Kilka miesięcy temu kupiłem szopę. Przywieżli, postawili i było okej, aż do ostatnich wiatrów. Papa z dachu odpadła. zgłosiłem to, a babka mi że musze zapłacić 120, bo niby mam gwarancję, ale to wiatr zrobiL, a to nie podlega. Ja jej na to, że obok mam drugą szopę i ona jest okej.
Jak to jest. Mają zrobić czy nie. Położyć nową papę to pikuś, ale czy oni nie powinni się tym zająć?
Gwarancją jest rachunek - oni nie negują, że gwarancji nie mam tylko, że wiatru ona nie obejmuje. Ale jeśli tej szopy obok nie rusyło, to może przy tej odwalili fuszerke.
Chyba nic nie zwojujesz w tej sprawie, bo tego typu problemy są raczej w domenie ubezpieczenia, a nie producenta. W innym wypadku wiele firm budowlanych poszło by z torbami po pierwszym huraganie.
Ale przypomniałeś mi wywiad z "Arturem Dwie Szopy Jacksonem" Monty Phytona. :)
- Co sprawiło, że papa na dużej szopie wytrzymała, a na małej wiatr zrobił spustoszenie ? Czy zauważasz różnice w mocowaniu papy przez producenta na obu szopach......?
ja niekiedy stawiam takie szopy i powiem ze jezdzimy na reklamacje (Domkow)nawet ktore stoja juz 2-lata.dziwie sie ze firma nie chce uznac reklamacji skoro wyrwalo pape(zle zabezpieczona )slabe zarobki.ja bym walczyl na twoim miejscu.
Zawsze możesz go jeszcze postraszyć,że zgłosisz to do Trading Standard w councilu,oni zajmują się skargami na nierzetelne firmy.Albo tu może: http://www.consumerfocus.org.uk/sco...
Kilka miesięcy temu kupiłem szopę. Przywieżli, postawili i było okej, aż do ostatnich wiatrów. Papa z dachu odpadła. zgłosiłem to, a babka mi że musze zapłacić 120, bo niby mam gwarancję, ale to wiatr zrobiL, a to nie podlega. Ja jej na to, że obok mam drugą szopę i ona jest okej.
Jak to jest. Mają zrobić czy nie. Położyć nową papę to pikuś, ale czy oni nie powinni się tym zająć?