ty pojebany matkojebco bez muzgu, jak ze mną rozmawiasz, to sciśnij dupę, bo przeciąg robisz i wali ci z ryja. ty wyharatany w mordę, jebliwy palancie z guwnem na mordzie. spierdalaj dymać się z nosororzcem. ty wiejski zwisie pytona, wydópiaj stąd szókać gnojó. masz mordę jak papier ścierny, jesteś zjebem genetycznym, a twuj stary jest piekarzem, dlatego masz ryj jak rozwałkowane ciasto. wsadź sobie zimny pogrzebacz w dópę, ty skórwysyński frajerze bez muzgu. ty niemyty psie, ocipiały psi zaworze zróchany w kichę przez stado knuruw. jesteś sókinsynem i skunksem, a twoja stara to pancerna rebeka. jesteś zjehanym między cycki przez brata pedała szczórem, a twoja stara jest taka gruba, rze malóje paznokcie ó lakiernika. wypierdalaj rżnąć się z jerzem.
i jaką najlepiej wybrać nazwę?