jezeli to jest twoje mieszkanie to zwroc uwage, wszystko powinno byc na swoim miejscu, jest kuchnia do gotowania, suszarnia do suszenia, itd; bo na co komu te przybytki jezeli sie ich nie uzywa; za chwile dojdzie do tego z toalety nie beda korzystac, postawia wiaderko w kacie i tam beda zalatwiac potrzeby, a myc sie beda w szklance wody; zreszta gdzie jakikolwiek komfort zycia w tym pokoju, moze powinni przeprowadzic sie do przytulku i tam na kupie z ciapatymi zyc
ja bym chyba zapytalala czy czuja sie dobrze w tym mieszkaniu - bo moze zwyczajnie sie krempuja? Moze nie pokazales im wolnych szafek w kuchni i polki w lodowce. Byc tez moze, ze potrzebuja wiecej czasu na zaufanie Tobie - kto wie moze kiedys zdarzylo im sie ze zaufali swoim wspolokatorom a ktos ich ikradl.......Nie zazdroszcze sytuacji.
od pewnego czasu wynajmuje pokoj pewnej parze i zauwazylem ze oni nie korzystaja z kuchni....(wiem ze to smieszne ale tak jest) oni poprostu trzymią wszystkie artykuly spozywcze w pokoju!bylem tam ostatnio i widzialem na wlasne oczy! maja tam swoj toster jakies kubki itd. a nawet wlasny kosz na smieci! o sznurach na suszenie prania przykreconych do sciany juz nie wspominam...podkrecle tylko ze mamy w suszarni dwie suszarki do prania...wiec pytanie brzmi......myslicie ze powinienem im zwrocic uwage zeby zmienili styl zycia?bo wedlug mnie to nie do konca bezpieczne pichcic w pokoju...