Do góry

Testy samochodow

Temat zamknięty
i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
04.10.2007, 14:03

Rozpoczynamy nowy watek,w ktorym zamieszczamy nasze wlasne recenzje samochodow. Temat ma pomoc innym w wyborze samochodu lub zdobyciu informacji,z pierwszej reki na temat konkretnego modelu. Oczywiscie opisujemy pojazdy,z ktorymi spotkalismy sie w codziennej eksploatacji przez okres dluzszy niz trzy tygodnie. Nie wystawiamy laurek,tylko piszemy rzetelnie co bylo na tak,a co na nie...Aby to wszytko jakos uporzadkowac proponuje zawierac informacje w rubrykach :


1.Marka,wersja,pojemnosc,rok,przebieg


2.Koszty eksplotacji(grupa ubezpieczenia,koszt serwisu,zuzycie paliwa)


3.Niezawodnosc


4.Wlasciwosci jezdne


5.Komfort


6.Utrata wartosci oraz latwosc odsprzedazy


Jesli ktos ma ochote sie rozpisac,oczywiscie moze jak najbardziej. Jesli ktos zawrze jedynie krotka ocene (od 0 do 10) tez dobrze. 

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#3108.11.2007, 13:18

Tolek , 911-ce czy Lambo to chyba jednak raczej Clio V6 moglo cokolwiek przydepnac ?  ;P

Tolek
841
Tolek 841
#3208.11.2007, 13:43

no jednak niekoniecznie panie osiadly ;) wprawdzie teoretyzuje czysto wirtualnie, jako ze nie mialem przyjemnosci pilotowac ani lambo, ani 911tki, ani nawet clio 182. pamietam jednak evo car of the year awards (podajze 2004), gdzie moto-pismaki wrecz rozplywali sie nad clio 182 i tym co to autko moze komu i czemu zrobic (podkreslam, na odpowiednim i to zapewne krotkim odcinku kretej drogi z kims kto wie co robi, za sterami). jako, ze nie moge znalezc tego testu w online\'owym archiwum evo, zapodaje cytacik z autocara (wypowiada sie chris \"monkey\" harris):\"To put the Clio Trophy in perspective, you don’t compare it to other cars in its class – it is so far ahead of even the excellent Ford Fiesta ST that the comparison is unfair. This is one of the great enthusiast’s cars and it demands evaluation alongside cars of similarly focused appeal. Porsche owners will scoff at such a suggestion, but they will modify their opinion after a 20-mile drive trying, and failing, to remove a Clio from their rear-view mirror. What a car. What a bargain.\"

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#3308.11.2007, 13:47

No,no...kto by przypuszczal,ja napewno nie ;)  Zawsze bardziej docenialem najmocniejsza Clio,a tu sie okazuje...

Tolek
841
Tolek 841
#3408.11.2007, 14:42

3 litrowe clio v6 na zakretach wiele nie zdziala, to bardziej krol prostej, albo miszczuniu power slide\'ow (tyle ze to juz raczej na torze). podobno prowadzenie tej bestii wymaga jeszcze wiekszej wirtuozerii niz (nie)slawnych 911tek \"widowmaker\" z poczatku lat 90tych. tak jak w zoo ostrzegaja, ze \"szympans sypie piaskiem\", tak na clio v6 powinna byc naklejka \"uwaga, niekontrolowanie rzuca tylem\". no i rzecz niby trywialna,ale w codziennej eksploatacji nieco denerwujaca: promien skretu, tylko odrobine lepszy niz yachtu britannia ;)\"(...) So, the Clio V6 is overweight, likes a drink and doesn’t always deliver all it promises. Just like some of history’s most celebrated personalities. At £27,000 a Clio V6 wouldn’t be an easy purchase to defend to those of a sensible and rational disposition. But then you’ll never hear them over the enormous roar of that V6.\" adam towler, autocar, 02/11/2003

Tolek
841
Tolek 841
#3508.11.2007, 20:59

jedziemy dalej...1. autko juz wprawdzie zrecenzowane przez osiadlego, ale troche inna wersja, wiec i moje 3 grosze: golf IV gt tdi 115 koni, 2001 rok, kupiony z przebiegiem 60 tys mil (wiem, duzo!)2. koszty eksploatacji - 9/10 - grupa ubezpieczeniowa 10, przeglady (mimo wieku auta i przebiegu) u zaprzyjaznionego dilera - mimo wszystko dosc drogo, ale przynajmniej tzw. swiety spokoj. srednie spalanie podpowiadane przez pokladowy kalkulator to 48 mpg maziugi zwanej ropa.3. ocena niezawodnosci - 8/10 - w zasadzie auto niezawodne. drobne problemy z elektryka, tylne lampy lubia regularnie przepalac zarowki. ostatnio przetarl sie przewod od \"wstecznego\". dosyc spore zuzycie przednich opon - ale to kombinacja ciezkiego silnika i ciezkiej nogi ;)4. wlasciwosci jezdne - 7/10 - przyzwoite, chociaz glownie dzieki wadze jest to bardziej klasa t-34 niz auta segmentu c. mam wrazenie, ze wersje gt sa troche twardsze, ale mimo wszystko przy bardziej dynamicznie pokonywanych zakretach odchodzi nieprzyjemna bujaneczka ala \"dres na hajstricie\". idea turbo diesla spodobala mi sie po tygodniowym \"ujezdzaniu\" passata tdi z wypozyczalni (w okolicach frankfurtu, berlina i jeny, plus wypad do pragi - bardzo dobre drogi), z troche lzejszym golfem ten sam silnik radzi sobie bardzo dobrze. w ogole jest cos fajnego w tym jak elestycznie zachowuje sie w codziennej eksploatacji w miare mocny ropniak z doladowaniem. skrzynia niestety tylko 5tka, w miare precyzyjna, tylko troche za \"miekka\". hamulce poprawne, ale chlopaki z brembo moga spac spokojnie.5. komfort - 9/10 - wyposarzenie pakietu gt bardzo milusie, puszczajace oko do fanow motoryzacji. felgi ala gti (wprawdzie tylko 15\" o gigantycznym profilu jak na auto z przedrostkiem gt, ale dzieki temu zwiekszajace komfort resorowania)skorzane trojramienne kolko z grubym wiencem, obszyte na niebiesko super wygodne fotele recaro. Poza tym standard w IVce, czyli niebiesko-czerwone podswietlanie deski (bardzo cool, bardzo vw), miekkie plastiki, bardzo przyzwoite seryjne audio (gamma z cd, tylko po cholere magnetofon w XXI wieku?!), cupholdery bedace same w sobie lekcja dla konkurencji jak nalezy podchodzic do wykonczania samochodowych wnetrz; maska ktorej nie trzeba podpierac \"badylem\" i drzwi zamykajace sie z gluchym odglosem jakosci ;)6. utrata wartosci oraz latwosc odsprzedazy - 10/10 - tu podpisuje sie pod tym, co napisal osiadly.7. mniodniosc, czyli zadowolenie z posiadania - 9/10 - jestesmy zadowoleni z naszego gt czolgu, do tego stopnia, ze nie planujemy go sprzedawac - nigdy ;) zostanie jako ciekawostka w rodzinie dla pra, pra, pra wnukow ;)

Tolek
841
Tolek 841
#3613.11.2007, 13:56

1. renault laguna 1.9 dci 120bhp dynamique sport tourer, superchip podnoszacy moc do 150 koni, 2003 kupiona z przebiegiem 70 tys mil i 3 letnia przedluzona gwarancja (cale szczescie...)2. koszty eksploatacji - 6/10 - grupa ubezpieczenia 9, spalanie 37 mpg, serwis w niezaleznym warsztacie, ale na orginalnych czesciach (gwarancja). dodatkowe koszty i nerwy zwiazane z postojem auta w warsztacie.3. ocena niezawodnosci - 1/10 - zepsulo sie niewiele (przed wstawieniem superchipa), ale za to konkretnie, np. turbosprezarka; skrzynia biegow (drobiazg) i to kompletnie (wymiana na nowa, na szczescie na gwarancji); wtryski; regularnie dlawil sie silnik czemu towazyszyl czarny gesty dym z ukladu wydechowego (usterka naprawiana 3 razy); zacinajaca sie szyba w drzwiach kierowcy; uklad elektryczny przepalajacy xenony co tydzien (za zarowke z wymiana w renault chcieli £180.00); woda na dywaniku pasazera; wyciek z wymienionej skrzyni biegow i to by bylo mniej wiecej na tyle ;)jeszcze w polsce mialem kiedys megane coupe i bardzo sobie chwalilem, potem byl pug 206 (niemal bezusterkowy), ale laguna sie \"popisala\" do tego stopnia, ze nie wiem czy kiedykolwiek skusze sie jeszcze na francuskie auto. chyba nie :(4. wlasciwosci jezdne - 8/10 - jak na kombi diesla, bardzo dobre. wersja dynamique na 17\" obreczach radzila sobie bardzo dobrze nawet z polskimi drogami (a wlasciwie ich brakiem) zapewniajac bardzo rozsadny kompromis miedzy komfortem resorowania a trzymaniem sie drogi w sytuacjach podbramkowych (a takich na codzien nie brakuje, szczegolnie jak sie wszedzie czlowiekowi spieszy i jezdzi jak idiota, straszac siebie i innych ludzi). elastyczny silnik z fajnym swistem turbiny. hamulce takie sobie i co typowe dla francuzow - pozno reagujace (kwestia przyzwyczajenia). 6 biegowa skrzynia calkiem przyjemna - bo regularnie wymieniana ;) auto w tej konfiguracji nadaje sie idealnie na dlugie autostradowe trasy, ale i na ciasnych kretych drogach tez daje rade - do pewnego momentu, wiadomo przedni naped i ciezki silnik diesla maja swoje ograniczenia. na jednym z mokrych szkockich rond prawie mnie obrocilo (byla walka), ale wiadomo - jezdzic to trzeba \"umic\", a nie pchac sie przez rondo w deszczu na prawie trackday\'owych avonach zdecydowanie za szybko ;)5. komfort - 8/10 - bardzo ok w tej dziedzinie. wygodne gleboko profilowane pol skorzane fotele, miekkie plastiki przyzwoitej jakosci, bardzo gruby trojramienny kierownik (grubszy niz w beni m3), klima, sterowanie radyjem przy kierownicy, fajny gadzet (udalo sie podpiac alpine\'a pod ten sterownik i orginalny wyswietlacz; bo seryjne radyjo dawalo rade ino bardzo srednio). jeszcze gdyby byl tempomat i otwierany dach, to w ogole bylaby bajka.6. utrata wartosci oraz latwosc odsprzedazy - 1/10 - no comments7. mniodniosc, czyli zadowolenie z posiadania - 3/10 - elegancki design (szczegolnie sport tourer), wnetrze wygodne i ergonomiczne, bardzo poprawne wlasciwosci jezdne, dynamiczny silnik szczegolnie po superchipie - czyli bardzo fajne auto 8/10, gdyby nie mega awaryjnosc i kosmicznie turbo odzutowa utrata wartosci.

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#3713.11.2007, 15:16

Podobno milym wynalazkiem byla karta magnetyczna do otwierania i odpalania Lagi. :) Ludzie mieli klopoty otworzyc furaka,po powrocie z obiadu w karczmie... Jeszcze fajniejsza opisywana szeroko sprawa bylo wylaczanie sie silnika...podczas wyprzedzania, co spowodowalo wyslanie na tamten swiat kilkunastu kierownikow w krajach Zachodniej Europy. Podobno byly tez rozmaite fiki-miki z z elektronicznymi czujnikami cisnienia opon,no i niesmiertelny czujnik dzialania wycieraczek... Tolek, miales te mega-odjazdowa karte magnetyczna w swojej ladze? 

Tolek
841
Tolek 841
#3813.11.2007, 16:10

hie, hie, mi sie na szczescie silnik nie wylaczyl podczas jazdy (ale jazda! nie slyszalem o tym).taak, jak najbardziej karta-pilot zamiast kluczyka (!!!) - takie troche wywazanie otwartych drzwi, no bo coz zlego jest w kluczyku. zdecydowanie latwiej i szybciej odpala sie auto kluczykiem. to w koncu nie jest mysliwiec, zeby uskuteczniacz \"procedure startowa\": karta, sprzeglo (bylo oczywiscie wymieniane, o czym chyba nie wspomnialem), przycisk start. Nie powiem, pierwsze pare razy moze i bajer, cos innego, ale z czasem denerwujace rozwiazanie. inna sprawa, ze akurat karta pieknie dzialala.moj dynamique nie byl szczesliwie wyposazony w czujniki cisnienia opon; nie bylo tez samo odpalajacych sie swiatel i wycieraczek. byly w pugu 206 180 i nawet sprawnie to dzialalo, ale naprawde totalnie zbedne gadzety - na swiatlach jezdze caly rok i przewaznie wiem kiedy pada (tez przewaznie caly rok). jestem troche leniwy, ale nie na tyle zeby sobie wycieraczek nie wlaczyc ;)

Michal
213
Michal 213
#3907.12.2007, 14:41

Alfa Romeo 156 Veloce 1.8 rocznik 1999 120tys mil przebiegudokladnie ta:

2. Ocena 3/10 Koszty eksploatacji wysokie co 36 tys mil rozrzad i variator 300-500 funtow, czeste zmiany oleju - selenia 30funtow, czesci ogolnie drogie i malo zamiennikow. Spalanie - ciezka noga w miescie 12-13L, w trasie 8L. 3. Ocena 5/10Jesli autko ma ksiazke serwisowa i wszystko bylo zmieniane jak trzeba to mozna na nim polegac, a tylko czegos nie dopilnuj to zobaczysz jak sie odwdzieczy. Osobiscie nie mialem zadnych problemow z usterkami mechanicznymi. Elektryka w srodku lubi czasem poszalec, niepowino byc tez problemow z rdza- pelen ocynk.4. Ocena 10/10 Tu nie ma sie doczego przyczepic, w szczegolnosci w wersji Veloce - obnizone zawieszenie, siedzenia recaro i wieksze kola.Duza przyjemnosc z jazdy i swietnie trzyma sie w zakretach, silnik lubi wysokie obroty zaczyna przyspieszac od 3000 a konczy przy 7000 a im wyzej tym lepiej. Mysle ze 144 konie z 1.8 to niezly wynik i dobrze napedza autko. Az boje sie pomyslec co wersja 3.2 V6 potrafi ;)5. Ocena 7/10 Autko zostalo zaprojektowane jako sportowa limuzyna (odpowiednik bmw 3) obnizone zawieszenie dawalo sie we znaki przy dluzszych podrozach, siedzenia wygodne, troche malo miejsca z tylu - mozna komfortowo zmiescic 4 osoby. Design kokpitu zachwyca jednak materialy juz nie, wersja ze skora robi lepsze wrazenie.6. Ocena 3/10 Ja nie mialem problemow z odsprzedaza bo w moja piekna 156 wjechal autobus Firsta! Ogolnie Alfy w Szkocji trudno sie sprzedaja i przez to traca duzo na wartosci.W 156 mozna sie zakochac, daje ogromna przyjemnosc podczas jazdy!, przerazaja tylko serwisy i awaryjnosc. Jak juz wczesniej napisalem trzeba o nia naprawde dbac a wtedy sie odwdzieczy bezproblemowa jazda.Do autka napewno wroce tylko ze teraz w wersji V6 - 2.5 a najlepiej GTA 3.2

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#4008.12.2007, 10:39

Ze mna i Alfami to jest tak, jak w powiedzeniu o dziewicy i......chcialbym,ale sie boje...Nigdy nie mialem zadnej Alfy i troche mi z tego powodu przykro, ale coz sam mechanikiem nie jestem, a ceny roboczo-godziny napraw w warsztatach sklaniaja do doglebnego zastanowienia, co sie kupuje. Niemniej pasji zazdroszcze, bo autka oryginalne.

Michal
213
Michal 213
#4108.12.2007, 17:19

A ja cale zycie tylko Alfki kupuje, bylo jest juz ich 7 wiec jeszcze opisze pare. Aktualnie posiadam 2 i jestem bardzo zadowlony, nie wydaje ani grosza na naprawy bo kupilem idealne egzemplarze i dbam o nie. Alfe najlepiej kupic od pasjonata - polecam klub do ktorego naleze www.alfaowner.com jest tam sporo ogloszen od ludzi ktorzy sie znaja i wiedza jak dbac o swoje Alfki - sami szczesliwi ludzie :D a tylko sprobujcie napisac tam ze chcecie kupic BMW albo honde :)))))

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#4208.12.2007, 18:18
Tolek
841
Tolek 841
#4308.12.2007, 18:51

do bolu subiektywny (i czesto zaprzeczajacy sobie w jednym zdaniu), chociaz bardzo opiniotworczy clarkson twierdzi, ze kto nie posiadal w zyciu alfy, ten nie jest prawdziwym fanem motoryzacji ;)

Electro
3 477
Electro 3 477
#4408.12.2007, 18:57

lubie go . bije Zientarskiego chocby nieograniczonym dostepem do samochodow ;) Clarkson . Cars_destroyed pierwsza pozycja prosie 911 a ostatnia ...... hehehehe mily akcent . sorka za zasmiecanie ;)

DanyKochany
2 101
DanyKochany 2 101
#4509.12.2007, 02:48

zastanawiam sie czy moja opinie zamiescic ale doszedlem do wniosku ze za bardzo lubie Renófeczki.. i zostalbym zlinczowany za moje peany.. :D I sadze ze jestem fanem motoryzacji. Żabowoźnej :D

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#4609.12.2007, 15:22

Dany Bracie, pisz i nie marudz! Temat byl pomyslany jako zbior subiektywnych opinii uzytkownikow, nie tabelka z pojemnosciami bagaznikow... Pisz, byle nie laurke. Nie wiem dlaczego zarzucasz nam brak obiektywizmu, ale mam nadzieje, ze masz ku temu sobie znane powody.

Profil nieaktywny
Dzygit
#4709.12.2007, 15:43

No,z tym ocynkiem na Alfie to sie chyba bracie za bardzo rozpedziles.Chyba ze,przy Audi kiedys stala to troche na nia przeskoczylo....

Michal
213
Michal 213
#4809.12.2007, 17:18

grisza77 - nic nie przesadzilem, Alfy romeo posiadaja pelen ocynk, nawet przy niesprzyjajacych warunkach szkockich nie pojawia sie na nich ani gram rdzy. aktualnie posiadam 166 i stara 145 z 96 roku ... obie ani grama rdzy. byla tez 164 z 94 roku rownierz bez sladu. Jesli nie wierzysz sprawdz ja herezji nie pisze.

Michal
213
Michal 213
#4909.12.2007, 17:22

od roku 1990 zaczynajac od modelu 33 alfy posiadaly ocynk nadwozia - zapomnialem dodac. Co prawda slyszalem o egzemplarzach 156 ktore wracaly na gwaracyjne przemalowanie z powodu babelkow :)

Brak
66
Brak 66
#5012.12.2007, 11:59

1. VW Golf V, 1.6 FSI, 2006 r, 5000 mil2. Koszty eksploatacji - niestety na temat ubezpieczenia i przegladow nie moge sie wypowiadac bo nie ja za nie placilem. Spalanie przy spokojnej jezdzie w wiekszosci na trasie ok. 7.5 l/100 km3. Niezawodnosc - autko nowe, wiec nie mozna sie za duzo wypowiedziec na temat niezawodnosci, kilka miesiecy jazdy i nic sie nie stalo. No ale po nowce nie spodziewalbym sie niczego innego4. Wlasciwoscie jezdne - raczej nie ma sie do czego przyczepic. Aczkolwiek silnik 1.6 (115 KM) jak na to auto wydaje mi sie nie byc zadna rewelacja, nie specjalnie dynamiczny. Nie wiem jak mozna jezdzic Golfem V z silnikiem 1.4. 5. Komfort - no tutaj musze przyznac ze pod tym wzgledem bylem bardzo zadowolony. Wygodne fotele, regulowany w 2 plaszczyznach podlokietnik sprawiaja ze autkiem nawet przy czestych podrozach jezdzi sie wygodnie i zawsze z ochote sie do niego wsiada.6. Utrata wartosci - tutaj nie bede sie wypowiadal. Przypuszczam ze nie jest za duza. Znajomy swojego 2 letniego Golfa z przebiegiem 90 tys mil sprzedal za calkiem dobre pieniadze.Ogolna ocena - 8/10.Autko bardzo przyjemne, gdyby tylko nie ten troszke ociezaly silnik to na pewno bylaby wyzsza ocena. Ale ogolnie to polecam.

Brak
66
Brak 66
#5112.12.2007, 12:08

1. Ford Focus C-max, 2.0 TDCI Ghia, 2006 r, 3000 mil2. Koszty eksploatacji - jak w moim powyzszym poscie na temat kosztow serwisowania sie nie wypowiadam. Spalanie - tylko raz udalo mi sie wyjsc powyzej sredniej 6.3 l/100 km - samochod byl wtedy zaladowany 4 osobami i bagazem, wiec chyba mial prawo. Ogolnie przy jezdzie miasto/trasa wychodzi ok. 6.0-6.3 l/100 km.3. Niezawodnosc - jak w poscie powyzej. Przez kilkanasie tysiecy mil nic sie nie stalo, ale auto prawie nowka. Eksploatowany byl raczej na srednich dystansach (do 100 mil dziennie srednio).4. Wlasciwosci jezdne - gdyby nie gabaryty autka to wszystko byloby super. To niestety daje sie we znaki, nie jest to raczej autko do smigania po zakretach :-). Silnik - to auto przekonalo mnie do silnikow diesela.5. Komfort - jak na dosyc duze auto przystalo komfort na dosyc duzym poziomie. Trzeba sie tylko przyzwyczaic do bagarytow, co daje sie szczegolnie we znaki przy parkowaniu. No i ta ogromna przednia szyba. Na poczatku troszke przeszkadza klekot jak w traktorze, ale po kilku dniach mozna sie i do tego przyzwyczaic. Jazda na trasie to czysta przyjemnosc - nawet dlugie dystanse (200 - 250 mil za kolkiem) nie daja sie odczuc.6. Utrata wartosci - nie wypowiadam sie.Ogolna ocena - 7/10Autko co prawda wygodne, przestronne i jak na gabaryty dynamiczne, ale nie kupilbym go jakos auta dla siebie.

Brak
66
Brak 66
#5212.12.2007, 13:07

1. Fiat Panda 1.2, 2005 r, 20000 km + 1.1 2004 r, 30000 km2. Koszty eksploatacji - oba auta serwisowane w serwisach firmowych i o ile pierwszy z nich mimo dosyc intensywnej eksploatacji sprawowal sie dosyc dobrze, o tyle drugi z nich ladowal w serwisie srednio co 2 miesiace. Zawsze z problemem pompy paliwowej. Warto dodac ze auto jezdzilo na gazie i to wedlug serwisu bylo przyczyna. Koszty naprawy z tego co pamietam wyszly ok 350 zl. Ogolnie jak na taka eksploatacje to autka sprawowaly sie dosyc dobrze.Spalanie - w 1.2 wychodzilo ok 5 l/100 km, w 1.1. niestety potrafila nawet 9-10 l gazu w miescie pochlonac3. Niezawodnosc - nie mialem powodow do narzekac, za kazdym razem dalo sie dojechac, bez niespodzianek. Tyle tylko ze autka byly dosyc nowe.4. Wlasciwosci jezdne - autko zdecydowanie do jazdy tylko po miescie. Zwlaszcza z funkcja city. Na trasie do ok. 100 km/h tez nie najgorzej, niestety powyzej juz zaczyna byc meczarnia, zwlaszcza jak jedzie sie gdzies dalej. Na zakretach sie raczej nie poszaleje - autko dosyc wysokie i waskie. To samo da sie odczuc przy jezdzie z wiekszymi predkosciami na autostradzie.5. Komfort - no po takim aucie to raczej nie mozna sie wiele spodziewac. Jak napisalem wyzej w miescie ok, latwo zaparkowac, latwo sie wsiada i wysiada ze wzgledu na troszke wieksza wysokosc auta. Bagaznik raczej nie ma pojemnosci pozwalajacej na dalekie wyprawy - jesli chce sie przewiezc cos wiekszego niz torba ze strojem na trening to pozostaje tylna kanapa. Fotele tez raczej nie daja zbyt wyokiego poziomu komfortu - o ile na trasie dom-hipermarket jest OK, to juz w trasie powyzej 150 km nie jest za ciekawie. Przy dystansach rzedu 600 km dziennie juz sie nie chce wsiadac do niego po kolejnym przystanku na stacji.6. Utrata wartosci - FiatOgolna ocena - 4/10O ile zadne z tych aut nigdy mnie nie zawiodlo, to nie kupilbym go dla siebie. No chyba ze drugiej polowce na dojazdy po zakupy.

Brak
66
Brak 66
#5312.12.2007, 13:16

1. Opel Astra II Comfort, 1.6 8V, 1998 r, 100 000 km2. Koszty eksploatacji - spalanie na poziomie 8-9 l w miescie moze na poczatku przestraszyc. Przeglady o ile robione w nieautoryzowanych serwisach tez ujda. Zwlaszcza ze ten silnik to raczej stara konstrukcja. czesci eksploatacyjne w rozsadnej cenie. Gorzej jesli przyjdzie do wymiany czegos bardziej nietypowego. Jak ja uslyszalem za wymiane przekladni 3600 zl to az przysiadlem.3. Niezawodnosc - przejechalem swoim kilka tysiecy km oraz kolegi 1.7 TD tez kilka tysiecy i raczej nie bylo wiekszych problemow. 4. Wlasciwosci jezdne - ogolnie autko fajnie sie trzyma drogi, na trasie mozna bez problemow pozwolic sobie na nieco szybsze zakrety. Silnik 1.6 nie powala dynamika, 140 km/h to juz dla niego zadyszka, wysokie obroty i raczej mala wygoda. To samo z silnikiem 1.7 td. Lepiej jest w wersji 1.6 16V ktora tez mialem przyjemnosc jezdzic.5. Komfort - tutaj w miare OK. Autko moze nie jest jakos super w srodku wykonane, i stylizacja nie jest juz moze na czasie. Wszysto w srodku jest tak jakby toporne. Dlugie trasy (do 800 km dziennie) nie mecza specjalnie, i da sie jakos przezyc.Ogolna ocena - 6/10Podsumowywujac autko przyjemne jesli ktos nie potrzebuje drogiego srodka transportu, a raczej autko do codziennych dojazdow do pracy. Nie daje wielkiej frajdy z jazdy, ale tez jesli komus zalezy tylko na przemieszczaniu sie to nie bedzie zwracal na to uwagi.Raczej nie kupilbym po raz drugi, glownie ze wzgledu na juz nieco leciwa konstrukcje.

Electro
3 477
Electro 3 477
#5414.12.2007, 13:45

sorry ze to off topic. osiadly jako ze uwazam Cie za fachowca w tej tematyce ma skromna prosbe o mala konsultacje. jesli masz chwile czasu odzezwij sie do mnie na gada namiar w profilu. dzieki

i nazwisko
2 168
i nazwisko 2 168
#5514.12.2007, 20:34

Electro , nie ma problemu z konsultacja, za to jest problem z gadem...Nie uzywam. Napisz do mnie "list otwarty" na forum, albo rzuc mail'em i odpisze.

Electro
3 477
Electro 3 477
#5615.12.2007, 01:15
Red_
297
Red_ 297
#5731.01.2008, 18:56

1. Subaru Impreza STI, 2005,  silnik typu BOXER2. Zuzycie paliwa - Miasto 15L, Trasa 12L,  170 funtow przeglad. Autko lubi palic ale za to daje niezapomniane wrazenia no i te przyspieszenie.3. 8/10 Najczesciej pada turbina ale to wina zlego uzytkowania a nie samej turbosprezarki. Po za tym to tylko maszna. Zawsze moze sie cos w niej zepsuc w najmniej oczekiwanym momencie4. 4x4 Po prostu nic dodac, nic ujac. Jak wiemy naped 4x4 marki SUbaru jest najlepszym na swiecie. Konkurencja moze tylko zazdroscic.5. 6/10 Twardy. Ale to nie jest auto aby pojechac na zakupy do Tesco czy na cmentarz. Te auta lubia ostra jazde. Milo sie siedzi w kubelkowych fotelach, wrzystko jest na wyciagniecie reki. Projektanci STI-ka mieli leb na karku6. Utrata wartosci- Minimalna. 3maja sie w cenie szczegolnie te STI.Polecam kazdemu kto ma warunki i mozliwosci do zakupu Imprezki. Milo wspominam jazde (choc zrobilem nim tylko 12 mil :D)

Tolek
841
Tolek 841
#5801.02.2008, 12:10

red_bull: jezdzisz subaru??

Red_Bull87
3 104
Red_Bull87 3 104
#5901.02.2008, 18:59

Czesc Tolek.Tak jezdzilem nim przez 3 miesiace. Dokladnie modelem wyzej opisanym. Nie byl co prawda moj ale jezeli chodzi o stycznosc to cos juz moge powiedziec

Red_Bull87
3 104
Red_Bull87 3 104
#6001.02.2008, 19:02

a potem kupilem go sobie i przerobilem na zyletki haha

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis