Mike91,
najtańsze ubezpieczenie na hulajnogę jest dostępne przy jej zakupie w sklepie. Tak więc frajer jesteś, przepłacając u cwaniaków. A w tej firemce, którą zachwalasz, sprzedają dane adresowe klientów paru "karkom" w ortalionowych, dresach, którzy potem pod osłoną nocy pędzlują do cna chałupę takiego naiwniaka. Nazajutrz na progu mieszkania pojawia się "agent ubezpieczeniowy" z ofertą odsprzedaży fantów za 3/4 wartości oraz "promocyjną" ceną na ubezpieczenie chałupy. Jeżeli się nie zdecydujesz na ofertę, to masz wpier*ol i dwa tygodnie w szpitalu.
Dlaczego nie napisałeś o tym wszystkim? Boisz się łomotu?
Cześć wszystkim.
Potrzebuję porad odnośnie ubezpieczenia samochodu. Od jakiegoś czasu skaczę po stronach od wyszukiwania najlepszych opcji na ubezpieczenie. Za każdym razem kończy się tragicznie. Próbowałem już wiele różnych samochodów, wiele możliwości też - czy to z szacowanym rocznym przebiegiem, wiekiem, od kiedy prawko itp.
Sumy jakie mi wychodzą, wyglądają jakbym chciał ubezpieczyć Ferarkę, do cholery. Najtańsze około 5000 funtów rocznie, bywało też 7,8 kończąc na 14000 funtów. Wiem, że znaczenie ma wiele rzeczy, takich jak adres, miejsce gdzie trzymamy auto, jego silnik, wiek, emisja spalin itd. itp.
Uwierzcie mi jednak, że próbowałem nawet po najmniejszej linii oporu, w dalszym ciągu bez rezultatu.
Moja koleżanka miała w zasadzie identyczną sytuację do mojej, kilka lat temu. Płaciła ludzkie kwoty, gdzie u mnie to przekracza pojęcie.
Być może wiecie czemu mi wychodzą takie chore sumy, lub może doradzicie na co zwrócić uwagę czy coś.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.
Prawo jazdy od 2 lat i wiek 24, lub prawo jazdy dopiero będzie i wiek 27 (dziewczyna i ja). Żadnych wypadków, czysto z prawem.