z pewnoscia wiele osob by sie ucieszylo,ale ta cala sytuacja to mi torche przpomina zabawy ruskich dygnitarzy w poczatkach sowieckiej rosyji.zyl i umarl-jak umarl?-ano normalnie,od cyjanku potasu albo od kuli w lep.NIECH ZYJU LUBIANKA!!!HURAAAAAA!!!!!
http://fakty.interia.pl/news?inf=766605