Zapytaj sie go czy ma jakies pomysly na pomoc dla tych bezdomnych Polakow-z dziecmi, ktorzy jeszcze szukaja pracy a pieniazki juz sie koncza no a oni spia po parkach? Kto ma sie nimi zajmowac? Polacy czy Szkoci? Kto ma finansowac dla nich wsparcie i jedzenie? Bo wczoraj taka rodzinke spotkalismy i normalnie sie zastanawiamy kto powinien im pomoc. Nie maja juz na nic a mowia ze do Polski tez nie maja po co wracac bo tam sytuacja byla jeszcze gorsza. Zona mowi ze zaraz zaczniecie swoja spiewke stara...typu..trzeba byc idiota zeby sie znalesc w takiej sytuacji..niech wracaja do Polski...bla bla bla...ale nie o to chodzi. Zawsze beda tacy ludzie, takze pytanko: kto ma im pomoc? Sie tu grupowo zastanawiamy..jak zwykle...zmykam do domu pa i jutro sprawdze odpowiedz.
tataJasia zapytal:), Temat byl poruszany. P. Konsul i o dziwo wiele osob z pomocy spolecznej znali dokladnie temat rodziny. Okazalo sie, ze glowna przyczyna ich niezaradnosci jest ich podejscie do emigracji. Dziecko przebywalo w domu dziecka, rodzice sami nie wiedzieli czego chca. Maja teraz oplacone B&B oraz bilety lotnicze do polandu. Z tego co wiem, to nie maja niestety zadnych szans na pozosatnie tutaj. Totalny brak jezyka, znajomosci realiow emigracji i zdrowego rozsadku.
pewne problemy spoleczne byly i beda, rodzina z dzieckiem w parku??!! rozumiem desoeracje, ale skad u ludzi to ze trzeba im dac!!!?? czy ktos powiedzial ze tu bedzie lepiej??? to ja wracam do Polski i mowie, ze ja chce prace i juz! szkoda ze majac wizeprzewodniczacego na wyciagniecie reki, rozmowe zdominowaly jakies bzdurki i zale do nie wiadomo kogo..jestesmy 2lata w Szkocji!!! uwazam, ze mamy tu dobrze, rzad i council dostrzega, ze jest nas duzo i jest masa inicjatyw dla nas...jest masa rzeczy ktore mozna zrobic, ale jeszcze wiekszosc o tym z nas nie wie:)jaki kraj daje mieszkania, opieke dla matek z dziecmi, bezplatna nauke, zatrudnia nauczycieli polskich???.. wielkie szanse i prostota i pomoc przy prowadzeniu firmy...a tu zal do wiceprzewodniczacego parlamentu ze sie nie umie angielskiego...
Witam! Dzięki za pomoc - Mark Smith. Od siebie mogę jeszcze dodać ze dziecko nie zostało przez lekarza dopuszczone do ewentualnej podrózy w związku ze stanem w jakim sie znajdowało. Między innymi z powodu (szok!) zwykłego zaniedbania i braku higieny!!! Zalecono minimum 5-dniową hospitalizację! Niestety jak to przedstawił mój przedmówca ludzie Ci są totalnie nieprzygotowani do realiów w jakich się znaleźli... (...nalezy zyczyć sobie zeby takich przypadków było jak najmniej...,ale przesłanki niestety nie napawają optymizmem...) Pozdrawiam!
Iwo! Tak się składa ze odrobiłem lekcję pt "kim jest vice...?" i zgadzam się ze na tym spotkaniu tematy poruszane w znacznym stopniu były bardziej skierowane do naszego Konsulatu niz do zaproszonego gościa, ale to wynikło z potrzeby chwili - a pomoc i to jeszcze DZIECKU jest przynajmniej dla mnie PRIORYTETEM!!! Co zaś się tyczy zadawania pytań naszemu gościowi to nie zaobserwowałem bardzo ozywionej dyskusji wszyskich przybyłych gości... Korzystając z okazji pragnę podziękować Organizatorom spotkania: Panu Konsulowi i jego asystentom za bardzo konkretne informacje i deklaracje wsparcie wielu inicjatyw oddolnych; Przedstawicielom "Szkocja.net" za codzienne próby ułatwianie zycia naszym Rodakom na emigracji...;Właścicielom lokalu za przypomnienie smaku polskiej kuchni i miłą obsługę; Oraz wszystkim przybyłym za sympatyczną atmosferę!!! Pozdrawiam!
Iwo!, nie zaobserwowalem aby z panem vice mozna bylo porozmawiac o tym jak sie nam zyje. Na poczatku spotkania, jak pewnie zauwazylas, zrobilem test. Spytalem Pana Vice ilu w przyblizemniu polakow mieszka w Edynburgu, Szkocji. Nie mial zielonego pojecia. Z opresji wyciagnal go P. konsul. Wiec jak mi pan Vice powiedzial, ze juz zdaje sobie sprawe ilu nas tu jest, skorzystalem z mozliwosci porozmawiac z Konsulem, ktory sie okazalo ma spora wiedze na temat naszych problemow. O czym mialem rozmawiac z VICE? O tym podwojnym opodatkowaniu? O tym co jada na sniadanie, czy mu sie Szkocja podoba? Ivo, byly wielokrotnie momenty tak glupiej ciszy w trakcie rozmowy (rozmawiajacy kulturalnie czekali na innych), ze Ci co chciali rozmawiac - rozmawiali. Czemu nie zadalas swoich interesujacych pytan? Nie wiem :)Pozdraiwam wszytskich i dzieki organizatorom za spotkanie, ciesze sie ze bylem, dowiedzialem sie kilku rzeczy ktore mnie interesowaly. Po to przeciez bylo spotkanie? Myle sie?
Iwo! - nie chcę się czepiać ale jak juz zamierzasz mnie cytować to zrób to w całości - nie zaobserwowałem bardzo ozywionej dyskusji wszystkich przybyłych gości...!Moje wrazenia były podobne do Marka Smitha - było sporo okazji do zadawania pytań!Czemu nie padły??? Nie wiem!!! Co zaś się tyczy naszego głównego gościa to do dzisiaj nie mam pojęcia co miał nam tak na prawdę do zaoferowania, powiedzenia i czemu miała słuzyc jego obecność...?! Natomiast co do "gościa-gospodarza" czyli naszego Konsula - uwazam ze dzięki jego obecności mogliśmy się (przynajmniej ja) wielu konkretnych informacji dowiedzieć. Siemka
Jutro w Edim. odbędzie się spotkanie z Wiceprzewodniczacym Parlamentu Europejskiego - Jackiem Saryuszem-Wolskim. Jak macie jakieś konkretne pytania to smiało - moze uda mi się część z nich zadać i potem ewentualnie zamieszczę na forum odpowiedzi. Siemka