Stale szukamy sposobów na łączenie obowiązków i przyjemności. I znajdujemy je. W Londynie. Nic dziwnego, że akurat tu, w miejscu, gdzie czas płynie szybciej, a ludzie są zmuszeni funkcjonować na najwyższych obrotach. Za dużo, za szybko, nie wyrabiają się. Jak długo można w takim tempie? Długo. Pod warunkiem że zorganizuje się w nietypowy sposób.

