nie ma czegos takiego jak procent o ktory nalezy powiekszyc oferter. Kazda oferta jest inna, sa przypadki ze w offers over wygrywaly oferty ponizej ceny wyjsciowej. Znajomy kupil mieszkanie za 1tys powyzej offers over, a sa ludzie ktorzy przegrywaja mimo ze o 30% przebili cene. Najwazniejsze to rozmawiac z wlascicielami lub agentami i wybadac rynek. Czesto szczerze Ci powiedza za ile wiecej sprzedadza, musisz tylko sie usmiechac.Odpowiedz wlasciciela nalezy oczywiscie brac 'z szczypta soli', czasami troche nizsza oferta niez ta ktora sugeruja wystarczy.,Ja osobiscie kupilem za fixed price, ale we wszystkich domach ktore ogladalem udalo mi sie dostac konkretna odpowiedz ile oczekuje sprzedawca.powodzonka
sprawdzales juz za ile szly mieszkania w okolicy domu ktory masz na oku?pewnie tak, ale jak nie to mozesz to zrobic na www.upmystreet.com
http://www.ourproperty.co.uk/ albo tutaj iwand.zaloguj sie,bedziesz otrzymywac najswiezsze info.w tej chwili nie ma sezonu ,na zakup nieruchomosci bedzie mniej chetnych,wiec wlasciciel moze zadowolic sie ,kilkoma tysiacami powyzej offers over.a masz prawnika,mortgage advisora,oni nie pomoga tobie,nic nie sa w stanie zasugerowac?ja przebilam ,o 22%.wygralam dzieki 200L.
kiedy ja kupowalam dom raczej nikt nie chcial powiedziec ceny powiedzieli ze poczekaja na oferty i wiadomo ze wybiora najlepsza. Tak naprawde to wszystko zalezy w jakiej dzielnicy kupujesz dom sa takie w ktorych ogolnie daje sie okolo 15% a sa takie ze 30% najmniej. Najlepiej wejdz na strone nethouseprices i tam podane sa ceny za jaka domy zostaly sprzedane. Poszukaj nazwy ulicy na ktorej chcesz kupic dom i porownaj za ile poszedl taki sam kilka miesiecy temu. to napewno duzo ci powie. Ja tak wlasnie robilam. Ja dalam 20% i wygralam.Powodzenia!
Dzieki kama, dzieki venus, to wszystko tez juz wiem. Glownie o takie informacje chodzi. Z tego co czytam to ok. 20% trzeba dac, tylko... 20% od 100.000 to 20.000, ale 20% od 150.000 to juz 30.000. Z tego wszystkiego jednak wynika, ze nie procenty sa wazne. Zaobserwowalam, ze wlasnie 15-20 tys. to jest ta wlasnie przebitka, nie 20%. Ale nic to, jakos sobie poradze. Nie dam wiecej niz jestem w stanie dac. Zreszta, wszystkim i tak zajmuje sie prawnik, co nie?
iwand naprawde, nie moze pomoc tobie prawik,czy mortgage advisor.ja dzieki tym ludziom dowiedzialam sie ,ze powinnam dorzucic kilka stowek,w ostatnim dniu skladania ofert.przeciez oni ,czy on ma kontakt z prawnikem sprzedajacego ,musza wiedziec,jaka kwota,powinna zadowolic sprzedajacego.prawnik sklada oferte,w twoim imieniu, informuje ciebie o wyniku przetargu.przygotowuje wszelkie dokumenty,ktore ty tylko podpisujesz,oczywiscie ,po zapoznaniu sie z nimi.pamietaj,ze bank ,moze nie udzielic ci kredytu,na kwote ,ktorej potrzebujesz,jesli wycena wykaze ,ze nieruchomosc ,nie jest tyle warta,ile ty zaproponowalas sprzedajacemu.brakujaca kwote ,musisz dolozyc .porozmawiaj z prawnikiem,koniecznie!
a tam musza wiedziec ile dac..., oni tez nie maja pojecia ile trzeba dac, ile nie. Kupno mieszkanie offers over to istna loteria! Uczciwy prawnik nie powinien sypnac ani slowa o najwyzszej cenie, bo na tym polega ta forma kupna mieszkania-moim zdaniem.Znam ludzi co oferty o 5 funtow przebili. Grunt to nie popadac w paranoje i nie dawac wiecej niz Cie stac.
Wiem ze to nie takie latwe dac odpowiednia cene za "offers over" ale zbieram informacje gdzie sie tylko da. Dlatego mam pytanie do nowych wlascicieli nieruchomosci - ile procent musieliscie dorzucic zeby wygrac przetarg?