@kurcze.blade #2:
Jaka trzeba byc ciamajda, zeby przez tyle lat szukac kobiety na emito :D
Po opisie widać, że nasz Romeo szuka Angeliny Jolie, a od lat zgłaszają mu się tylko nasze zwykle Polki. Czasem młodsze, czasem starsze. Czasem na krócej czasem na dłużej. Okropnie go te Emito traktuje. Samo zuo.
Portalowych doświadczeń randkowych nie mam, ale mam przemyślenia na temat postu.
Wydaje mi się, że szczera, ciemna prawda jest taka, że chcemy tego, co chcą nasze instynkty, a nie głowa. Instynkty się ciężko zmieniają, raczej nie starzeją, i w przypadku mężczyzn chcą kobiet młodych, urodziwych, skromnych, nie głupich, ale i nie za mądrych, zadbanych, spolegliwych i bez nałogów. W przypadku kobiet chcą mężczyzn nie brzydkich, ale nie za ładnych i za bardzo zaabsorbowanych swoją urodą, zdrowych, silnych, dobrze, jeżeli bez nałogów, koniecznie zasobnych i skorych do pomocy, dobrze, jeżeli z samochodem.
A tu wszyscy się starzejemy, życie nas nie rozpieszcza, jesteśmy zapracowani, zmęczeni, zagonieni, w ciągłych długach, na śmieciowym jedzeniu, roztyli albo w ciągłej walce z jojo. Łatwo nam osądzać innych standardami, które użyte wobec nas wywołałyby oburzenie i poczucie niesprawiedliwości.
Ja tam podziwiam te kobiety, które korzystają ze strategii, które mają do dyspozycji, żeby uzyskać to, na co mają ochotę. Czyli zazwyczaj - na krótko - seks z kimś, z kim da się zamienić kilka sensownych słów i w kim znajdą akceptację (a kto sam, często, Adonisem and Krezusem nie jest), a na dłużej może partnera. Facetów raczej mi szkoda (włączam w to samego siebie of course) bo często chcemy rzeczy niemożliwych i nie potrafimy inaczej.
Ciężka sprawa, związki.
Jakie macie przemyślenia / doświadczenia z randek z tego portalu?
Mam wrażenie, że to sama patologia. Siedzą na nim ciagle te same kobiety od x lat, maja pozakładane pare kont i wypisują ciagle te same wiadomości. Szukają naiwniaka. Nie jest rzadkoscia, ze kobieta w jednym ogłoszeniu szuka prawdziwej miłości , a w drugim kochanka na bzykanko. Zazwyczaj to takie koło 40, czasem koło 50, podstarzałe, zaniedbane, pulchne, niskie i krępe. Piszesz ogłoszenie, ze szukasz zgrabnej, a odzywa się pani z nadwaga 15kg, w wieku 48lat 160cm. Nie chcą wyslac zdjęcia, ale chcą się spotkać w ciemno na kawę, liczą, ze jak facet przyjdzie, to już zostanie. Inne to zawodowe „ruchaczki”, dziecko w domu, a ta szuka bolca. Pospotyka się chwile i blokuje jego numer telefonu i umawia się z następnym i tak w kółko, a wśród znajomych jawi się jako miła i sympatyczna, dobry psycholog, który ma świetny kontakt z dziećmi. Zwykła manipulantka. A jak się czasem trafi ładniejsza, to siano w głowie, głupiutka, lubi wciągać biały towar nosem, chleje co weekend, koleżanki nia manipulują i mowia co ma myśleć i robić , daje sobą sterować, by na ładne ciało przyciągać facetów na dyskotekach , a małe dzieci na to patrzą, matki Polki…