OJ pamiętam jak po przeszukaniu sklepów muzycznych w całym mieście dorwałem moją pierwszą punkową kasetę - 'Pornografia' Defektu Muzgó....
Fajnie że jeszcze są ludzie z klimatu na Wyspach, szczerze to odkąd tu jestem nie spotkałem nikogo komu by podobnie słoń nadepnął na ucho...
Psy Wojny - mieli swój styl i bardzo mi się podobał / podoba :)
Uliczny Opryszek - Utkwił mi w głowie ich koncert na Woodstocku w bodajże 2004 r. coś niesamowitego.
Co by tu dorzucić mniej znanego, słyszeliście Garbate Aniołki ?
A co do KSU - mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o sam zespół...dziwne podejście do fanów, punk rocka ( Siczka mówił że identyfikuje się bardziej z metalem ) no i ciągłe próby bycia wmielonym w show biznes. Ale co do muzyki bardzo dawali i ciągle dają radę, a to się po tylu latach rzadko zdarza.
....jesienny wiaaaatr...., spierdolił majstra z dachu..!