Nigdy nie miałem złudzeń co, do Władimira Putina. Jego nienawiść do wszystkiego co zachodnie, brak poszanowania dla demokracji i jej instytucji czy drwina z cywilizacji tolerancji dla odmienności (politycznej, etnicznej, seksualnej) oraz kompromisu irytują mnie od dawna.
Szkoda mi Rosjan, że w XXI wieku rządzi nimi polityk-relikt zimnej wojny, który zamiast zająć się modernizacją Rosji, próbuje odbudować dawne imperium carsko/sowieckie. Wydawało się, że Putin mnie już nie zaskoczy a jednak myliłem się. Kiedy usłyszałem, że cynicznie poprosił izbę wyższą rosyjskiego parlamentu o zgodę na interwencję na Ukrainie a następnie ją – niemal jednogłośnie – dostał, zacząłem się po prostu bać prezydenta Rosji. Zrozumiałem, że Putin groźny jest nie tylko dla Rosji czy krajów b. ZSRR z bałtyckimi włącznie, ale i dla całego świata. Gangsterska polityka rozmów o Krymie z pistoletem przy skroni Ukrainy w wykonaniu nuklearnego mocarstwa to dużo więcej niż psychodelia z Pjongjangu czy religijna nienawiść ajatollahów z Iranu. Powiedzmy to sobie wprost: Putin jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa świata. Problem w tym, że tego zagrożenia świat nie jest w stanie się pozbyć. Z Putinem można rozmawiać, można się układać, można go na moment udobruchać, ale nie da się go chyba zmienić.
Putin zawsze będzie Putinem. Zmienić go mogą – mam nadzieję, że w demokratyczny sposób – sami Rosjanie. Scenariusz rosyjskiego Majdanu w mocarstwie z atomowymi głowicami wydaje mi się dosyć ryzykowny, ale historia zrywa się ostatnio ze smyczy, więc niczego wykluczać nie można.
Siłą Putina jest słabość Zachodu, ale największym wrogiem jest pogardzana przez niego demokracja. Putina wyciągnął z kapelusza dogorywający Jelcyn, ale putinowskiej Rosji nie byłoby bez – niestety – szerokiego poparcia Rosjan. Mam nadzieję, że wydarzenia na Ukrainie otworzą oczy sporej części rosyjskiej klasy średniej. I że będzie to początek końca Putina. Silna, nowoczesna Rosja może powstać tylko na gruzach sowieckiego imperium, które obecny prezydent chce odbudować.
Wklejka z Newsweeka
Komentarze pisane przez Rosjan różnią się od tych pisanych przez prorosyjskich Polaków. – Nauczyliśmy się je rozpoznawać – twierdzi ekspert.
Po wczorajszym artykule, w którym wyraziliśmy zaniepokojenie nieproporcjonalnie dużą liczbą podejrzanych prorosyjskich wpisów pod naszymi artykułami (link tutaj>>) wiele osób potwierdziło nasze spostrzeżenia. Odezwały się do nas także profesjonaliści, zawodowo zajmujący się usuwaniem wulgarnych i negatywnych komentarzy z forów internetowych i artykułów.
Michał Fedorowicz z firmy "Apostołowie Opinii" specjalizującej się w 'czyszczeniu' tzw. hejterskich komentarzy stwierdził, że „dotychczas żaden zorganizowany zalew nienawiści nie był tak rozbudowany i tak zimny w emocjach jak ten, który jest instalowany w sieci obecnie. Co więcej przebieg i budowa opinii to nie zwykłe trollowanie to bardzo przemyślana akcja, która ma swój plan i cel”.
Fedorowicz powiedział, że pracownicy jego firmy, którzy na co dzień przeglądają setki komentarzy na największych polskich portalach internetowych, zrobili w celach doświadczalnych rozeznanie w rodzajach wpisów obecnych pod ukraińskimi tematami. Na jego podstawie stworzyli różnicę pomiędzy, ich zdaniem, zorganizowaną akcją z Rosji, a zwykłymi opiniami Polaków o prorosyjskich poglądach:
1 . Długość postu - polski hejt jest krótki. Ma zazwyczaj maksymalnie 2- 3 zdania prosto złożone. Natomiast post z Rosji jest obszerny, a zdania są rozbudowane. Wypowiedzi mają swój początek i koniec.
2. Język postu - polski hejt jest prymitywny. Natomiast post z Rosji jest intelektualny. Na forach Russia Today podobne posty są w języku angielskim. Osoby, które je piszą mają wiedzę historyczną, używają zwrotów które są obce polskiej mowie internetowej, odwołują się do emocji, do faktów z historii i polityki. Najczęściej nie obrażają czytelnika, ale ewangelizują.
3. Czas - posty z Rosji są publikowane na niektórych forach co 10 -20 sekund, a są rozbudowane do około 10 - 20 zdań. Nie jest możliwe, nawet w najgorszym kryzysie w social mediach, aby tak szybko publikowano tak duże teksty bez przygotowania.
4. Styl - polski hejt nie uznaje gramatyki, stylistyki oraz interpunkcji. Post z Rosji wygląda jak po obróbce w edytorze tekstowym.
5. Wyzwiska - Polacy używają najczęściej słowa 'Hitlerowcy', a nie faszyści. U nas słowo faszysta jest mniej wyraziste i obraźliwe, a na wschodzie o wiele bardziej.
6. Obecność - nie ma postów z Rosji na portalach prawicowych i tematycznych, są tylko obecne na portalach masowych onet.pl, gazeta.pl, wp.pl
ruscy agenci dzialaja na emito? ;]
Siły rosyjskie zatopiły stary krążownik "Oczakow" w przesmyku między jeziorem Donuzław a Morzem Czarnym, blokując wyjście w morze okrętom marynarki wojennej Ukrainy - poinformowało agencję Interfax-Ukraina źródło w sztabie floty.
Źródło podkreśliło, że z powodu zatopienia "Oczakowa", którego maszty wystają nad poziom wody, na morze nie są w stanie wypłynąć nawet nieduże okręty ukraińskie. Usunięcie krążownika będzie wymagało dużych wysiłków i czasu. Według wspomnianego źródła rosyjska flota zacieśniła też blokadę zatok Sewastopolskiej i Streleckiej, gdzie również stoją ukraińskie okręty.
Aha, parlament Krymu jednoglosnie (?) za przylaczeniem do Rosji, referendum przyspieszone, ma odbyc sie za pare dni. Ruskie przyspieszaja dzialania, nie chca zbyt dlugo draznic Putina.
Niemcy i Austria oglosily ze nie beda zaklocac ekonomicznej wspolpracy z Rosja. Handel nawet z bandyta jest lukratywny i nie powinien byc zawieszany z wazkich powodow :/
Parlament Autonomicznej Republiki Krymu opowiedział się jednomyślnie za przyłączeniem półwyspu do Federacji Rosyjskiej - podała rosyjska agencja prasowa RIA-Nowosti.
_______________________________
bez żadnej wojny :) , i co na to obana melker i inni :)
a już potem można będzie Ukraine dzielić
tyle banderowcy nawojują
#160 ''Opinia Obamy jest "nieco" wazniejsza niz jakiegos bubka z Londynu.''
Nie koniecznie - - US poprzez sankcje guzik ryzykuja....biznesowo.Rosja jest dopiero bodajze na 10+ na liscie ich partnerow biznesowych.Duzo wyzej wlasnie jest UK- czy tez Niemcy.Z tego co pamietam to Niemcy sa numerem 1 w EU / cos kolo 40 mld wymiany towarowej z Rosja/.
Rosja wprowadza wojska na teren niepodleglego państwa, jakim jest Ukraina