simona, poczytaj dokladniej. Nie jest napisane ze masz 5 lat przepracowac. Jest natomiast napisane ze masz przebywac tu 5 lat legalnie i z mozliwoscia udokumentowania. Ponizej wyciag z EEA3
12. YOUR RIGHT TO RESIDE IN THE UK
EEA nationals have a right to reside in the UK for longer than 3 months if they are exercising a
Treaty right in one of the following ways:
• Worker
• Self-employed
• Student
• Economically self-sufficient (including retired people)
• Jobseeker
• Incapacitated
Znaczy to ze tyle moglas tyle przepracowalas. Czyli bylas Worker. Potem stalas sie Incapacitated. Mozna tez dodac ze jestes student.
A w ogole po co ci to? Jezeli chcesz starac sie o obywatelstwo, zloz wniosek za rok, permament residet otrzymujesz automatycznie po 5 latach. Dla mnie to dobre w przypadku gdy ktos nie chce obywatelstwa. W innym uwazam ze to strata czasu i pieniedzy, bo jednak musisz pozalatwiac mnostwo papierow, tych samych co do aplikacji o citizenship. W dodatku, moga ci pozniej zakwestionowac czas pobytu tutaj, bo przepisy mowia ze musisz miec 1 rok status permanent resident, a niestety urzednicy licza ten czas od daty wydania dokumentu o permanent residency. Taka procedura.
Jest bardzo fajne forum o emigracji http://www.immigrationboards.com
To dla wszystkich z problemami, wejdzcie sobie i poczytajcie o roznych dziwnych przypadkach
iwand,dzieki za wyjasnienie,mysle ze w moim przypadku nie bede miala szans na obywatelstwo ze wzgledow jakie wczesniej podawalam wiec papierek w domu rezydenta sie przyda.Wiem ze po 5 latach ma sie automatycznie,ale w moim przypadku na przyszlosc lepiej miec to w domu niz potem w przyszlosci udowadniac im ze tak jest.Gdybym miala szanse na obywatelstwo nie robila bym tego.Jak slysze ze ludziom odmawiaja obywatelstwa bo dostaja jakies tam drobne benefity to co dopiero w moim przypadku przy DLA i ESA.Nie widze szans,a stracic ponad 1000f (moja oplata i dziecka) po to zeby uslyszec odmowe bez sensu.
Poza tym, tak z ciekawosci, wczytalam sie w przepisy prawne dotyczace imigrantow na stronie Home Office. ESA nie jest rozpatrywane jako public fund, DLA jest. Ale - i to jest bardzo wazne - dotyczy to ludzi ktorzy sa tzw. Subject to Immigration Control, czyli spoza Unii Europejskiej. Oto co przeczytalam miedzy innymi w innych zrodlach:
Anyone that has ILR is perfectly entitled to claim any type of benefit that their circumstances dictate they are entitled to ..... without having any effect whatsoever upon a Citizenship application.
Podsumowujac - bedac tu 5 lat masz pelne prawo do zasilkow, i mialas je takze wczesniej, jezeli bylas zatrudniona przez zaklad pracy. Pracowalas, nie bylas na utrzymaniu panstwa. Teraz pracowac nie mozesz.
Nie jest powiedziane ze nie masz szans na obywatelstwo, bo wedlug mnie nic nie stoi na przeszkodzie, ale jak sie boisz to nie skladaj. Zloz za to aplikacje dla syna, dopoki nie skonczyl 18 lat oplata jest jak za dziecko, a ulatwi mu to wszystko w przyszlosci. Twoj syn ma do tego prawo i jemu na pewno nie odmowia.
The child of an EEA national who did not become a British citizen at birth may now have an
entitlement to be registered as a British citizen under section 1(3), if the parent has since
become “settled” here. The parent will have become “settled” if:
- He or she has been granted indefinite leave in the United Kingdom, or
- He or she has been exercising EEA free movement rights in the United Kingdom
for a continuous period of five years ending on or after 3o April 2006.
@simona, inwalidztwo to troche inna sprawa. ludziom odmawiaja za benefity - dlatego ze sa to osoby w pelni sprawne i nie robia nic zeby polepszyc swoja sytuacje zyciowa - wybieraja benefity - inwalidztwo (incapacity) nie jest rozwazane w taki sposob, ty nie masz wyboru, szczegolnie jesli nabawilas sie go z powodu pracy w UK.
@ snow crash , skoro piszesz ze emigracja jest tylko skutkiem pobocznym to wytlumacz mi dlaczego Bulgarzy i Rumunii dopiero za rok beda mogli pracowac na pelnych prawach w UK skoro sa czlonkami od 2007 podczas gdy kraje z 2004 nie zostaly objete restrykcjami. Tak jak juz wczesniej pisalem ze niechec do Uni bedzie wzrastac po otworzeniu rynku pracy dla tych dwoch panstw czyli od 1.1.2014 a rok pozniej planowane jest referendum
@oliver79, Obywatele obu krajow moga tutaj pracowac wlasciwie bez ograniczen, jesli wziasc pod uwage ze nie potrzebuja zadnych pozwolen na prace jako Self Employed - czyli przez agencje i na kontraktach. Wiec tak naprawde za rok sie nic nie zmieni - ci ktorzy mieli wyemigrowac z tamtych krajow za praca juz tu dawno sa.
iwand,snow_crash ,dzieki Wam za rady zwlaszcza iwand,pocieszyles mnie troche moze masz racje,choc boje sie utraty takiej kasy.Zebym znala choc jeden podobny przypadek jak moj i pozytywnie rozpatrzony wtedy bym zaryzykowala,ale pomyslalam ze moze skataktuje sie z jakims prawnikiem od imigracji i poprosze o porade jak to wyglada z ich punktu widzenia mam jeszcze czas.Zloze napewno o obywatelstwo dla syna,ale to tez dopiero na drugi rok tylko nie wiem czy data dla niego liczy sie w momecie naszego przyjazdu,czy w momecie dostania przezemnie Home Office.Jeszcze raz dzieki.
Zgadza sie,
Your application must include details of two referees. The referees should have known you personally for at least three years. One referee should be a person of any nationality who is of professional standing such as a minister of religion, civil servant or a member of a professional association such as an accountant or a solicitor. See the list of Acceptable professional persons. The other referee must be a holder of a British citizen passport and either a professional person or aged 25 years or over.
Both referees must be:
not related to you; and
not related to the other referee; and
not your solicitor or agent representing you with this application; and
not employed by the Home Office.
Ale trudno jest to znalezc professional person z listy ktora nie jest obywatelem UK
Czesc! A ja wam powiem, ze przeszedlem wszystkie procedury i mam już paszport brytyjski. Po kolei po krótce:
1. Egzamin jęz zdałem w 2010 roku i powiem tyle, że z 30 zdających to kolorowi a w tym tylko 3 białych i ja jedyny Polak - koszt 35 funtów i test wcale nie taki łatwy. Myślałem, że będe zdawać go jeszcze raz ale się udało za 1 razem. Powiem jeszcze, że studiowałem na kolegium języków obcych (ang) w Polsce, więc znam język dość dobrze. Pytania z książki do testów tylko ze 3 a reszta na myślenie i znajomość języka. Widziałem innych jak wychodzili z oblanym testem.
2. Aplikowałem w marcu 2012 a historie pobytu w UK miałem dość dziurawą ale poradziłem sobie bez NCS bo tam baby bardzo niemiłe i opryskliwe. Odniosłęm wrażenie, że robią tak specjalnie by utrudnić cudzoziemcom aplikowanie. Przynajminiej tak jest w biurach Glasgow, Edi i okolice. Po kilku telefonach, że niby chcę się z nimi umówić to pytałem się jakie dokumenty przygotować i skąd wziąć a one odpowiadały co przywieźć na appointment. Olałem je więc i sam sobie załatwiałem co potrzeba. I tak zaoszczędziłem te z 70 funtów.
3. Aplikacja AN to bułka z masłem ale załączniki i payslipy czy p60 i p45 to już nie takie łatwe jak się ma długą historie zatrudnienia. Ale wszystko jest do przejścia i sposób jest bardzo prosty. No i też nie łatwo jest o referentów bo nie każdy chce dawać swój adres i nr paszportu. Ale mam dobrych ludzi, którzy się podpisali dla mnie.
4. Czekałem na rozpatrzenie 4 miesiące i wcale nie miałem pewności czy na tak. Dużo patrzyłem na immigration board timelines i mniej więcej widać kiedy idą aplikacje i z jakich miesięcy. Użyłem trybu bycia bardzo uprzejmym w cover letter i dokumenty odesłali wraz z potwierdzeniem że aplikacja zatwierdzona.
5.I to jeszcze nie koniec. Całe umawianie się na ceremonie to farsa na maksa. Baba w registry office to jakieś nieporozumienie bo kazała zostawić swój telefon i czekać 2 tyg na wiadomość kiedy będzie ceremonia. Po pierwsze to wielki sukces by sie tam dodzwonić a później jak oni oddzwonią to czekanie na kolejny list z danymi o ceremonii. Pewności to nie ma w ogóle czy przyślą.
6. Ceremonia to już formalność a później aplikowanie o paszport. Dużo ma się szczęścia jak masz dobrego referenta. I czekanie 6 tygodni a jeszcze przed tym rozmowa o dupie maryny z officerem.
7. Oj nie jest łatwo z tym obywatelstwem ale życzę powodzenia. A moje motywy w aplikowaniu? Proste: UK wyjdzie z Unii prędzej czy później i będzie popłoch straszny a UK nie chce już za bardzo dawać, choć wydaje się że jeszcze jest łatwo z procesami. Dalej: Polska się stacza po równi pochyłej. Nędza i bieda tam rośnie z roku na rok i perspektyw żadnych. Wiem bo pracowałem na 3 etaty i gówno z tego miałem i trzeba było się ewakuować do UK. Powiem wam, ciężko było ale dałem radę i się nie poddałem. I jescze na koniec: widzę dużo rodzin polskich, które tu przyjeżdżają bez języka i spokojnie powodzi im się.
Pozdrawiam
Grzegorz
hej, maly update :)
Dostalem wszystkie dokumenty rodzicow, napisali jeszcze raz 2 tyg temu o moja metryke, aby potwierdzic ze jestem z nimi spokrewniony i dzis wlasnie dostalem odpowiedz pozytywna. Zaproszenie na ceremonie dojdzie do 2 tygodni.
Pozdr
ps snow_crash - dzieki za pozytywna rade wczesniej :)
witam wszystkich
Chce sie Wam pochwalic, ze zaakceptowali moja aplikacje i ceremonie mam 11 grudnia! :)))
Dziekuje Wam serdecznie za slowa otuchy i za odpowiedzi na moje marudzenie :))
Moja droga do obywatelestwa;
- 17 sierpnia, spotkanie z NCS
- 19 pazdziernika, otrzymanie listu z pozyt. odpowiedzia i zaproszenie na ceremonie
- 11 grudnia, ceremonia
Poszlo prosciej niz myslalam :)
Mnie sie nie chcialo tyle czekac, wiec zaplacilismy £50 za prywatna ceremonie rodzinna, po kilku dniach bylismy juz wszyscy po. Corka musiala skladac przysiege takze, bo skonczyla w miedzyczasie 18 lat, a syn poszedl bo chcial i dobrze, bo przydal sie jeden donosny glos wiecej przy klepaniu formulek.
Chcialem aplikowac o paszport brytyjski tylko po to, aby w perspektywie dzieciom (i sobie, poki beda male) oszczedzic uzerania sie w konsulacie. Ale ku mojemu zaskoczeniu faktycznie nie bedzie zadnego problemu z uzyskaniem dla nich paszportu (jeszcze sie nie urodzily :) bo jestem tu juz dlugo i papiery na to mam. Thx za info.
Siema,
Ja od dzis jestem obywatelem :) Mam pytanie dotyczace paszportu. Na liscie od Home Office ktory dostalem po ceremonii, pisze ze nie moge sie poslugiwac niebrytyjskim paszportem kiedy przekraczam granice UK, a tak sie sklada ze wyjezdzam na wakacje w srode. Do tego czasu wiadomo ze brytyjskiego paszportu nie dostane, ani tez wkladki do polskiego ze jestem obywatelem uk. Byl ktos moze w podobnej sytuacji?
Ile w ogole czekaliscie na pierwszy paszport? Aplikowaliscie poczta czy online?
Pozdr :)
mam prośbę a zarazem pytanie, jeśli ktoś z Was wie coś więcej o obywatelstwie brytyjskim- tzn. jego uzyskaniu.
Czytałam co nieco na stronie UK Home Office Border Agency (zakładka)- citizenship ale jak dla mnie są tam nieścisłości.
Sprawa wygląda następująco:
jestem w UK 6 lat, pracuje i uczę się
WRS mam tez od 6 lat
zdałam ostatnio egzamin z "Life in the UK"
mam pytanie o dwie sprawy:
1. leave to remain- jeśli dobrze przeczytałam Polacy obecnie mają już automatycznie po 5 latach
2. permanent resident- czy potrzebuje jakiś dokument na to? czy to jest jakoś automatycznie?
Jeśli wiecie co nieco odnośnie w/w tematu będę wdzięczna, pozdrawiam.