót do kraju. Tym razem rejsowym samolotem niestety. Żadnego międzylądowania.
ŚRODA: Rozpakowałem sekretarkę. Okazało się, że jest ciemna dosłownie. Zmieniłem wyposażenie biura. Wszystkie meble czarne.
CZWARTEK: Okazało się, że kolorystycznie jest wszystko w porządku, ale sekretarka zna tylko angielski i bantu. Zatrudniłem tłumacza. Wszystko pójdzie w koszty.
PIĄTEK: Dzisiaj moje urodziny. Dostałem od Zarządu nową helikopter. Ten poprzedni miał już rok.
SOBOTA: Próbny lot nad Warszawą. Kazałem obniżyć Pałac Kultury. Za bardzo przeszkadza w lataniu.
NIEDZIELA: Jak to dobrze, że dziś niedziela. Trochę wytchnienia po tygodniu kieratu .
PONIEDZIAŁEK: Posiedzenie Zarządu. Skandal. Chcą mi obniżyć pensję o 10% - wychodzi, że o 10 tysięcy. Jak ja zwiążę koniec z końcem?
WTOREK: Zmieniłem Zarząd. Ten poprzedni był już stary. Miał już rok.
ŚRODA: Delegacja załogi. Ach jak ja tego nie lubię . Marudzili, że od pół roku nie dostają pensji. Jakby nie wiedzieli, że ledwo wiążę koniec z końcem .
CZWARTEK: Delegacja z Chin. Gadają trochę niezrozumiale. Ale najważniejsze, że dali mi w prezencie nową sekretarkę. Ta czarna już się trochę zużyła. Skąd ja wezmę żółte meble?
PIĄTEK: Trochę kłopotów z Chinką. Okazało się, że zna tylko chiński. No i trochę japońskiego. Skąd ja wezmę tłumacza? Chinka egzamin w łóżku zdała celująco .
SOBOTA: Praca prezesa nigdy się nie kończy. Zrobiłem uroczysty bankiet z nowym Zarządem. Zamówiłem TIR trunków. Starczyło. Pójdzie w koszty. A złośliwi śpiewają: "Niech żyją nam prezesi przez szereg długich lat Gdy prezesi piją w gorzelni wódki brak". Owszem z pierwszą częścią się całkowicie zgadzam. Ale druga? - Oczerniają na każdym kroku .
NIEDZIELA: Dziś tylko trzy słowa. Kac, kac, kac .
ZASADY BIUROKRATYCZNE:
1. Nie myśl! A jeżeli już pomyślałeś, to...
2. Nie mów! Ale jeżeli już powiedziałeś, to...
3. Nie pisz! Jeżeli już napisałeś, to...
4. Nie podpisuj! A jak podpisałeś, to Się k... potem nie dziw.
LUŹNY SZEF
- Jak Się macie? - zażartował szef.
- Dobrze! - zażartowali pracownicy
HARMONOGRAM PRACY DZIAŁU:
1. Radosne planowanie
2. Chybione wykonanie
3. Szukanie winnych
4. Karanie niewinnych
5. Nagradzanie tych, co nie brali udziału
Kobiety kontra mężczyźni: Dlaczego faceci czasem muszą kłamać
TEKSTU NIE NALEŻY BRAĆ NA SERIO. JEST ON TYLKO FIKCJĄ.
Pewnego dnia, podczas pracy nad brzegiem rzeki drwalowi wypadła siekiera i wpadła do wody. Drwal usiadł i zaczął płakać. Nagle objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że siekiera mu wpadła do wody.
Bóg zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się ze złotą siekierą.
- To Twoja siekiera? - zapytał
- Nie - odpowiedział drwal.
Bóg ponownie się zanurzył i po chwili trzymał srebrną siekierę pytając drwala czy to jego.
- Ta również nie jest moja - odparł drwal.
Bóg po raz trzeci się zanurzył i wyjął z wody żelazną siekierę.
- A może ta?
- Tak, to moja siekiera - ucieszył się drwal.
Bóg był zadowolony, że taki uczciwy człowiek chodzi po ziemi i w nagrodę podarował mu wszystkie trzy siekiery. Drwal wrócił do domu szczęśliwy.
Innego dnia drwal spacerował nad brzegiem tej samej rzeki wraz z żoną.
Nagle żona potknęła się i wpadła do wody.
Drwal usiadł na brzegu rzeki i zaczął płakać. Ponownie objawił mu się Bóg i zapytał:
- Dlaczego płaczesz?
Drwal odpowiedział, że żona mu wpadła do wody.
Bóg jeszcze raz zstąpił na ziemię, wszedł do wody i po chwili wyłonił się wraz z Jennifer Lopez.
- To Twoja żona? - zapytał
- Tak - odparł drwal
Bóg się na poważnie zdenerwował:
- Ty kłamco! To nie jest prawda! To nie jest Twoja żona!
Drwal odparł:
- Boże wybacz mi, to nieporozumienie. Widzisz, jeśli powiedziałbym 'nie' Jennifer Lopez, wróciłbyś i wyszedł z Cameron Diaz, i jeśli znowu powiedziałbym 'nie', poszedłbyś trzeci raz i wrócił z moją żoną, której powiedziałbym 'tak', a wtedy otrzymałbym wszystkie trzy.
Ale Panie, jestem tylko biednym drwalem, nie dałbym rady dbać o trzy żony, dlatego właśnie powiedziałem 'tak' za pierwszym razem".
Jaki z tego morał?
Ano morał z tego taki, że jeśli już mężczyzna kłamie, to zawsze w pożytecznym i zaszczytnym celu!!!
od pisania i gadania do dzialania! ja proponuje spotkanie...
np w niedziele po poludniu... glasgow... dla osob ktore chce poznac ta druga polowke...
ale nie pub! a inne miejsce w ktorym bedziemy mogli sie spotkac...
zobaczyc...porozmawiac... milo spedzic czas... i wypic kawe...
proponuje spotkanie w kinie... ale innym niz wszystkie... a po kinie ... przeniesc sie na chwile w czasie...
przejsc sie ulica z lat 30-tych ... pozniej wejsc w lata 50-te... pozniej...
zatrzymac sie na chwile we wspanialych czasach ,, ludzi kwiatow,, i ,,wolnej milosci,, ...
pozniej... przejsc do wczesnych lat 80-tych i 90-tych...
i zakonczyc w terazniejszosci... przy kawie.... obserwujac te wszystkie wspaniale lata ktore minely...
co wy na to?
jezeli tak! to spotykamy sie wszyscy w niedziele ,GLASGOW, o godzinie 13-tej w kinie muzeum transportu...
napewno zmiesci sie nas tam kilkanascie osob...!
napewno bedzie wyswietlany jakis wpanialy film z lat 50-tych... a moze zestaw bajek...?
a po kinie wspolnie odwiedzimy te wspaniale lata i zakonczymy przy kawie w kawiarence...
lub moze jeszcze pozniej gdzies w jakim milym lokaliku ... juz sami... we dwoje...
lub w gronie nowych znajomych...
ja napewno bede... zapraszam! m