Wracam do domu z pracy i co widzę: żona w kuchni, lewą ręką miesza zupę, prawą przeciera blat ścierką, jednym okiem zerka na bawiącego się synka, drugim śledzi swój ulubiony serial, nogami froteruje podłogę, prawym policzkiem przyciska do ramienia telefon i mówi:
- Nie, Krysiu, w tej chwili nic nie robię, dobrze, że zadzwoniłaś.
Policjant zatrzymuje kierowce za przekroczenie prędkości..
- Poproszę prawo jazdy...
- Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu
- Dowód rejestracyjny poproszę...
- Nie mam. To nie jest mój samochód. Jest kradziony.
- Samochód jest kradziony !!!???
- Dokładnie, ale prawdę mówiąc
- chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku,
jak wkładałem tam pistolet...
- Ma pan pistolet w schowku !!!???
- No tak. Tam go włożyłem,
po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu
i jak schowałem ciało w bagażniku
- W bagażniku jest CIAŁO !!!!!???
- No przecież mówię...
W tym momencie policjant zawiadamia KG,
po 2 minutach antyterroryści otaczają samochód,
dowodzący akcją podchodzi do kierowcy:
- Prawo jazdy poproszę...
- Proszę bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy
- Czyj to samochód - pyta komendant
- Mój. Proszę oto dowód rejestracyjny
- Proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni...
- Proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni
- Proszę otworzyć bagażnik i pokazać ciało
- Nie ma problemu, ale jakie ciało ??!!
- Zaraz - mówi kompletnie zdezorientowany policjant
- kolega, który pana zatrzymał, powiedział, że nie ma pan prawa jazdy,
dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony,
w schowku jest broń a w bagażniku ciało...
- He he - odpowiedział kierowca
- a może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość?
:D :D
....- zadzwonila pani do biura i odwołała nasze spotkanie
-ależ to jakieś nieporozumienie,czekalam na państwa zamknięta w domu cały dzień
Przykro mi ale. Otrzymaliśmy od pani ten telefon
-Pani nie rozumie nie odwołałam tego spotkania
Czekałam na państwa zamknięta w domu w wyjątkowo piękny dzień
-Sjostra blizniaczka wykonala ten telefon(Sjostra za ścianą chrapie slodko
-sjostra...dzwonilas??...ee nawet numeru telefonu nie mam
-ciotka, kuzynka?
-kuzynka właśnie w chwili obecnej ma pochówek umarła dwa dnia temu
-Nadal pani twierdzi że zadzwoniłam i odwołałam spotkanie
chodźmy na policję wyjaśnimy wszystko
-w porządku w porządku pomyliłam się zamknęłam panią na kilka dni w domu i zabrakło mi odwagi by przyznać się do błędu
Bo przecież ja osoba tak wysoko postawiona jestem nieomylna
-
Pani wybaczy ale przekroczyła pani wszelkie zasady moralne
W chwili obecnej nasza rodzina powinna być na pogrzebie a zamiast tego słuchamy pani kłamstw i fałszywych oskarżen
Magic magic city
sobotwory wyrastaja jak grzyby po deszczu wykonują za nas telefony
Odwołują spotkania, ba nawet zmieniają adresy czy tez odbierają nasze wypłaty
Trzy ślimaki miały butelkę wódki. No i postanowiły, że ktoś musi iść do sklepu, no bo jak to tak beż zakąski i popitki. Żaden nie chciał iść, więc urządzili głosowanie. Wypadło na jednego, który - chcąc nie chcąc - musiał pójść.
- Tylko nie zaczynajcie beze mnie!
- Jasne, stary, masz nasze słowo! - obiecały pozostałe ślimaki.
No i poszedł. Kumple czekali na niego rok, dwa, cztery.
W pewnym momencie jeden z nich mówi:
- Słuchaj może jednak wypijemy bez niego, co?
Na to z krzaków wychodzi trzeci ślimak i mówi:
- Bo nie pójdę...
Młody, niedoświadczony ksiądz spowiada. Pewna kobieta wyznaje grzechy, w tym cielesne, i mówi, że robiła to „po francusku”. Ksiądz nie wie, jaka należy się za to pokuta, więc idzie do konfesjonału obok, gdzie spowiada doświadczony kolega:
- Powiedz mi, ile się daje za miłość „po francusku”?
- Ja daję stówę, ale ty się targuj.
"tato, moge skoczyć na bungee?-synu,twoje życie zaczeło sie od pękniętej gumy i nie chce, aby tak sie tak sie skończyło..."