Księżna Yorku Sarah Ferguson wpadła w wyniku prowokacji dziennikarskiej. Została sfilmowana podczas przyjmowania łapówki za umożliwienie kontaktu ze swoim byłym mężem, księciem Andrzejem, który jest specjalnym brytyjskim wysłannikiem odpowiedzialnym za promocję handlu międzynarodowego i inwestycji – donosi BBC.
Księżna Sarah została sfilmowana przez reportera ''News of The World'', podającego się za międzynarodowego biznesmena, który zaoferował 500 tys. funtów i 1 proc. od przyszłych transakcji za spotkanie z księciem Andrzejem. Na krótkim filmiku zamieszczonym na stronie www.newsoftheworld.co.uk/news... Ferguson obiecuje mężczyźnie, że pieniądze pozwolą otworzyć wiele drzwi, także kontakty z księciem. Przyjmując zaliczkę w wys. 40 tys. dol. mówi – według "NoW" – ''opiekuj się mną, a on zaopiekuje się tobą'', po czym udziela instrukcji w sprawie przekazania pozostałej sumy.
Ferguson miała powiedzieć, że wysokość łapówki ustalił książę Andrzej. Na filmie zapewnia rozmówcę, że ta kwota zwróci mu się dziesięciokrotnie.
"NoW" podaje, że księżna spotkała się z podstawionym biznesmenem dwa razy: w hotelu w Nowym Jorku oraz w londyńskim klubie Mosimann. Według portalu, książę Andrzej o tych spotkaniach nie wiedział.


Komentarze 6
hie hie ups! ciekawe jaką scieme wymysli by z tego wybrnąć
powie ze polscy emigranci wyzarli jej ptactwo z ogrodow i musiala pokryc straty
hie hie za długo na facebooku z naszą Weroniką P. rozmawiała..:))
Jak tam księżna. Stara tufta bez szkoły. Rozmnażanie wsobne i choroby dziedziczne nie były w stanie zaorać prymitywnej chciwości. I dupa z ekscentryczności - zwykła świnia i tyle. Księżnym i księciuniom należy się powtorka z Rewolucji Francuskiej.
ale pizda - no jak to stare rzekadlo mowi " zeby krasc trzeba umic "
piekna wpadencja ..