Dane dotyczące pierwszych trzech miesięcy roku są dla mieszkańców Wielkiej Brytanii nad wyraz optymistyczne. Wyższy niż zakładano wzrost gospodarczy oznacza, że Zjednoczonemu Królestwu udało się uniknąć wpadnięcia w stan potrójnej recesji.

Narodowy Urząd Statystyczny (Office for National Statistics) donosi, że pierwsze szacunki krajowego produktu brutto (GDP) wskazują, że brytyjska ekonomia wzrosła o 0,3 proc. w ciągu pierwszego kwartału 2013 roku.
Wzrost GDP oznacza, że gospodarce, po dwóch kolejny kwartałach spadku (recesji), udało się uniknąć wejścia w trzeci kwartał spadków, co nazwane jest potrójną recesją.
Ekonomiści zauważają, że opublikowane dane mogą dać niewielki psychologiczny impuls zarówno konsumentom jak i firmom, niestety – zastrzegają - szerszy obraz gospodarki pozostaje wciąż ten sam.
Kanclerz George Osborne nazwał dane “pozytywnym sygnałem”, który wskazuje na postęp, jednak zwrócił uwagę na fakt, że wciąż pozostają pytania bez łatwych odpowiedzi.
Musimy się z tymi wyzwaniami zmierzyć, jeśli chcemy budować gospodarkę przyszłości - tłumaczył.
Osborne potwierdził zdanie dziennikarki BBC, że ciągnący się od 2008 roku kryzys, jest największym zarejestrowanym dotąd w Wielkiej Brytanii, ale zaznaczył, że właśnie skala zjawiska powoduje, że nie ma szybkich rozwiązań.
Nie można tego zrobić w ciągu jednej nocy (…) Możemy zauważyć postęp, ale nigdy bym się nie zdecydował obiecać, że to będzie szybki proces - powiedział Osborne BBC.
Mniejszym optymistą jest kanclerz w opozycyjnym “gabinecie cieni”, Ed Balls, który stwierdził, że gospodarka jedynie wróciła do stanu sprzed 6 miesięcy.



Komentarze
Zgłoś do moderacji