Wart kochać ale ...tak naprawdę jest to uczucie DESTRUKCYJNE ! Na początku mamy poczucie ,że świat zapierdziela wokół nas i osoby bliskiej naszemu " sercu" jednak to mija . W zasadzie w 100% i zawsze ! U jednych przychodzi to szybciej u innych później ale nadchodzi ten moment kiedy myslimy ,kuźwa coś umarło i już nie jst tak jak dawniej . U części osobników jest to moment przełomowy. Część z nas zamienia to umowne uczucie" miłości" na zwykłą PRZYJAźń , i wtedy jest ok . Większość zaś zaczyna tę drugą stronę nielubić a nawet nienawidzieć ( bo pierdzi we śnie , beka przy stole nie zmienia często skarpetek , bo jedzie rybą itd.) To nie moje wymysły , to wszystko powody ,które wielokrotnie słyszałem w swoim gabinecie ! Szególnie Wy, młodsza część społeczeństwa macie takie tendencje . Ale wynika to z braku DOJRZAłOśCI i przygotowania do NORMALNEGO codziennego życia z drugim osobnikiem . Czy chcecie czy nie , ta druga połowa pierdzi , beka czy smierdzi rybą i co świat się wali ! Wtedy pojawia sie pytanie czy warto kochać ?Na to mam zawsze jedną odpowiedź ... miłość to uczucie głupie , zaczyna się i kończy na dupie ! I to od Was zależy ( w dużej części ) jak się Wasze życie ułoży. Młodzi ludzie często wycierają sobie gęby tolerancją dla gejów , kolorowych , innych wyznań a nie macie za grosz tolerancji dla Własnych partnerów . A oni przecież pierdzą, bekają , jadą rybą itp. Aż w końcu Wy lub Oni dochodzą do wniosku ,że to nie to i zaczynają szukać na nowo. I co ? Po jakimś czasie wszystko wraca do punktu wyjścia ! Konkluzja .Miłość - nie !Seks - Jak najbardziej tak .I love sex!
Zakochujemy sie, jest super, extra , odlotowo,ale....no wlasnie nic nie trwa wiecznie.. A potem cierpimy, cierpimy i cierpimy,probujemy zapomniec, ale na to potrzeba czasu..
Czy warto zatem kochac? Zeby przez chwilke byc szczesliwym, a potem dluugo cierpiec?
Sama juz nie wiem..