Do góry

Bardzo ciekawa opowieść

Temat zamknięty
Mufka
1 121
Mufka 1 121
09.12.2008, 17:13

Skad wzial sie pies w naszym zyciu...

Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.
Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.

- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola.
Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu.
Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.

I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy..

~Aaaalicjaaaaaa , 09.12.2008 12:43 kopia z dyskusji na onecie

Miki
2 379
Miki 2 379
#109.12.2008, 19:21

Jesssssu kobieto ,czegos Ty sie nazarla ?

flinta88
153
flinta88 153
#209.12.2008, 19:28

bardzo podobała mi sie ta opowiesc:D

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#310.12.2008, 12:32

Miki !!!-ale z ciebie kilka kilogramow mięsa, całkowity brak wrażliwości.:-( musi być ci ciężko w życiu.z takim charakterkiem,no no.Bardzo Ci wspołczuje.

Miki
2 379
Miki 2 379
#410.12.2008, 18:36

Charakter mam a jakze !Czy mi ciezko- nie sadze . Poprostu nie lubie jak ktos wyjezdza z takimi glodnymi kawalkami prosto z konfesjonalu.

Mirel
2 664
Mirel 2 664
#510.12.2008, 18:43

ale to ukojenie dla duszy ;]

Miki
2 379
Miki 2 379
#610.12.2008, 19:03

Jakiej duszy ? Toz to same wierutne brednie.

p
95
p 95
#710.12.2008, 19:05

super opowiesc....ja w to wierze :D

Miki
2 379
Miki 2 379
#810.12.2008, 19:06

Eeeee szkoda gadac :-((

p
95
p 95
#910.12.2008, 19:12

co szkoda gadac ??? miales kiedys psa...?? ja mialam i jak mi zdechl myslalam ze swiat mi sie zawali ..moj najlepszy przyjaciel...zawsze Cie wyslucha zawsze pozwoli sie przytulic a i czasem potrafi Cie rozbawiac do lez

Miki
2 379
Miki 2 379
#1010.12.2008, 19:14

Pewnie ze mialem i nie twierdze ze nie sa to nasi przyjaciele .Nie podoba mi sie tylko forma !

p
95
p 95
#1110.12.2008, 19:17

...moze i masz racje forma by mogla byc troszke inna ....ale nie wazne jak kto cos powiedzial ...a co zawarl w swojej wypowiedzi czy tam komentarzu :P

Miki
2 379
Miki 2 379
#1210.12.2008, 19:23

No dobra ale z tym bogiem to juz przegiecie jest

p
95
p 95
#1310.12.2008, 19:25

no tak to jest bajka dla dzieci ....

Miki
2 379
Miki 2 379
#1410.12.2008, 19:28

W ten sposob uczymy dzieci klamac ,wciskajac im kit o rzeczach ktorych nie ma!

Mirel
2 664
Mirel 2 664
#1510.12.2008, 19:29

Miki,
jako szatanskie nasienie nakazuje Ci miec troche wrazliwosci.. diabel tez sie czasem wzrusza lol ;]]

Miki
2 379
Miki 2 379
#1610.12.2008, 19:33

Nie ma czegos takiego jak sztan ,diabel czy inne takie.
A wrazliwosc mozna miec bez tych dyrdymalow i uczyc dzieci w inny sposob .

p
95
p 95
#1710.12.2008, 19:34

Kazdy wychowuje swoje dzieci w swoj sposob ...dziecko jak dorosnie ma prawo podjac wlasne decyzje i zdecydowac czy to byly klamstwa czy Bog istnieje czy itp,itd

Mirel
2 664
Mirel 2 664
#1810.12.2008, 19:36

Miki,
ja sie z Toba zgadzam.. moze zapedzilas sie troche w stwierdzeniach,ze ich nie ma, bo nie mozesz tego wiedziec, ale mysle, ze kazdy ma prawo wyboru- wierzyc lub nie i wpierdalanie boga wszedzie jest troche debilne..

Miki
2 379
Miki 2 379
#1910.12.2008, 19:41

Malwina wszystko zalezy w jakim srodowisku dziecko bedzie przebywac ,sadze ze nie powinno sie bardzo mlodych istot indoktrynowac a pozniej dawac im droge wyboru, to czysta hipokryzja.

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#2011.12.2008, 18:56

Pół lew, pół małpa

Stara legenda chińska opowiada, skąd wziął się na świecie pekińczyk: któregoś dnia wspaniały lew zakochał się w małej małpce. Jego uczucie było odwzajemnione i tak wielkie, że zakochani błagali samego boga Hai Ho, by ten dał mu zgodę na ślub młodej parze. Hai Ho po długim zastanawianiu się wyraził zgodę, stawiając wszakże jeden warunek: lew musi pożegnać się ze swą siła i wielkością. Zakochany lew nie wahał
się ani chwili i wkrótce młoda para dochowała się potomstwa. Syn nie był wprawdzie tak piękny jak ojciec, ale połączył w sobie najlepsze cechy obojga rodziców; po ojcu dziedzicząc odwagę i dumę, a po matce biorąc
inteligencję i łagodność usposobienia. Psy te przedstawiano w niezliczonych figurkach z porcelany, jadeitu i brązu, wiele z nich portretowano na płótnach cesarskich malarzy. Dumna postawa, żywy charakter
i niewiarygodna w tak małym ciele siła pekińczyka fascynowała Chińczyków na tyle, że w astrologii chińskiej pekińczyk stał się symbolem wszechmocnego i opiekuńczego smoka! Gdy w drugim wieku naszej ery do
Chin trafił buddyzm, pies natychmiast znalazł swe miejsce jako zwierzę oddane Buddzie i zasłynął jako czujny stróż klasztorów. Wkrótce potem został zastrzeżony jako zwierzę cesarskie i przez kolejne szesnaście wieków był hodowany jedynie w Zakazanym Mieście, na dworze kolejnych cesarzy.

Może ktoś zna inne opowieści i legendy,wzbogacą one intelekt i wrażliwosc nasza.:-)

Mufka
1 121
Mufka 1 121
#2111.12.2008, 19:04

A tu bardzo ciekawe opowiesci Baśnie Szkockie-to jedna z nich.stronke do innych podaje niżej warto poczytać :-)

Szkocja miała wielu sławnych bohaterów, ale żaden z niech ne może równać się wojownikowi o prastarej sławie, opiewanej przez bardów przez wieki... Mowa o Fionnie Mac Chumailu.

Był on wodzem dziewięciu tysięcy rycherzy, zwanych hufcem fianów. Fianowie pochodzili zarówno z Erynu jak i Alby[1], gdzie ich dzielne czyny nie przebrzmiały do dziś. Początki fianów giną w mrokach przeszłości, kiedy to spoój tych ziem zakłocały zbrojne napady ludu Lochlannaich[2]. Król Erynu zasięgnął wówczas rady u największych mędrców. Ci zaś poradzili mu, aby wybrał sto najsilniejszych niewiast ze swojego ludu i poślubił je stu najsilniejszym mężom, wówczas ich dzieci utworzą niezwyciężoną armię. I tak narodziło się pokolenie fionów, wojowników o nadludzkiej sile. Już samo ich tchnienie było tchnieniem walki. Obrawszy Fiona za wodza przepędzili najeźdźców z kraju. Odtąd strzegli go, wypełniając czas między kolejnymi potyczkami uczestnictwem w łowach.

Fian nie był najsilniejszym sposród nich, al ebył mężem o największej mądrości. Wspomagał go w tym czarodziejski proroczy ząb, , który dawał mu nadprzyrodzoną wiedzę. Dzięki temu, cały hufiec wojowników ufał mu bezgranicznie. Istniało porzekadło: ,,Fion niegdy nie opuszcza przyjaciela”.

http://bractwozg.lap.pl/xviiw/legen...

http://bractwozg.lap.pl/xviiw/index...

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis