Przeglądając Wasze posty widzę, ze często pojawia sie kwestia "bezpiecznej dzielnicy". Szczerze mówiąc niepokoi mnie to trochę, więc postanowiłem zapytać jak to w ogóle jest z tym bezpieczeństwem? W sumie to zyjąc w polskim mieście tez raczej jestesmy przyzwyczajeni, ze na ulicy rozne zeczy moga sie dziac i roznych ludzi mozna spotkac. Zatem jakbyscie ocenili czy np. Edynburg jest mniej bezpieczny od polskiego miasta (np. Wrocławia, Krakowa czy Warszawy)?
Na czym polega ewentualne niebezpieczeństwo? Czy mam się bardziej spodziewać, ze ktoś dla rozrywki i sportu będzie chciał mnie bić, czy tez cel będzie rabunkowy? Jak na to reaguje Policja? Czy w ogóle reaguje, czy jest jak w Polsce?
czesc
bezpiecznie czy nie? hmmm... mozesz sobie wszedzie chodzic i nic ci sie nie stanie, a mozesz rownoczesnie w dzien przyjazdu zostac okradziony czy z kosa ozeniony jak nasz jeden forumowicz... nie na darmo wszedzie sie mowi : 'scotland the most violent place on the world'...
Witam!
Przeglądając Wasze posty widzę, ze często pojawia sie kwestia "bezpiecznej dzielnicy". Szczerze mówiąc niepokoi mnie to trochę, więc postanowiłem zapytać jak to w ogóle jest z tym bezpieczeństwem? W sumie to zyjąc w polskim mieście tez raczej jestesmy przyzwyczajeni, ze na ulicy rozne zeczy moga sie dziac i roznych ludzi mozna spotkac. Zatem jakbyscie ocenili czy np. Edynburg jest mniej bezpieczny od polskiego miasta (np. Wrocławia, Krakowa czy Warszawy)?
Na czym polega ewentualne niebezpieczeństwo? Czy mam się bardziej spodziewać, ze ktoś dla rozrywki i sportu będzie chciał mnie bić, czy tez cel będzie rabunkowy? Jak na to reaguje Policja? Czy w ogóle reaguje, czy jest jak w Polsce?
Z góry dzięki za wskazówki w tej kwestii.
pozdrawiam!