Kościołowi Św. Teresy w Edynburgu i jego polskim parafianom grozi, iż stracą pasterza - ojca Adamsa, który nie tylko mówi po polsku i organizuje dla polskiej społeczności msze w ojczystym języku, ale także z wielką sympatią wypowiada się o Polsce i Polakach. Sam kilka lat swego życia spędził w naszym pięknym Wrocławiu.

Polska społeczność z Edynburga i okolic zna już zapewne ten kościół i wyjątkowego pasterza - ojca Adamsa z parafii Św. Teresy. Brytyjczyk mówiący po polsku (to efekt trzyletniego pobytu w klasztorze franciszkanów we Wrocławiu), bardzo lubiący nasz kraj, stworzył wokół kościoła w Craigmillar coś wyjątkowego - przystań dla Polaków, w której nasi rodacy - parafianie Św. Teresy, ale nie tylko - mogą znaleźć miejsce dla siebie i swoich rodzin: posłuchać po polsku mszy, gdy nadchodzą święta zjeść Wigilię lub wielkanocny posiłek z sąsiadami, posłać dzieci na naukę śpiewu w tutejszej scholi, a przy okazji Bożego Narodzenia przyjąć polską kolędę.
Kilkanaście lat temu ta dzielnica, a właściwie pogranicze dwóch - Niddrie i Craigmillar, - otoczone były raczej nieciekawą sławą. Dziś to się zmienia. W nowowybudowanych i nowoczesnych blokach, które wyrastają tutaj jeden po drugim, mieszka mnóstwo zupełnie zwyczajnych rodzin, w tym wielu Polaków, którzy zasiedlają okolicę, posyłają dzieci do szkoły, wieczorem spacerują z psami, a w weekend przychodzą na niedzielną mszę. Co tydzień o godz. 18-tej odbywa się bowiem nabożeństwo po polsku, a zwyczaj ich prowadzenia zapoczątkował właśnie specjalnie dla tutejszej społeczności ojciec Adams.


Początki były skromne - spotkania w gronie kilku osób, jakaś gitara, wspólne śpiewanie. Dziś, po paru latach, wiernych jest o wiele więcej, okolica się zaludnia, a społeczność z zapałem rozwija: do tej pory w Św. Teresie odbyło się już kilkadziesiąt chrztów. Teraz w maju zaś, wiadomo, szykują się komunie. Dla przyszłych nowożeńców z kolei organizowane są nauki przedmałżeńskie. Po mszach można napić się kawy czy herbaty i porozmawiać z sąsiadami, podzielić się problemami lub radościami, czy po prostu - zapomnieć o samotności.
Jak mówią dziewczyny, które też chodzą do Św. Teresy, to w dużej mierze zasługa tego właśnie franciszkańskiego ośrodka, który oddziałuje na okolicę, utwierdza ludzi w przekonaniu, że można tu spokojnie mieszkać i żyć. Oczywiście, przyznają mieszkanki, zdarzają się czasem problemy, bo w pobliżu nadal znajduje się parę kwartałów ulic, gdzie bywa niespokojnie, a także niebezpiecznie. Parafianie Św. Teresy w dużej jednak mierze zamieszkują nowe osiedla i tworzą w okolicy nowy ład. Tutejszy kościół dużo w tym pomaga - wokół niego skupia się lokalna społeczność, którą przyciąga właśnie franciszkanin, ojciec Juniper Adams, i “jego” polskie msze.
Co się stanie z polską mszą?
Niestety ostatnio pojawił się duży problem - niedługo sytuacji Św. Teresy przyjrzeć się ma wizytator, od którego spostrzeżeń zależy, czy ojciec Adams będzie mógł nadal sprawować posługę w parafii. Polska społeczność zgromadzona wokół kościoła i ojca Adamsa niezmiernie się tym martwi - odejście kapłana oznaczałoby przyjście nowego, który - najprawdopodobniej - nie będzie już mówił po polsku. Skończą się więc polskie msze i zajęcia dla parafian i ich dzieci. To smutna perspektywa, która spędza sen z powiek związanym z franciszkańskim ośrodkiem i przywiązanym do sympatycznego kapłana.
Jest jednak możliwość, by zapobiec tej sytuacji: trzeba przyjść 25 maja na mszę o godzinie 18. Obecny na niej wizytator będzie przyglądał się, ilu wiernych potrzebuje kościoła. Swoje spostrzeżenia przekaże dalej kościelnym hierarchom. W tym miejscu więc parafianie Św. Teresy proszą za naszym pośrednictwem: uratujcie z nami polskie msze! Przyjdźcie do Św. Teresy 25 maja o 18-tej i bądźcie na nabożeństwie. To dla nich bardzo ważne!
Adres kościoła i klasztoru franciszkanów:
120 Niddrie Mains Road, Craigmillar Edinburgh, EH16 4EG


Komentarze 46
parafianin definicja słowa:
http://sjp.pl/parafianin
► parafianin
przestarzałe: człowiek bez ogłady, wykształcenia, zacofany, ograniczony
POZDROWIENIA DLA PARAFIAN :)
http://pl.wiktionary.org/wiki/paraf... Justyna Red. Moderator
juz lece!
Ooo! Będzie pokaz mody!
Buhahahahahahaha!No nic innego nie przychodzi mi do glowy.
Przepraszam, ale to jest napawdę żenujace. I ta łapanka, aby oszukać wizytatora... Ja nie kwestionuję, ze jest to komuś potrzebne, nie podważam tego, że ten Adams to być może naprawdę fajny gość, ale...
...ech... witki opadają.