koniec tego off topicu, ja do glasgow sie nigdy nie przkonam, siedzę w szkocji bo edynburg jestw miarę dla mnie znośny do mieszkania i kropka.
aha, edi jest spłukany po tramwajach, więc wątpie że cos postawią, skończy się na głośnych obietnicach, a na gruzach wiezowców w glasgoł postawią nowe, wyższe i bez azbestu tym razem........
no to jak? minal rok, czas na podsumowania, czy zisicily sie czarne wizje panikarzy, czy moze poszlo gladko wedlug optymistow. Ja jestem zadowolonym nieposiadaczem mortgage i przeciwienstwiedo posiadaczy wlasnego m, moj kapital pracuje z 10% zyskiem do czasu ustabilizowania sie sytuacji. Jak jest u was moi mili, i prosze jesli oczywiscie mozna w miare powaznie, do wyglupow jest dyskosja ogolna.
pzdr.
Mowilem ze spadna i spadly :) - mowilem ze lepiej inwwestowac - i oczywiscie ze lepiej - mimo szkwalu na rynkach finansowych aktywa juz znowu pna sie w gore - spora czesc juz odzyskala wartosci z przed spadku (mimo iz w najgorszych chwilach byly 40% doly) - a ceny mieszkan spadly i bede jeszzce spadac kolejny rok.
Moje najgorsze aktywa sa teraz na -10% najlepsze na +25% w stosunku do poziomu z lipca zeszlego roku.
Oczywiscie trzeba bylo troche pozaglowac - ale jak widac, aktywa mimo wszystko wydaja sie byc lepsza lokata.
Jesli nic bym nieruszal to byl bym mniej/wiecej na zero z aktywami - a na mieszkaniu napewno bym stracil.
no ja jestem na plusie na bank, bo w odpowiednim momencie( w sumie przypadkiem) zdecydowalem sie na 10% regular saver. kryzys sie skonczy, wczesniej czy pozniej i bedzie mozna spokojnie zakupic z 30%-40% depozytem, co uwazam za rosadniejsze od zakupu rok temu na 100% mortgage. dodatkowo, koszty wynajmu sa nadal mniejsze niz odsetki w piewrszych pieciu latach 100% mortgage przy nieruchomosciach powyzej 150k.
:) ale sie podzialo nie?
Dobrze ze "zdarzylem" kupic mieszkanie :D. Kredytu bym teraz nie dostal, a tak to idzie property wartosc w nieskonczonosc. yeeeee :D Wesolo by bylo :)
P.S. Jest taka historia, ze czasem developerzy ktorzy nie moga sprzedac mieszkan (znacie takich?), lubia takie mieszkania wynajmowac. A jak wiadomo im wiecej mieszkan do wynajecia tym i mniejsza cena wynajmu...
mario jasniej???
co masz na mysli "zadarzylem"??? jezeli sapadki utrzymaja sie na tym samym poziomie, ba nawet mniejszym to za kilka lat zrobisz remortgage z doplata...co do kredytu to w zwiazku z katastrofalna sytuacja, rzad bedzie uruchamial kolejne wesole programy pomocowe, patrz projekt 25% shared, w ktorym nie bierzesz ryzyka dalszego spadku cen.
p.s widze duzo pustych mieszkan do wynajmu, jedno juz stoi grubo ponad pol roku.
nie ma sprawy bus:)
nie kupilem i na razie nie zamierzam, czekam aczkolwiek nie wiem czy mnie nie wywieze do Polandii wkrotce.
Znajomy Szkot ostatnio kupil mieszkanie i na ogloszenie offers over ŁXXXXX dal centralnie ŁXXXXX, jak wlasciciele sie odezwali do niego to zaczal im grymasic, ze w sumie kiepskie to mieszkanie i duza chca i skonczylo sie tak, ze mieszkanie poszlo za mniej niz chcieli.
ale ja bym sie jeszcze wstrzymal, przyznam ze zastanawiam sie co bedzie dalej z kryzysem, bo jak bedzie 10 procent bezrobocie to ja nie wiem, czy ja chce tutaj byc :).
Witam. Mam dylemat w związku z zakupem mieszkania. Staram się śledzić sytuację na rynku mieszkaniowym, czytam artykuły na ten temat i mam coraz większy zamęt w głowie. Wg opinii jednego specjalisty należy się wstrzymać, poniewaz prognozowane są spadki cen nieruchomości. Inny straszy kryzysem, który teraz objawia się zastojem lecz będzie groźnym w skutkach:/
Mam już mętlik w głowie, ciężko przychodzi mi analizowanie tych informacji. Czy byłby ktoś tak uprzejmy i wyjaśnił mi co to wszystko znaczy, przedstawił własną opinię?
Z góry dziękuję:)