Do góry

Rozpłynęli się we mgle

Nowe tropy, kolejne poszlaki. Sprawa Madeleine McCann co jakiś czas wraca jak bumerang. Jednak, mimo że od zaginięcia dziewczynki upłynęło siedem lat, jej los nadal jest nieznany. O sprawie na bieżąco informują media, tymczasem w Wielkiej Brytanii co roku ginie około 180 tys. młodych ludzi.

W Wielkiej Brytanii co roku ofiarą zaginięcia pada ok. 180 tys. młodych ludzi. Fot. © bramgino - Fotolia.com

Problemy rodzinne, kłopoty w szkole, zaburzenia psychiczne… Przyczyny są różne. Część osób znika w wyniku świadomego wyboru, inne wbrew własnej woli. Zdecydowana większość spraw kończy się szczęśliwie, nie brakuje jednak i takich, które zapisują się czarnymi zgłoskami…

Był kochanym maluchem

Połowa stycznia bieżącego roku, setki ludzi przeczesują lasy i pola w okolicach szkockiego miasta Kirkcaldy. W akcji uczestniczą policjanci, lokalni mieszkańcy, wolontariusze z innych regionów kraju. Poszukiwaniami Mikaeela Kulara żyje nie tylko Szkocja, największe brytyjskie media informują o prowadzonych działaniach. Po dwóch dniach 3-latek zostaje znaleziony. Martwy. To szok, ale jeszcze większym jest aresztowanie matki dziecka Rosdeep Kular, podejrzanej o jego zabójstwo. - Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci. Mikaeel był takim kochanym maluchem - nie kryła łez Pandeep Kular, siostra zatrzymanej.

Ludzie spontanicznie wyrażali swoją solidarność. Przed domem chłopca w Edynburgu oraz w miejscu znalezienia ciała złożono setki kwiatów i zabawek, zapłonęły znicze. Na ceremonię żałobną przybyło 600 osób, mimo że kościół mógł pomieścić zaledwie połowę z nich.

“Nigdy wcześniej w mojej politycznej karierze nie doświadczyłem takiej jedności i wrażliwości. Jestem dumny, że mogę reprezentować tych ludzi w parlamencie” - mówił poseł Colin Keir.

W jaki sposób doszło do tragedii? Dokładnie nie wiadomo, podejrzana o zabójstwo syna Rosdeep Kular cały czas przebywa w areszcie, gdzie czeka na proces. A szkocka policja nie udziela bliższych informacji. Wiadomo jednak, że 33-latka, matka pięciorga dzieci, pochodzi z dobrego domu i jest córką znanej lekarki. Po rozstaniu z mężem, Nigeryjczykiem, do którego doszło w 2009 r., prowadziła rozrywkowy tryb życia. Mikaeel był owocem jej kolejnego związku, jednak z pakistańskim ojcem chłopca nie utrzymywała kontaktów. Przyjaźniła się za to z Mohammedem Abdim, 25-letnim synem imama meczetu w Edynburgu, który został zastrzelony w ubiegłym roku. Ona sama od kilku miesięcy mieszkała w apartamencie w stolicy Szkocji, gdzie prowadziła salon piękności.

Cierp każdego dnia

327 tysięcy - tyle osób zaginęło w Wielkiej Brytanii w 2011 r. 66 proc. z nich to ludzie poniżej 18 lat, na ich poszukiwania policja przeznaczyła 14 proc. całego swojego czasu. Jedne sprawy traktowane są priorytetowo, inne mniej. O tym, czy zostaną one zaliczone do niskiego, średniego bądź wysokiego stopnia ryzyka, decyduje stopień zagrożenia. A na to ma wpływ wiele czynników - pochodzenie, wyznanie, płeć, przeszłość, okoliczności… oraz wiek zaginionego.

Śledczy podkreślają, że bardzo ważne są działania podjęte w pierwszych godzinach po zniknięciu osoby. Jednak, jak pokazuje praktyka, różnie z tym bywa. Przykładem braku profesjonalizmu policji okazała się sprawa Tii Sharp, której zaginięcie zgłoszono 3 sierpnia 2012 r. W akcji poszukiwawczej wzięło udział 80 funkcjonariuszy, sprawdzono 800 godzin nagrań z kamer miejskich, kilkakrotnie przeczesano posesję w londyńskiej dzielnicy New Addington, gdzie 12-latka mieszkała razem z babcią. Jednak dopiero po tygodniu, przeszukując strych domu po raz… czwarty, znaleziono ciało dziewczynki owinięte w prześcieradło i ukryte w torbie. Jak to możliwe, że wcześniej je przeoczono?

“To był nasz błąd, ludzkie niedopatrzenie. Przepraszam rodzinę. Zrobimy wszystko, żeby więcej taka sytuacja się nie powtórzyła” - bił się w piersi szef grupy dochodzeniowej Neil Basu, tłumacząc zwłokę w odnalezieniu ciała.Dalsze czynności potoczyły się szybko. O zabójstwo oskarżono 37-letniego Stuarta Hazella, kochanka Christine Bicknell, babci zamordowanej dziewczynki. Mężczyzna początkowo zaprzeczał, zarzucając mediom i organom ścigania nagonkę na niego. - Porównujecie mnie do najgorszych zbrodniarzy pokroju Kuby Rozpruwacza czy Iana Huntleya. A ja jestem niewinny - twierdził przed sądem. Jednak z czasem zmienił zeznania i przyznał się do winy, bo - jak zaznaczył - nie może dłużej patrzeć na ból bliskich dziecka. Został skazany na 38 lat więzienia. Ogłoszeniu wyroku towarzyszyły okrzyki: “Bestia, bestia”.

Hazell, który mieszkał z o 10 lat od siebie starszą babcią zamordowanej nastolatki, uchodził za dobrego kompana. Był lubiany przez Tię, kilka godzin przed jej śmiercią byli razem na zakupach. Po zaginięciu dziewczynki wystąpił w telewizji, apelując o pomoc w jej odnalezieniu. Jednak podczas procesu wyszło na jaw, że ma skłonności pedofilskie - fotografował i filmował swoją przyszłą ofiarę, kiedy ta spała, a w telefonie komórkowym kolekcjonował dziecięcą pornografię. Mimo to sąd nie stwierdził jednoznacznie, że Hazell zabił 12-latkę na tle seksualnym; wiadomo jedynie, że ją udusił.

“Po zaginięciu Tii przytulał mnie i pocieszał, mówiąc, że na pewno się znajdzie. Myślałam, że jest moim przyjacielem, teraz chcę, żeby cierpiał każdego dnia przez resztę swojego życia” - mówiła Christine Bicknell, która w czasie popełnienia zbrodni pracowała na nocnej zmianie w domu opieki społecznej.

Hazell, syn prostytutki i kryminalisty, który spędził dzieciństwo w sierocińcu, a później w rodzinie zastępczej, był dobrze znany policji. Pierwszy wyrok otrzymał w wieku 16 lat…

W kryminalnej kartotece

Morderstwo Tii Sharp zbiegło się w czasie ze sprawą April Jones. Oba przypadki wstrząsnęły brytyjskim społeczeństwem, doprowadzając do tego, że w listopadzie 2013 r. kierownictwa firm Google i Bing zmodyfikowały swoje systemy wyszukiwarek, blokując hasła dotyczące dziecięcej pornografii w internecie.

Historia 5-letniej April Jones mrozi krew w żyłach. Jej ciała nigdy nie odnaleziono, mimo że akcja poszukiwawcza trwała pół roku i była prowadzona na największą skalę w dziejach brytyjskiej policji.

Pochodząca z małej walijskiej miejscowości Machynlleth April zniknęła 1 października 2012 r. Ostatni raz była widziana, gdy wsiadała do samochodu w pobliżu swojego domu. Trzy dni później o pomoc w odnalezieniu dziewczynki zaapelował premier David Cameron. - Jestem duchowo z rodziną April - mówił szef brytyjskiego rządu, podkreślając, że zaginiona cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, schorzenie, na które chorował również jego syn Ivan, który zmarł w 2009r.

Dwa dni później aresztowano Marka Bridgera, 47-latka z bogatą przeszłością, przy którego domu znaleziono ślady krwi zaginionego dziecka. Był dobrze znany policji, w jego kryminalnej kartotece widniały wyroki za pobicie, napad, kradzieże i groźby. Bridger, syn policjanta, urodził się w Londynie, ale w latach 80. ubiegłego stulecia wyemigrował do Walii. Tam imał się różnych zajęć - pracował jako rzeźnik, pomocnik hotelowy, strażak, ratownik, mechanik, spawacz. Jest ojcem sześciorga dzieci, które ma z czterema kobietami.

“Jesteś pedofilem, mordercą i patologicznym kłamcą” - mówił sędzia, skazując oprawcę na dożywocie. Pogrzeb April Jones odbył się 26 września 2013 r., mimo że jej ciała nigdy nie odnaleziono. Więziennemu kapelanowi Bridger powiedział, że wrzucił zwłoki ofiary do rzeki, jednak zdaniem policji rozczłonkował je, po czym część rozrzucił po okolicy, a część spalił w piecu.

Ben i Madeleine

UK Missing Persons Bureau. Ta instytucja na brak pracy nie narzeka. To tam zgłaszane są wszystkie zaginięcia - obligatoryjnie, jeśli osoba nie zostaje odnaleziona w ciągu 72 godzin. Ale bywa, że nazwisko zaginionego trafia na listę wcześniej. Biuro prowadzi bazę danych, współpracuje ze śledczymi i rodzinami poszukiwanych. W grupie tzw. spraw otwartych, czekających na rozwiązanie, jest kilkaset przypadków długoterminowych, niewyjaśnionych mimo upływu wielu lat. Wśród nich znajduje się również tajemnicze zniknięcie Bena Needhama, który zaginął 24 lipca 1991 r. Miał wówczas 2 lata. Pochodzący z Sheffield chłopiec przebywał z matką u dziadków mieszkających na greckiej wyspie Kos.

“Ben bawił się przy drzwiach wejściowych. Kiedy na chwilę spuściłam go z oczu, nagle rozpłynął się jak we mgle” - zeznała jego babcia. W tym czasie matka chłopca ze swoim partnerem była na zakupach. Podjęte poszukiwania mimo zaangażowania dużych środków nie dały rezultatu. W 2003 r. zdjęcia Bena, poddane specjalistycznej obróbce komputerowej, pokazujące domniemany aktualny wizerunek zaginionego, opublikowały największe brytyjskie media. Podobną akcję przeprowadzono również 4 lata później. Jednak mimo że od zniknięcia chłopca prowadzący śledztwo odebrali ponad 300 sygnałów związanych ze sprawą, ta ciągle pozostaje nierozwiązana.

Niewyjaśniona jest również najsłynniejsza zagadka XXI wieku - 3 maja minęło 7 lat od zaginięcia Madeleine McCann. Dziewczynka przebywała na wakacjach w portugalskiej miejscowości Praia da Luz razem z dwójką rodzeństwa i rodzicami. Kiedy ci ostatni wyszli na kolację, 4-latka przepadła jak kamień w wodę. Jej zniknięcie z pokoju hotelowego uruchomiło lawinę poszukiwań, wizerunek blondwłosej dziewczynki publikowano w mediach całej Europy, a nawet poza nią.

Brytyjska i portugalska policja, a także prywatni detektywi badali różne wątki. Zakładano nieszczęśliwy wypadek, porwanie w celach pedofilskich, adopcyjnych, zarobkowych… W akcję miały być zaangażowane pojedyncze osoby, a nawet gang porywaczy; wśród podejrzanych znaleźli się również rodzice dziecka - lekarze Kate i Gerry McCann, od początku bardzo aktywnie uczestniczący w poszukiwaniach. Ciągle pojawiają się nowe tropy, policja raz po raz informuje o przełomie w sprawie. Jednak do tej pory los Madeleine McCann cały czas owiewa mgła tajemnicy.

16 policyjncyh psów

Ludzkie dramaty, traumatyczne przeżycia. Zaginięcie dziecka to wielka tragedia, szczególnie dla rodziców i najbliższych. Ale też ogromne koszty, jakie pochłaniają poszukiwania. Akcję związaną ze śledztwem w sprawie Shannon Matthews policja oszacowała na 3,2 mln funtów. Tymczasem, jak się okazało, porwanie 9-latki było… sfingowane.

O zaginięciu dziewczynki mieszkającej w Dewsbury poinformowała jej matka Karen 19 lutego 2008 r. Policja nie traciła czasu - przesłuchano 1,5 tys. osób, przeszukano 3 tys. domów. Do działań zaangażowano 250 funkcjonariuszy i 60 detektywów - łącznie 10 proc. wszystkich sił policyjnych w hrabstwie West Yorkshire. Sprowadzono też 16 psów przeszkolonych w poszukiwaniu ludzi - z 27 będących na służbie w całej Wielkiej Brytanii. Efekt? Po niespełna miesiącu Shannon została odnaleziona w domu Michaela Donovana, gdzie była przetrzymywana w specjalnej przegrodzie pod łóżkiem.

Szybko wyszło na jaw, że na pomysł upozorowania porwania wpadła matka dziewczynki Karen Matthews. Wspólnikiem kobiety był 39-letni Donovan, który, według planu, miał znaleźć Shannon, a następnie zgłosić się z nią na policję i odebrać nagrodę za odnalezienie dziecka. A kwota była niemała - wynosiła, bagatela, 50 tys. funtów. Para oszustów zamierzała podzielić wyłudzone pieniądze między siebie. Akcja spaliła na panewce i oboje trafili za kratki na 8 lat; na wolności znaleźli się jednak po odsiedzeniu połowy wyroku.

“Zainspirowała mnie sprawa zniknięcia Madeleine McCann. Wydawało mi się, że to szansa na łatwe pieniądze” - przyznała przed sądem Karen Matthews, matka siedmiorga dzieci…

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis

Komentarze