Adam.Ja mialem taka sytuacje,tylko ze w innej sprawie.Mnie zgubili telefon,tez mnie odsylali od policji do prokuratora,od prokuratora do policji,i tak w kolko.Az w koncu sie wkur...em i postawilem na swoim.Sami pozniej do mnie wydzwaniali z policji i informowali mnie o poszukiwaniach tel.Po mojej interwencji znalezli go w tydz.a czekalem pol roku po zakonczeniu sprawy.
Niestety nieprędko będe w Polsce, a zależy mi na szybkim odzyskaniu prawa jazdy, ponieważ planuję zmienić pracę nie chciałbym też narobić sobie problemów zgłaszając że zgubiłem ponieważ nie wiem czy urzędy w Polsce zostały o tym poinformowane i jakie może mieć to konsekwencje.
dudek80 ja także postawiłem na swoim, a rozmowy telefoniczne nie należały do przyjemnych, ale mam wrażenie, że na większości poważniejszych stanowisk pracują idioci, ktoś zgubił moje prawo jazdy, a oni każą samemu poprowadzić śledztwo, nie wiem co mam teraz zrobić bo dość mam już dzwonienia od jednego miejsca do drugiego i nikt nie może mi nawet udzielić informacji gdzie mogłoby się ono znajdować i z kim muszę sie skontaktować.
Prawo jazdy jest zwracane do organu który je wydał - czyli w Polsce do Urzędu Miasta (wydział komunikacji) i tam należy zadzwonić. Be znaczenia jest to, czy mieszkasz w UK (czy każdym innym państwie Europy). Nie jest to Polskie prawko więc na pewno nie jest w DVLA - przeczytali kto je wydał i tam odesłali. Chyba, że coś się zmieniło - ale DVLA może przetrzymać tylko brytyjskie prawo jazdy i tylko takie odsyła po upływie kary.
Ja również uważam, że powinieneś zapytać w swoim Urzędzie Miasta w Polsce. Tam powinien być odesłany dokument. Możesz też zapytać w Emano. Oni zajmują się prawem jazdy w Anglii po polsku, więc powinni takie rzeczy wiedzieć. Tutaj ich znajdziesz [url]http://www.emano.co.uk/[url]. A jeśli nie znajdziesz to będzie trzeba zgłosić zaginięcie.
Półtora roku temu stracilem prawo jazdy za przekroczenie predkosci, w lipcu dostałem list z DVLA mówiacy o tym, że kara kończy się na początku września oraz że moje prawo jazdy zostanie zwrócone. Dodam, że jest to polskie prawojazdy. Jako że był już koniec pażdziernika a ja nie otrzymałem żadnego listu postanowiłem skontaktować się z DVLA gdzie dowiedziałem się, że list został wysłany automatycznie, a DVLA nie jest w posiadaniu mojego dokumentu, że należy skontaktować się z sądem w którym zostałwydany wyrok. Po telefonie do sądu okazało się, że dokument nie jest dołączony do akt i że niestety nie mogą mi pomóc, że moge sam ,,poprowadzić śledztwo i poszukać''. Nie wiem do kogo mam się teraz zwrócic, czy ktoś znalał się już wcześniej w takiej sytuacji ? Z kim mogę się skontaktować żeby odzyskać prawo jazdy ? Z góry dziękuje za wszelką pomoc