Do góry

ARTYSTA W SZKOCJI?

Temat zamknięty
Małgorzata
1
20.07.2006, 13:10

Witam wszystkich!


Nie często wpadam tu na forum, ale ju nie bawem we wrześniu wybiorę się do Szkocji i chciałam zasięgnąć porady. Jestem artysta plastykiem z wykształcenia i ciekawi mnie jak wygląda zycie róznych twórców w Szkocji. Zajmuję się tym co kazdy plastyk ze średnim wykształceniem (ja mam kierunek wystawienniczy zrobiony czyli ogólnie pojęta reklama i nie tylko) czyli wszystkim i niczym od projektowania po twórczość własną (nawet tattoo robię ;-) i biuterię ręcznie robioną (to takie hobby raczej) i rózne inne takie.


Będę szukała pracy jakiejkolwiek (mam niezły zangielski), ale zastanawiam się jak zyją sobie twórcy na obczyźnie. Moze jest na forum jakiś artysta,plastyk?


     będę wdzięczna za jakieś wypowiedzi


ps. Jestem artystą a nie Artystą, czyli traktuję to jako mój zawód,pracę

s
61
s 61
#121.07.2006, 21:20

Artystą przez małe bądz wielkie "a" mozesz być dopiero po ASP tudzie odpowiedniej w innym kraju. A dokładniej magistrem sztuki.A na razie jesteś tylko plastykiem - osoba z zawodem i inaczej tego nawet nie mozesz traktować.Zeby zostać artystą trzeb apotrenowac troche myslenie nie "robótkowanie"- to się robi w liceach plastycznych - co gorsze kosztem własnie myslenia.

s
61
s 61
#221.07.2006, 21:21

I nie nazywaj się twórca bo to brzmi smiesznie

Agnieszka Bresler
130
#301.08.2006, 10:35

Artysta sie jest nie z wyksztalcenia, a z talentu, wyboru i podejscia do wykonywanej pracy. Szkola nie swiadczy o niczym.
Jestem aktorka i nikt nie powie mi, ze nie moge tak o sobie mowic, bo nie skonczylam w Polsce szkoly teatralnej. Wspolpracuje w Szkocji z roznymi teatrami, gram w przedstwieniach i filmach, chociaz w Polsce nikt by mnie za profesjonalistke pewnie nie uznal.
Szkocja tym sie rozni od Polski, ze uznawanie za profesjonaliste nie wynika z dyplomu, a z profesjonalnego podejscia do zawodu.
Powodzenia rednight :-)

Tomasz
455
Tomasz 455
#401.08.2006, 13:39

onaono- typowo polska mentalnosc.nie ma to jak podciac komus skrzydla,i wdodatku niemerytorycznie

Eduska
1 355
Eduska 1 355
#501.08.2006, 13:57

Onaono: A od kiedy zostaje sie czlowiekiem przez duze "C" albo male "c"?
Artysta jest "almighty creator", artysta jest practyczny budowniczy i artysta jest imitator - tak uwazal Plato w Republice, ktora  wierze ,ze przeczytalas/es wiele razy aby nawet probowac sie wypowiedziec sie na tak bardzo wrazliwy temat. Ale mozliwe,ze w twoim do pojeciu artysty zabraklo niektorych wspolczesnych albo post-radykalnych mysliciel albo po prostu zabraklo ci "weny tworczej" do napisania najwiekszego absurdu jaki slyszalam na temat artysty.
rednight: Sztuka w Szkocji tak jak wszedzie jest skorumowana..jak i sami artysci, ktorzy tworza na "zamowienie". Kuratorzy sztuki robia wszystko aby na kanwach w galeriach, muzeum itd. znajdowalo sie "ich" wlasne odbicie rzeczywistosci jak i preferencje. Ale co tu duzo mowic...wystarszy spojrzec na najwiekszych artystow, ktorzy dopiero sa doceniani po smierci...-
A za wszystko mozna winic polityke i propagande w sztuce!

Eduska
1 355
Eduska 1 355
#601.08.2006, 14:02

Ashka: Jak milo widziec kogos kto tworzy sztuke dla sztuki...przez tych wszystkich teoretykow sztuki i idiotow, ktorzy zamykaja sztuke w zelaznych ramach juz zwatpilam w bezwarunkowa tworczosc ;(...
-Ale mam nadzieje,ze odrosna mi skrzydla Pegaza...

Agnieszka Bresler
130
#701.08.2006, 14:21

Dzieki, Eduska...
W moim swiecie sztuka musi byc dla sztuki, jesli nie jest dla sztuki - sztuka byc przestaje...
Gdyny mialy Ci te skrzydla rozwinac sie w zaokragleniach teatralnych przypadkiem to wlasnie zalozylam polska grupe teatralna :-) Wstep wolny...

Eduska
1 355
Eduska 1 355
#801.08.2006, 14:32

Ashaka: Jak tylko Pegaz sie we mie odezwie, to z przyjemnoscia dolacze do Twoich warsztatow...
Zaokraglenia teatralne? Chyba bylo troche zaokraglen "teatralnych"ale jeszcze w LO...o tak..."Bonawentura na wakacjach", "Wariat i zakonnica"...oh...i nawet bylam "Kaczka Dziwaczka", ktora pozostalam juz na zawsze, tzn. moze nie kaczka ale dziwaczka ;)

Tomasz
455
Tomasz 455
#901.08.2006, 14:33

Ashka,ja z kolei najbardziej cenie sztuke uzytkowa i wzornictwo przemyslowe,popatrz jak to ludzie roznie maja...i dobrze

Eduska
1 355
Eduska 1 355
#1001.08.2006, 14:37

Przepraszam za literowki

Agnieszka Bresler
130
#1101.08.2006, 14:45

Pewnie, ze dobrze, ze roznie mamy... Dzieki temu jestemy dla siebie nawzajem tacy interesujacy :-)
Zawsze chcialam grac na skrzypcach i malowac ale tak mnie ten teatr wciagnal, ze nie starczylo czasu :-)
Kaczka Dziwaczka to najprawdziwsza klasyka. W moim pierwszym spektaklu (lat 7) bylam czerwonym Kapturkiem :P To byly czasy!
Czy tu sie offtopic zrobil... ?

Eduska
1 355
Eduska 1 355
#1201.08.2006, 14:56

rednight ...tak...zrobilismy "offtopic-a ";)...przepraszamy :)
-A ja w moim pierwszym  bylam "Sniezynka"( lat 6, Przedszkole Osiedlowe nr 11)...ale nic z tego nie pamietam ...chociaz pozostaly tylko zdjecia w ktorych mam na glowie wate z "wlosami anielskimi" z choinki i sukienke po komunii mojej starszej siostry skroconej do kolan ;)

  • Strona
  • 1

Katalog firm i organizacji Dodaj wpis