jesli chcesz fachowej porady to wyslij mi kopie tego rachunku na [email protected]
zajmuje się tym zawodowo....przyjrze sie i powiem co z tym zrobić....
poza tym wyslij mi w mailu aktualny stan liczników- najlepiej zdjęcia
@Ancript
rozpisales sie bardzo a nie ma ani slowa o tym czy rachunek jest na pewno zly czy nie. Chyba jak dostawales kwartalne rachunki to widziales jaki stan licznkikow szacunkowy tam byl. Moze byl co miesiac zanizony? Moze stawki sie wyraznie zmniejszyly? Chyba pierwsza rzacza jest upewnienie sie, czy rachunek ma sens. Jak na razie mowisz tylko ze niemozliwe, zeby byl tak wysoki a to nie ma znaczenia. Jak sie upewnisz to wtedy mozesz myslec co robic. Albo zlozyc zazalenie na nieprawidlowy rachunek albo poprosic o rozlozenie na rzty jesli jednka jest poprawny.
Sprawdz, tez czy numer licznika zgadza sie z rachunkiem:) Prosze nie bierz tega za sarkazm bo w ''engineerow'' wszystko jest mozliwe. Dziwnym zbiegiem okolicznosci, ja tez dzisiaj spedzilem caly dzien na telefonie do nich, bo liczniki (w domu do ktorego sie wlasnie przeprowadzilem) nie figuruja w zadnym rejestrze. Landlordka mieszkala tutaj wczesniej tylko 30 lat i nie miala czasu zauwazyc tego drobnego( jak to profesjonale z Scottish power nazywaja) mismatchu. Tez chcieli mnie wkrecic na zalozenie konta na blednym liczniku (korekta trwla by 6 tygodni) i tez chcieli zebym przez 7 dni do nich dzwonil. Nie poszedlem na to i napisalem do blond laydy, zeby to naprawila, bo ja nie bede placil niczego co jest niezgodne z numerem, lub stamen licznika.
Mialem podobny bajzel na pierwszym flacie jakies 9 lat temu (to jest widocznie dosc czeste), i po kilku straszeniach komornikami - w koncu musieli anulowac roczny bill.
@UberUber dzięki za odpowiedź. Też już się na ten temat trochę naczytałem i ogólnie mogę jedynie powiedzieć że nie mam jakiegoś konkretnego dowodu że licznik albo za szybko pracuje, albo że coś jest nie tak. Niby numerki na liczniku się zgadzają z tym co mi wysłali, lecz nie wierzę że mogłoby to osiągnąć taką cenę. Przecież to nienormalne. Szczególnie biorąc pod uwagę że przez pół roku płaciliśmy normalnie i kwoty się zgadzały, dopłacić trzeba było jedyne 100 funtów, a teraz z niczego ni z owego nazbierało się aż 2000.
@UberUber dzięki za odpowiedź. Też już się na ten temat trochę naczytałem i ogólnie mogę jedynie powiedzieć że nie mam jakiegoś konkretnego dowodu że licznik albo za szybko pracuje, albo że coś jest nie tak. Niby numerki na liczniku się zgadzają z tym co mi wysłali, lecz nie wierzę że mogłoby to osiągnąć taką cenę. Przecież to nienormalne. Szczególnie biorąc pod uwagę że przez pół roku płaciliśmy normalnie i kwoty się zgadzały, dopłacić trzeba było jedyne 100 funtów, a teraz z niczego ni z owego nazbierało się aż 2000.
@Konrad.W na rachunkach które od nich przychodziły nie widnieje ten estimated meter reading, więc w sumie to nie mieliśmy pojęcia. Tak, wiem, bardzo głupie z naszej strony że nie updatowaliśmy tego licznika regularnie, lub też za często go nie sprawdzaliśmy, ale jak sam z resztą czytałeś, napisałem że teraz gdy robimy zdjęcia to wychodzi nam po 7, 8 kilowatów dziennie a piszę kompletnie szczerze, że nasze użycie prądu nie było o wiele większe niż jest teraz...
Ancript.To samo bylo u mnie,tez mi kazali sprawdzic i robic zdjecia przez 7 dni z licznika.Ale jak wzialem sie za to i wszystko dokladnie posprawdzalem,ismy to wyszlo ze niedoplaty jest 449 fun.za okres 9 mies.Tez nie updatewalem licznika,no i wyszla doplata.
kekosa jesli sie fachowo tym zajmujesz to moze rzucil bys okiem na moj rachunek?czy dobrze zrobilem ze to zaplacilem.
2000f niedopłaty za trochę ponad rok? jaj sobie niech nie robią, firma dziad to już od dawna wiadomo ale bez przesady, za dom 3bed mam niższy roczny rachunek niż ty na 1bed flatcie niedopłaty. Sam przeliczyłeś ile za ten okres powinieneś mieć zapłacone? weź najstarszy rachunek jaki masz sprawdź na nim wskazania licznika, od najnowszych wskazań odejmij te najstarsze podziel przez ilość miesięcy (różnica miesięcy między rachunkami) i będziesz wiedział ile mniej więcej powinieneś miesięcznie płacić.
Mnie Scottish power przez ostatni rok co miesiac doliczal jakies £31 a nie potrafili wyjasnic skad to sie wzielo wiec tego nie placilam. Dzwonilam, pisalam maile a oni twierdzili ze wyjasnia wszystko I skontaktuja sie ze mna. I tak czekalam caly rok - nikt nigdy do mnie nie oddzwonil z wyjasnieniem az w koncu na najnowszym rachunku zauwazylam ze juz nie ma tych £31 doliczonych wiec moj wniosek jest taki ze maja tam poprostu burdel straszny . Takze mysle ze w Twoim przypadku tez nastapila jakas pomyllka I sugeruje nic nie placic dopuki Ci tego nie wyjasnia.
Ten miły pan chyba nie chodzi wszędzie. Ja go nie widziałem od dobrych 4 lat... Ale rachunki sa w miarę, chociaż ni huhu nie łapie dlaczego mieszkając samotnie 1 bedroom, mam zuzycie jakies 50% wieksze niż statystyczny osobnik? Byc moze to jednak rozkłada sie na całość populacji, nie na gospodarstwo :P
Witam serdecznie,
Tydzień temu musiałem się skontaktować ze Scottish Power po tym jak przyszedł mi od nich rachunek za 2000 funtów. Chciałem się dowiedzieć czy ktoś inny także znalazł się w podobnej sytuacji i co ogólnie o tym myślicie.
Ogólnie to mieszkamy z dziewczyną w bardzo małym mieszkanku (1 bedroom), z czego salon jest połączony z kuchnią a korytarz prawie że nie istnieje. Od 2 lat co około trzy miesiące normalnie płaciliśmy rachunki za Scottish Power, zawsze przychodziły w okolicach 160 funtów, a w okresie zimowym po 180 funtów. Ostatni raz wysłaliśmy im meter readings w styczniu 2015 roku (wiem, dość sporo temu), po czym musieliśmy dopłacić jakieś 100 funtów, no ale ogólnie jakiejś tragedii nie było, 100 funtów niedopłatności można się spodziewać. Od tamtego czasu nie wysyłaliśmy licznika bo wydawało nam się że rachunki płacimy tak jak zawsze, co miesiąc wychodziło o parę funtów inaczej, aż niedawno dostaliśmy wiadomość że powinniśmy znów wysłać im meter readings i dokładnie tak zrobiliśmy, po czym przyszedł nam rachunek na prawie 2000 funtów, bo podobno tyle nie dopłaciliśmy przez trochę ponad rok. Oczywiście od razu zacząłem się kontaktować z Scottish power, mówiąc im że ta suma jest niemożliwa, bo my ogólnie bardzo malutko używamy prądu (jedynie w okresie zimowym trochę więcej). Na takie małe mieszkanie, co jakiś czas ogrzewamy wodę, używamy jedną kuchenkę, mamy dwa laptopy i jeden telewizor. Niestety całe mieszkanie jest na prąd, ale jest to po prostu fizycznie nie możliwe żeby tyle tego prądu wyszło. Nas większość dni nie ma w mieszkaniu, bo ja pracuję full time, a dziewczyna studiuje full time, przy czym dość często latamy albo to do Polski, albo gdzieś indziej, na tydzień lub 2 tygodnie a wtedy zawsze upewniamy się dokładnie że wszystko jest wyłączone, powyciągane z kontaktów.
Ja rozumiem że można by było dostać rachunek z dodatkową dopłatą 200, 300 funtów, ale 2000 tysiące?! Przy okazji rok temu w 2015 wysłaliśmy te meter readings i jakieś dużej zmiany w kwocie nie było, a my na prawdę używamy cały czas tyle samo prądu.
W końcu udało mi się dodzwonić do fajnej kobiety na Scottish Power, która powiedziała że rzeczywiście coś w tym jest nie tak i kazała nam robić zdjęcia licznika codziennie, przez 7 dni, po czym wysłać im kolejne meter readings po tygodniu. Odkąd robimy zdjęcia, jawnie widać że na dzień schodzi nam po 7, 8 kilowatów, co pokazuje że niemożliwa jest ta kwota, która przyszła nam w rachunku.
Dzisiaj będziemy się znów kontaktować z tym Scottish Power by wysłać im te zdjęcia licznika ale strasznie się tym stresuję, bo nie wiem co z tego wyjdzie a 2000 funtów to naprawdę dużo pieniedzy.
Liczę na waszą pomoc i opinie!