Do góry

problem z housingiem

Temat zamknięty
cypki6
31
cypki6 31
16.07.2007, 22:53

Mam taki problemik. Około dwa miesiące temu dostaliśmy mieszkanie z Housingu w którym brak jest mebli kuchennych, tzn. była tylko szafka na której opierał się zlewozmywak i kawałek blatu. Zresztą wszystko w opłakanym stanie, jak by miało ze czterdzieści lat. Kiedy byliśmy pierwszy raz obejrzeć mieszkanie aby zdecydować czy wogóle je weźmiemy to zgłosiliśmy ten fakt a oni zapewniali ze dostaniemy nowe mebelki do kuchni, poza tym wystosowaliśmy list do Housingu z ta prośbą ale odpowiedzi ani mebli nadal nie mamy. Kiedy złozyliśmy wizytę w owym Housingu aby dowiedzieć się na czym stoimy oni grzecznie odpowiedzieli ze o niczym nie wiedzą i nic takiego nie mają w swoim systemie, a o meblach mozemy zapomnieć bo nam sie nie nalezą i ewentualnie mozemy sobie je zorganizować we własnym zakresie. Zapomniałem dodać ze po około 2 tygodniach od wprowadzeniamieliśmy wizytę przedstawiciela Housingu który pytał jak nam sie mieszka i wogóle i równiez zaznaczył w ankiecie fakt braku mebli, a teraz wszyscy palą głupa ze o niczym nie wiedzą! Dodam takze ze do taj pory czekamy na kosz na śmieci który tez się nalezy jak psu buda oraz prosiliśmy o wymiane drzwi wejściowych bo są w opłakanym stanie. Nie wiemy juz co mamy robić?! Dokąd z tym iść? Gdzie mozemy powalczyć aby to od nich wyegzekwować? Czy mamy gdzieś pisać skarge na Housing? Czekamy na jakieś podpowiedzi.

Profil nieaktywny
m_alinka
#3122.08.2007, 23:22

ok Kama, ale mam prosbe, wroc teraz do poczatku posta i przeczytaj kilka kolejnych odpowiedzi i zrozumiesz, dlaczego wzielam udzial w dyskusji. NIC nie pobije 'wlasnego' mieszkania czy domku na kredyt, jeszcze lepiej za gotowke. Juz na pewno nie mieszkanie socjalne, ale spor byl o to, zeby ludzie ' nie przynosili wstydu' i wynajeli sobie lokum predzej, zamiast starac sie o socjal. Czy zgadzasz sie z tym? Czy wstydzisz sie swojego kolegi czy tam znajomych , ktorzy takie mieszkania maja? Czy jest cos dziwnego w tym, ze czlowiek wymaga zrobienia czegos co powinno byc zrobione ? Jak w Polsce masz mieszkanie ze spoldzielni, to zamawiasz sobie prywatny kontener na odpady i zamykasz na klodke, czy dzwonisz i prosisz o zalatwienie owego w spoldzielni? to tyle. dobranoc

kama
3 453
kama 3 453
#3222.08.2007, 23:28

pewnie,ze sie nie wstydze.uwielbiam tych ludzi,ale widze,slysze ,jak musza uzerac sie z sasiadami,councilem,psem sasiada...wczesniej wszyscy wynajmowali,jednak koszt wynajmu i zarobki nie szly w parze,szczegolnie jesli ma sie rodzine.wszyscy zgodnie twierdza,ze bledem bylo przyjmowanie takiego lokalu,jego remont.przyznaje ci racje.btw.kontener na smiecie to chyba z councilu przywoza....,jesli placi sie council tax.... 

cattus
288
cattus 288
#3323.08.2007, 00:01

Mysle Kama, ze masz pecha do tych znajomych, ktorzy musza sie uzerac z sasiadami, psami i councilem. A raczej to oni wszyscy maja pecha, ze tak trafili.Ja znam tylko dwie rodziny, ktore maja mieszkania z councilu, ale zadna z nich nie narzeka. Dobra dzielnica, sasiedzi OK, a od councilu niczego nie potrzebuja. Placa terminowo i tyle. Jeden z tych councilowskich nabytkow to pietrowy domek z ogrodkiem. Bylem, widzialem. Jest naprawde OK.Poza tym to, ze kupilas dom w dobrej dzielnicy i miejscu, ktore sobie wypatrzylas, nie oznacza, ze sasiad nie okaze sie kanalia i po trzech miesiacach bedziesz miala dosyc mieszkania obok niego.Roznie to bywa i dlatego mysle, ze nie mozna ludzi do czegos z gory zniechecac.

cattus
288
cattus 288
#3423.08.2007, 00:15

 I jeszcze jedno Kama do ciebie -  piszesz: "nie masz zadnego wplywu, w sumie gdzie otrzymasz lokum...,co z tego ,zezaznaczysz w aplikacji....,ze chcesz w tej ,czy w tamtej dzielnicy...". No i tu piszesz bzdury. Jesli wybierzesz, gdzie chcesz dostac lokal, to tylko takie propozycje do ciebie trafia! To prawda, ze w lepszych dzielnicach council ma niewiele ofert, ale to inna sprawa. Jesli nie bedzie lokalu, tam gdzie ty chcesz mieszkac, to po prostu nie otrzymasz zadnej propozycji - ot i cala filozofia.A poza tym nie musisz rzucac sie na kazda propozycje z ich strony. Mozesz odmowic i nie groza ci z tego tytulu zadne konsekwencje. Jesli cos ci nie pasuje to po prostu czekasz dalej. Nikt cie tu do niczego nie zmusza. Jesli ktos po ogledzinach proponowanego lokalu i okolicy, mimo iz widzial w sasiedztwie stosy butelek na podworku, a w lokalu grzyb na scianie, zdecydowal sie tam zamieszkac, to jest sam sobie winien. Wszystko trzeba robic z glowa. Brac mieszkanie z councilu tez.

kama
3 453
kama 3 453
#3523.08.2007, 00:23

cattus z tymi propozycjam, to chyba nie tak?"do trzech razy sztuka ",bynajmniej w glasgow ....i otrzymujesz propozycje ...tam ,gdzie akurat maja wolny lokal?lub z innego housingu-wymiana informacji,czy jakos tak.......housingi maja mieszkania w roznych dzielnicach,niezaleznie ,gdzie znajduje sie ich biuro,w ktorym przyjmuja aplikacje...moze sie myle..,aleja jak skladalam wniosek(south side-glasgow),to wlasnie takich informacji mi udzielono...

cattus
288
cattus 288
#3623.08.2007, 00:29

Ja jestem z Aberdeen i tutaj dla mieszkan z listy ACC nie ma zadnych ograniczen typu "do trzech razy sztuka". Chce podkreslic, ze mowie o mieszkaniach z councilu, a nie z jakichs innych housingow. W Langstane na przyklad rzeczywiscie na trzech propozycjach sie konczy, ale tam jest wiele innych ograniczen (podobnych jak w przypadku prywatnego landlorda) - nie mozesz nic zmieniac, remontowac, wykupic mieszkania. To jest jednak inny temat.

  • Strona
  • 1
  • z
  • 2

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis