mam umowę najmu od 24 sierpnia 2011 do 24 lutego 2013 - pierwsze 3 mieś mieszkania nie płacilismy council taxu z własnej winy więc wiadomo że trzeba zapłacić plus ta różnica że za mało ustawiłam na direct debit o 10 f więc też dochodzi 160 f - wyprowdzilismy się tydzien póżniej z mieszkania ale zapłaciliśmy landordce za dodatkowy tydzien, wiec mieszkalismy do 2 marca. Te wszystkoe zaległości nie ma problemu moja wina zapłacę ale nie prawie 1000f za coś czego nie rozumiem, mogę wysłać pismo ale nie wiem ile czasu będę czekała na odpowiedź a chcę to jak najszybciej załatwić. Teraz jak spojrzałam na konto to sa wymienione wszystkie płatności za okres 15 mieś i na końcu jest napisane 430 cr i zaraz potem jest podana płatność na kolejny rok - czy mozliwe jest to że nie uznali tych 430 f zapłaconych bo to był stary rok rozliczeniowy i uznali to jako nadpłatę a nie właczyli tego do wpłaty na nowy rok ?
@ciachciarach
najlepiej zadzwon i spytaj....ale z tego co napisalas nasunely mi sie pewne spostrzezenia:
- nie mialas direct debit tylko standing order i sama ustalilas rate
- council zawsze przysyla rachunki i podaje ile i kiedy masz zaplacic, jesli nizsze kwoty i zalegalas z platnosciami i mogli doliczyc kary i odsetki
- jesli nie placisz wyznaczonych sum to tracisz przywilej placenia w ratach i council zada, abys zaplacila calosc z gory do konca roku
- oczywiscie moze byc tez sytuacja z zla alokacja Twoich platnosci
tu nie widzac Twoich rachunkow nikt nie bedzie na w stanie podac Ci 100% pewnej odpowiedzi....
Szukałam na forum ale nie znalazłam dokładnie obrazującego rozwiazania sytuacji dlatego postanowiłam zasięgnąć porady - mieszkaliśmy półtora roku w mieszkaniu z council taxem A - zaczęliśmy płacić z 3 mieś. opóźnieniem - po 74f mieś. do dziś zapłaciliśmy za 15 mieś. jutro będzie kolejny przelew. Wyprowadziliśmy się z tego mieszkania przed wczoraj , dziś mój mąż poszedł do Councilu zgłosić wyprowadzkę i spytać się o zaległe 3 mieś. i pani mu powiedziała że zalegamy ok. 1000f ! - oczywiście o się zdenerwował a ja szybko zajrzałam na konto council taxu sprawdzić jak t jest naliczone i zobaczyłam że zamiast płacić 85 f mieś, płaciliśmy 74f . Wiec zaczęłam podliczać - za pierwsze pół roku dostaliśmy do zapłacenia 629 za kolejny rok ( do końca marca 2013 ) 1041 - wpłaciliśmy łaczną kwotę 1099,95 - wiec róznica jaka jest do zapłacenia to 570 f ale nie prawie 1000f. Teraz nie wiem bo dostaliśmy raz pismo że zalegamy tą różnice 3 mieś na samym początku ale jak byśmy w Councilu to powiedzieli, że skoro mamy ustawiony direct debit to jest ok ze będzie normalne potrącane jak za każdy miesiąc a potem jak będziemy się wyprowadzac to żeby uregulować zaległości. Jutro oczywiście idziemy wszystko tlumaczyć we dwoje i nie wiem w sumie na co się powoływać i co mówić żeby wyszło ok. W sumie widze swój bład z tym że za mało o te 10f płaciliśmy mieś. ale zawsze było wszystko regularnie i nic nam nie wysyłali, tylko raz za te niezapłacone 3 mieś przysłali ze jeszcze zalegamy 482f. Ale to było płacone na bieżąco. heh i o !