Mam cztero miesięczną córeczke i też pytaliśmy lekarzy o witaminy i nam odradzili, zamiast tego kup witaminy dla kobiet karmiących piersią nie są tanie ale dzieki temu ty dostarczysz witaminy samej sobie a twoje dziecko dostanie je z mlekiem matki. PregnaCare Brestfeeding z boot's za ok.16 funtów za opakowanie ktore starczy Tobie na miesiąc.Pozdro
Jak pamietam to nic tu nie daja nawet witaminy D. Ja kupilam w Polsce i w sumie tylko to podawalam mojemu synkowi. Jednak moja kolezanka urodzila tutaj niedawno i jej zaproponowano witamine D ale jeszcze czeka na recepte. Z tego co wiem sama musisz sie zaopatrzyc we wszystko co uwazasz za sluszne, bo on stawiaja na nature a to nie zawsze prawidlowo wplywa na dzidzie
bo on stawiaja na nature a to nie zawsze prawidlowo wplywa na dzidzie
za to swietnie wplywaja reklamy lekow i wszelkiego rodzaju dodatkow witaminowych do diety w polaczeniu z lekarzami, ktorym koncerny farmaceutyczne funduja wczasy za wciskanie zatroskanym mamuskom bezwartosciowego acz drogiego gowna, ktore natura skutecznie zastepowala przez tysiace lat...
zgadzam sie z toba lepiej doprowadzic do powaznej krzywicy u niemowlecia, a co tam moze byc krzywe i niedorozwiniete. Nshadow widac ze w podstawowce na bilologie nie chodziles bo wlasnie wtedy bylo przerabiane jak istotne sa dodatkowe witaminy dla niemowlat, ktorych matka ze swoim mlekiem nie moze dac dziecku. I nie wdawaj sie tu w dyskusje jak sie nie znasz matole. Bo idac twoim tokiem myslenia dziecko nie powinno dostac za raz po porodzie witaminy k- niech bedzie wielkie ryzyko i prawdopodobienstwo ze w ciagu tygodnia malenstwo dostanie jakiegos krwotoku.
Monik - przestań wyzywać ludzi od "matołów", bo nie zgadzają się z Twoim punktem widzenia. Po co to miotanie się? Odnoszenie się do czyjegoś wykształcenia też jest bardzo na poziomie.
Odnośnie witaminy D - w przeciwieństwie do Polski witamina D nie jest tutaj podawana dziecku ze względu na inny kąt padania promieni słonecznych. Witamina K jest podawana przez położną tuż po porodzie, ale tylko za werbalną zgodą matki. Wiem, że to czasem nie zgadza się z wszechwiedzą Polaków, ale lekarze całkiem serio znają się na swoim zawodzie.
Oczywiscie, ze nie tylko :)
I ja nie jestem pediatra, ale jak powtorze za wielkimi "niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialnosci" ;)
No i nigdy nie ma pewnosci, czy mama przetwarza wszystko i przyswaja jak trzeba. Poza tym, jako matka nie pozwolilabym sobie na ryzyko. Jestem przy tym przeciwna faszerowaniu siebie, czy dzieciaka garscia witamin, ale o witamine D bym zawalczyla.
ze strony NHS
Vitamin D
Vitamin D only occurs naturally in a few foods, such as oily fish and eggs, and is also added to some foods such as fat spreads and breakfast cereals. The best source of vitamin D is summer sunlight. However, it’s sensible to keep your child’s skin safe in the sun. Children shouldn’t be out too long in the sun in hot weather. Never let their skin turn red or burn.
It's important that children still receive vitamin drops even if they are getting out in the sun.
Breastfed children should be given a daily vitamin D supplement from six months of age. Infant formula has vitamins and minerals added to it. However, children who are given infant formula should be given a daily vitamin D supplement if they're having less than 500ml (a pint) a day. All children should continue to receive the vitamin D supplement until the age of five.
Taking a vitamin D supplement throughout pregnancy and while breastfeeding will ensure you get enough vitamin D, and that your baby is born with enough stored in their body for the first few months of their life. If you're breastfeeding and you didn't take a vitamin D supplement during pregnancy, your health professional may advise you to give your child a vitamin D supplement from one month old.
Read more about vitamin D and sunlight.
Tak_to_ja: Taa, przy tej ilosci slonca, z jaka mamy do czynienia w Szkocji, witamina D jest absolutnie zbedna...
Oczywiście, przecież lokalna położna, GP, pediatra, health visitor oraz polski pediatra nie mają racji - co oni tam mogą wiedzieć (wszystko przy karmieniu formułą). A wystarczyłoby, gdybym ponad rok temu zapytał na Emito ;-)
#15 takze z tej samej strony
Growing children, especially those not eating a varied diet, sometimes don't get enough of vitamins A and C. It's also difficult to get enough vitamin D through food alone.
Therefore, the Department of Health recommends that all children from six months to five years old are given supplements containing vitamins A, C and D, in the form of vitamin drops.
Your health visitor can give you advice on vitamin drops and tell you where to get them. You’re entitled to free vitamin drops if you qualify for Healthy Start. Some supplements that can be bought over-the-counter in pharmacies contain other vitamins or ingredients, so talk to your pharmacist about which supplement would be most suitable for your child.
Having too much of some vitamins is as harmful as not having enough. Be careful not to give your child two supplements at the same time. For example, don’t give them cod liver oil and vitamin drops, as cod liver oil also contains vitamins A and D. One supplement on its own is strong enough.
z powyzszego wynika, ze nhs zaleca stosowanie preparatow witaminowych ale ostrzega tez, ze co za duzo to niezdrowo. A dlaczego zaleca? Bo okazalo sie, ze czesc zabieganych mamusiek faszeruje dzieciaki odgrzewanym w mikrofali scierwem, ktore oprocz fajnego koloru nie ma zadnych wartosci odzywczych, nie mowiac juz o witaminach. Takze wykazano, ze wszechobecnie panujaca kultura fastfoodowa skutecznie eliminuje wszelkie witaminy z codziennej diety a na widok jakiegokolwiek warzywa czy owocu czesc dzieciakow dostaje mdlosci... Dlatego tez wlasnie NHS zaleca stosowanie preparatow bo dla coniektorych jest to wygodniejsze i maja spokojniejsze sumienie ze dbaja o swoje dzieci, wiec wtedy moga juz bez obaw zasiasc do ogladania xfactora czy innego serialu. Naucz sie odpowiednio dobierac jedzenie i naucz sie dobrze gotowac jedna z druga a zadnych suplementow nie trzeba bedzie dobierac.
co do witaminy D... coz utarlo sie, ze jest cudotworcza jak woda z lichenia i zapobiega wszelkim odwapnieniom, krzywicom i odpedza zly urok... proponuje jednak poczytac troche o witaminowych suplementach diety i o braku jedynie slusznych wynikow badan klinicznych potwierdzajacych cudotworczosc ;))
druga sprawa, ze organizm nie przyswaja witaminy D bez promieni UV czyli bez ekspozycji na slonce. Nic nie da faszerowanie dzieciaka suplementami jezeli nie ma slonca czy mamuska chowa go w cieniu jak jakiegos wampira bo to bedzie mial piegi, dostanie raka czy co tam jeszcze...
a na koniec:
The Director General of Research and Development and Chief Scientific Adviser for the UK Department of Health and NHS said that children aged six months to five years should be given vitamin D supplements—particularly during the winter. However, people who get enough vitamin D from their diet and from sunlight are not recommended for vitamin D supplements
i tyle w temacie ;) zamiast wpychac dziecku suplementy daj mu platki kukurydziane i szklanke soku pomaranczowego bo o ile pamietam to te produkty sa tu wzbogacane w witamine D
a odnosnie #6
monik obawiam sie, ze twoje wyksztalcenie zatrzymalo sie wlasnie na lekcjach biologii w podstawowce wiec obawiam sie, ze cos takiego jak farmakokinetyka bedzie dla ciebie rownie niezrozumiale jak dla mnie sytuacja kiedy jedna z mamusiek szuka na forum antybiotyku dla swojego dziecka bo przeciez kiedys zadzialal a teraz glupi szkocki konowal sie uparl i nie chce jej dac...
Nshadow, oczywiscie ze zdrowa dieta to podstawa, ale pamietam, ze jak dawalam swojemu dziecku jakas okreslona ilosc kropli witaminy D, to nie byl w stanie zjadac salatek bedacych bombami witaminowymi. Jedyne co jadl, to bylo mleko, a raczej preparat mlekozastepczy, o nazwie Nutramigen.
Nie wiem, czy syn mial pol roku, czy mniej, ale obstawiam, ze jednak mniej. Witamina byla w kroplach, inaczej noworodkowi, czy niemowlakowi nie szlo dawac.
Co do reszty, w kwestii zywienia, to masz racje. Jak wiele osob :)
"niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialnosci"....odpowiedzialnosc idzie rzadko z nawiedzonymi mamami, ktore gdziec cos tam wyczytaly na forum o dzieciach i na wlasna reke wkrapiaja dzieciom witaminy bo to zawsze lepsze tak na wszelki wypadek
ad 17....a ja nie znam takiej, ktora dawala....hmmm
# 19 zgadza sie, niektore dzieciaki nie tkna pewnych rzeczy chocby sie palilo, znam to z autopsji.
Jednak jezeli chodzi o zdrowego prawidlowo rozwijajacego sie niemowlaka (vide temat postu) to wszystko zalezy od dobrze dobranej diety matki. Zakladam, prawdopodobnie naiwnie, ze kazda odpowiedzialna matka, ktorej zalezy na posiadaniu zdrowego dziecka karmi naturalnie piersia a nie podaje niemowlakowi jakies sztuczne zamienniki sama delektujac sie flaszka wina i popalajac peta na balkonie ;)
Tak_to_ja
ale ten preparat ktorym karmilas zawiera przeciez witamine D3.
http://www.swiat-zdrowia.pl/leki/nu...
Witam , czy tu w Szkocji dają jakieś witaminy dla noworodków po wyjściu ze szpitala jak to z tym jest???????
W Polsce to pamiętam, że dziecią dają cebion multi i witaminę A+D3