@PiotrChudy
ok, ale nie do konca. takie sprawy zazwyczaj sa rozpatrywane jako no win no fee. na wstepnym spotakniu prawnik okresla, czy na podstawie dostepnych dowodow jest w stanie cos ugrac. jesli tak to zaczyna sie proces, najpierw proba ugody a jak nie to sad. jesli sprawa padnie to pozywajacy nie ponosi kosztow a sa one placone z ubezpieczenia kancelarii....
Dokładnie. A co się tyczy zwolnienia z pracy... Cóż, w naszym przypadku pracodawca nie patrzył na konsekwencje. Jak tylko otrzymał pismo z kancelarii, mój narzeczony został zwolniony. Oczywiście było to na naszą korzyść. Cała sprawa trwała 2 lata, ale nie trafiła do sądu. Pracodawca poszedł na ugodę.
do Konrad.W
Czy mozesz mi przyblizyc koszt pierwszego spotkania z prawnikiem. Chodzi mi o spotkanie, na ktorym wylozylabym temat i chcialabym uzyskac informacje, czy jest sens sie procesowac. Dodam, ze mam wszelkie dowody w rece, ale uplynelo juz 8 miesiecy od zajcia (nie wiem, czy kwestia sie nie przedawnila). Poza tym, jest jeszcze jeden maly szkopul, ale po to wlasnie chce sie spotkac z prawnikiem. Chodzi o prawo pracy i prawo wykonywania zawodu (wolnego).
Dzieki
czy Izabela jest prawnikiem, czy sekretarka, bo ja potrzebuje porozmawiaz z prawnikiem. Moze byc po angielsku, nie robi mi to zbytniej roznicy... Ale musi to byc ktos, kto mial juz do czynienia ze sprawami dotyczacymi prawa pracy zawodow wolnych (lekarz, prawnik, wetarynarz, architekt)
@Lenka
mamy w firmie specjalistow od kazdego typu spraw prawnych oprocz prawa kryminalneo. Opisz pokrotce sprawe na moj email [email protected] a ja pogadam w pracy z odpowiedznim prawnikiem. Jesli stwierdzi, ze jest o co walczyc to umowie Was na spotkanie. Pierwsze spotkanie jest darmowe. Nie podaje firmowego maila zeby nie bylo ze kryptoreklama;-)
pozdrawiam
Konrad
Dzięki bardzo za informacje. mój szef jest bardzo zły,poinformował ł mnie ze odszkodowanie mi się nie należy, powiedział że to moja wina bo nie uważałem jak schodziłem ze schodów. ja pracuje w fabryce cukierków i mąka cukier jest wszędzie rozsypany no i się poślizgnąłem schodząc po schodach . teraz nie wiem co mam robić obawiam się ze nic nie dostane[odszkodowanie] no i że utracę prace .
hej . Słuchajcie mam pytanie, na które znam chyba odpowiedź ale każdy mi radzi żeby się lepiej dowiedzieć od kogoś co i jak ...na wszelki wypadek :)
Otóż ja również miałem wypadek i tak jak u załozyciela tematu, ucierpiał na tym mój palec. Poślizgnąłem się zimą na chodniku ( na lodzie ) i uszkodziłem palec... Następnego dnia poszedłem do szpitala i po prześwietleniu okazało się, że nie jest złamany tylko mocno skręcony czy coś w tym stylu :) W każdym razie, po czasie, kiedy opuchlizna już zeszła okazało się, że nie mogę go wyprostować i utknął w takiej pozycji . długo się tym nie zajmowałem bo miałem ciężki okres i nie mogłem sobie pozwolić na żadne chorobowe itp, ale wiedziałem, iż prędzej czy później będę musiał się tym zająć ( tzn. poddać się łamaniu/ nastawianiu stawu ). Jak się okazało musiałem przejść drobną operację ...
Każdy mi doradza, żebym się tym zainteresował bo fakt operacji sprawia, że mógłbym otrzymać przyzwoite odszkodowanie, a jeśli to prawda to rzeczywiście warto :) Ja osobiście jestem jednak sceptycznie nastawiony bo nie wydaje mi się by ubezpieczenie powszechne pokrywało takie przypadki jak poślizgniecię się na ulicy/chodniku.
Tak więc dla świętego spokoju pytam, czy ktoś miał jakieś podobne doświadczenia, lub ma jakieś informacje, które mogłyby mi się przydać ? :)
Ps. Kłamanie, że wypadek miał miejsce w pracy odpada :D
Hej złamałem dwa palce u lewej ręki gdy schodziłem ze schodów w mojej pracy!Mam pytanie czy dostanę odszkodowanie z pracy? Czy mi się należy? Czy ktoś był w podobnej sytuacji? Na jaką sumę mogę liczyć! Z góry dziękuję za odpowiedzi!