Moze jestem niedojrzaly emocjonalnie, ale zaczynam sie czuc co nieco dziwnie. bilet zabookowany, wymowienie w robocie zlozone, nie da sie juz nic odkrecic... czy to normalne, ze nawet jak jest nie wiem jak zle to nie jestem pewien wyjazdu? nie licze strachu ze moge sie rozczarowac wyjazdem, chodzi mi o cos czego normalny mlody czlowiek nie czuje dopoki nie opusci kraju nie wiedzac kiedy wroci. to normalne ze sie budzi w czlowieku garstka patriotyzmu? hmmm...
nic sie nie martw.. to zupelnie naturalne, strach przed nieznanym..nowe otoczenie, wielka niewiadoma co dalej itp..
za pare miesiecy..bedziesz to wspominal z usmiechem na ustach :)
powodzenia
Moze jestem niedojrzaly emocjonalnie, ale zaczynam sie czuc co nieco dziwnie. bilet zabookowany, wymowienie w robocie zlozone, nie da sie juz nic odkrecic... czy to normalne, ze nawet jak jest nie wiem jak zle to nie jestem pewien wyjazdu? nie licze strachu ze moge sie rozczarowac wyjazdem, chodzi mi o cos czego normalny mlody czlowiek nie czuje dopoki nie opusci kraju nie wiedzac kiedy wroci. to normalne ze sie budzi w czlowieku garstka patriotyzmu? hmmm...