Myśleliście, że najciekawszą budowlą w Londynie jest pałac Buckingham, Big Ben, albo The Shard? Być może jest tam coś jeszcze bardziej fascynującego.
Jak pisze dziennikarz The Economist w artykule “Smelling sweet”:
“Przypuszczalnie największy wyczyn inżynieryjny w Londynie znajduje się pod ziemią. Sieć kanalizacyjna Josepha Bazalgette wybudowana w okresie 1859-1875 wije się pod miastem na dystansie 21 tys. km. (Chodzi o długość wszystkich rur i połączeń, które składają się na system – przyp. red.) Masa tuneli, luk i przepastnych przestrzeni tworzy kanały nieznane londyńczykom, choć używają ich na co dzień.
Wielka sieć kanałów nie radzi sobie jednak z nieczystościami ponad ośmiomilionowej rzeszy mieszkańców stolicy. Stąd pomysł na wybudowanie dodatkowego tunelu.
“Thames Tideway Tunnel”, którego koszt budowy wyniesie ok. 4 mld funtów, będzie długi na 25 km. Pobiegnie od Acton w zachodnim Londynie do Abbey Mills, jednej z oryginalnych stacji pomp utworzonych przez Bazalgette’a. (…) Będzie prawie tak szeroki, jak ten pod kanałem LaManche. Po części będzie też najniżej położonym tunelem w mieście.
Niestety, budowa przyniesie za sobą wzrost kosztów ponoszonych przez końcowego użytkownika.
“Ponieważ tak niewiele zrobiono w celu poprawy systemu na przestrzeni lat, ceny wody w stolicy były tańsze niż gdzie indziej. (…) W związku z tym, że budowa tunelu doda po ok. 80 funtów do rachunku każdego gospodarstwa domowego, ta rozbieżność się skończy”.


Komentarze 1
Jednak moja drewniana budka z serduszkiem na ogródku w Aberdeenshire wychodzi taniej.
Zgłoś do moderacji