Do góry

Rozmowa z Chinka :)

Temat zamknięty
Alan
333
Alan 333
30.03.2008, 12:20

Siedze sobie przed kompem pije kafke a tu jakas nieznajoma mloda osobka z Chin na skypie mnie zaprasza do kontaktow, mysle sobie "what the hell?" czyzbym podpadl w Pekinie, wiem ze opowiadam sie za wolnoscia Tybetu ale nie sadzilem, ze scigaja wszystkich globalnie... Okazalao sie ze ta mloda Chinka wlasnie skonczyla uniwerekw Pekinie, szuka pracy i che sobie podszkolic jezyk, wiec wyszukiwala ludzi z Great Britan i znalazla mnie :) Polaka- pogadalismy sobie z 45 minut
, napisalem jej czy to nie ironia, ze uczy sie angielskiego od Polaka? Nie przeszkadzalo jej to :)
I  dzieki temu zdarzeniu poprawil mi sie dzisiaj rano humor, ide do pracy, papatki

Kristoteles
5 981
Kristoteles 5 981
#130.03.2008, 12:53

Eee tam...ja nie tylko rozmawiałem z Chinką;)))

Konstruktor
3 668
Konstruktor 3 668
#230.03.2008, 13:12

tez mialem mozliwosc poznania chinka na skype, tylko jej angielski, pozostawial wiele do zyczenia :)

Mariusz
97
Mariusz 97
#330.03.2008, 13:15

,,Chińczyki trzymają się mocno'' - cyt. zaczyna się od jednej a pomyśleć tylko jak zaczną dryndać miliony ?  Osdet, masz fart - gratulacje

Pan Paweł
1 457
Pan Paweł 1 457
#430.03.2008, 13:16

a co jeszcze robiłeś??? chinszczyzne kupowałeś??? brawo Krosta

Mariusz
97
Mariusz 97
#530.03.2008, 13:21

1, 2 , ,,,,,,, 58999,  137800001-sza, itd a dalej leci jak po lodzie i bez trzymanki

dreamtheater
258
#630.03.2008, 13:46

nie jestes sam z tym tematem ja mialem okazje trzy razy rozmawiac z chinkami z changchun jedna byla druga z pekinu a trzecia chenzhou fajnie sie z nimi ale tylko pisze na czacie bo po tym co rozmawiaj to tylko ta  z pekinu jakos rade dawala pozdrawiam. a i jeszcze raz rozmawialem z japonka ale jej tez nie kumalem tak wiec zaproponowalem jej czat pozdro dla wszystkich.

Pan Paweł
1 457
Pan Paweł 1 457
#730.03.2008, 13:47

a ja kiedyś murzyna widziałem w pociągu

Dolys
9 478
Dolys 9 478
#830.03.2008, 16:18

Chinczycy sa calkim sympatyczni. To fakt, czasem trudno ich zrozumiec ze wzgledu na ich rodzimy akcent:)

dryku
458
dryku 458
#930.03.2008, 17:13

moja sasiadka byla kiedys chinka. Byla calkiem sympatyczna osoba dosc czesto mialem okzje sprobowac tego co gotwala dla siebie na obiad i napewno bylo to duzo smaczniejsze niz chinszczyznzna z high street. Gdy poczestowalem ja golabkami to tak sie zajadala jak by tydzien nic nie jadla. Ogolnie dosc mile wspomnienia

Weronika
164
Weronika 164
#1030.03.2008, 18:00
dryku
Wpisów: 5
Dziś - 17:13
mojasasiadka byla kiedys chinka. Byla calkiem sympatyczna osoba dosc czestomialem okzje sprobowac tego co gotwala dla siebie na obiad i napewnobylo to duzo smaczniejsze niz chinszczyznzna z high street. Gdypoczestowalem ja golabkami to tak sie zajadala jak by tydzien nic niejadla. Ogolnie dosc mile wspomnienia

juz nie jest chinka ? zmienila narodowosc po tych golabkach ?

witka
1 824
witka 1 824
#1130.03.2008, 18:28

osdset, fajnie sie masz

dryku
458
dryku 458
#1230.03.2008, 18:37

niestety plegla smiercia plaskata

Mariusz
97
Mariusz 97
#1330.03.2008, 19:27

Kiedyś na granicy (państwowej) szwej wział mnie za Niemca i pyta -,, wo hin'' a ja mu -..  do chin''. A teraz Szengen i gdyby tak zakombinowali w Azji ?

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis