a tak na marginesie... stary temat dot. zakupu mieszkania gdzies przepadl, umarl smiercia naturalna... ale jak widac - nie na dlugo :)
fajnie byloby zrobic mala konfrontacje tego, co bylo tam pisane przez ostatnie pare lat z tym, co jest dzisiaj... ciekawe ilu z owczesnych property-developerow od siedmiu bolesci nadal snuje plany, ile to beda w stanie odlozyc na depozyt i na jaka kwote wyj...bia bank :)
m4rk78 ▓▓▓▓▓▓
#94 | Dziś - 14:17 .@konrad - mam podobnie, na dzien dzisiejszy place mniej w kredycie niz 2 lata temu za wynajem (tego samego mieszkania) - i to juz po okresie preferencyjnym splaty kredytu (2yr fixed discount ~2%).
tu się zgodzę, ale zupełnie nie działa tow przypadku lepszych domów, gdzie wartość rośnie 2 krotnie do zakupu, natomiast wartość wynajmu tylko o 20-25% procent, różnica pomiedzy moim poprzednim 2 bed w edim, a dużym domem w fife, to całe 125 funa m/c.
bus37 - nie rozumiesz mnie. Mowiac o "dorabianiu sie nieruchomosci" mialem na mysli to, ze niektorzy nie patrza na to, ile odloza/zaoszczedza/zarobia na kupnie/sprzedazy/zamianie domu, a na to, ze fajnie w pewnym momencie zycia byloby choc na chwile, ze tak to poetycko ujme, "rzucic gdzes kotwice". A ci, ktorzy sie przed tym bronia "bo przeciez banki sa wlascicielami, splaca sie krocie, bla bla", pozostaje wynajem... od kogos, kto kupil kiedys tanie mieszkanko, ktore teraz samo sie splaca wynajmem...nie dasz zarobic bankowi, dasz zarobic landlordowi.... no inaczej na tym swiecie nie bedzie, jak w ryj zakolatal...:)
Magda nie wiem czy wiesz ale mieszkając na mieszkaniu z Councilu, a kupujesz swój własny dom to możesz otrzymać od Councilu pieniądze za to że zdajesz im mieszkanie. Jaka to kwota dokładnie będzie nie jestem pewna. Moi znajomi otrzymali 1000 funtów, a wiem że i więcej można otrzymać...
To tylko taka ciekawostka....
Wpisów: 2031m4rk78 ▓▓▓▓▓▓
#105 | Dziś - 14:27 .#99 - Sophia - rozumiem zatem, ze ty planujesz do konca zycia wynajmowac i miec na te wszystkie koszty, jak to pewien poeta powiedzial, wyjebane? czy auta tez nie kupisz, bo zaraz, przeciez moze sie popsuc, bedzie trzeba placic za naprawy... a nic to - do konca zycia bede jezdzic taksa :)??
a to juz jest łapanie za słówka.
#101 bus37 - przypomniala mi sie ta anegdota o Mosze, ktory co wieczor modlil sie do Boga, zeby ten pozwolil mu wygrac na loterii... pewnego wieczoru Bog nie wytrzymal i powiedzial do Mosze - Mosze, ty wez w koncu daj mi szanse i kup ten los na loterii"... :)))
ty wiesz, jakie ja plany z kuzynem przy wodce snulismy? ba... do tej pory po paru szklach chcemy otwierac firme... :) i tak od kilkunastu lat... :)
Ej serio mi sie nie chce gadac z kims tak bezdennie glupim, wiec sorry, ale ode mnie sie tego nie dowiesz - najstarszy argument swiata, niszczy wszystko
105, m4rk78 ▓▓▓▓▓▓ widze, ze jakies niezrozumienie powstalo, pisze ze troche nie macie wplywu na swoje zycie jesli idzie o zakup domu i wciaz to jest najmniejsze zlo a w skrajnych przypadkach nawet gorsza opcja od wynajmu (okaze sie, ze obok jest mieszkanie kansilowskie i jakis cpun sie wprowadzil i co, tylko przeprowadzka i niepotrzebne koszta) - nie piszcie wiec ze zakup mieszkania to jedyna i niepowtarzalna okazja, nie to chwilowo najmniej bolesne rozwiazanie i tyle
Sophia zanim kupi się mieszkanie, dom sprawdza się również dzielnicę i sąsiadów, mieszkając na wynajmowanym spłacasz komuś kredyt i za 10, 20 lat gówno z tego masz, kupując mieszkanie, dom nawet niech ono straci na wartości ale jak sprzedasz masz swój grosz w kieszeni- a tak twój landlord będzie miał
sophia - tak, a oprocz tego, takze podjecie zyciowej decyzji (do ktorej oprocz depozytu, potrzebne sa takze cojones), do tego zmiana (polepszenie?) wlasnego wizerunku w oczach bankow, sklepow i tysiaca innych instytucji ("i'm holmolner, psze pani":)).
i tak by mozna do usr...nej smierci wymieniac... w obydwie strony.
Na dzień dzisiejszy posiadam 10% wartości domu. Nie wiem czy powinnam poczekać następne dwa lata albo trzy odłożyć więcej gotówki i tym samym wziąć kredyt na mniej lat.
Czy lepszą opcją jest wzięcie teraz kredytu i na przykład spłacać go szybciej.Mianowicie jeżeli rata kredytu będzie wynosić 400f a ja będę w stanie spłacić 1000f to czy wyjdzie na to samo.
Trochę zamieszałam,mam nadzieję,że mnie rozumiecie.