problemy z pracodawca mozesz rozwiazac bezplatnie (porada):
http://www.acas.org.uk/
mozna tez uderzyc do CAB (Citizens Advice Bureau) to organizacja ktora pomaga pracownikom kiedy lamane sa prawa pracownicze.
http://www.citizensadvice.org.uk/winnn6/index/getadvice.htm#searchbox
napis czy byla normalnie zatrudniona i czy miala zrobione szkolenie BHP,
nazywa sie to Health&Safety Induction. Wedlug przepisow powinna miec zapewnione PPE czyli Personal Protective Equipment, a takze przed podjeciem pracy powinna dostac Risk Assesments a takze Method Statement. Czyli oceny ryzyka oraz sposoby wykonywania pracy. Szczegoly pozniej jezeli chcesz - dosc dokladnie temat znam bo zajmuje sie tym codziennie.
Podejrzewam ze Twoja dziewczyna nie miala zadnego z tych papierkow i w firmie sie przestraszyli ze beda jaja. A ze pracuje w warunkach szkodliwych - podejrzewam ze dosc zimno tam jest. to co zrobili jest wbrew prawu - ale musisz napisac wiecej szczegolow.
byla zatrudniona normalnie,miala kontrakt.nie wiem czy jakies papiery w stylu PPE miala,ale cos tam ich szkolili ponoc odnosnie bezpieczenstwa.w tym zakladzie powinni pracownikow przesuwac co tydzien czy co kilka dni na rozne stanowiska,tzn.pakowanie miesa,porcjowanie i takie tam,dzieki czemu organizm nie przemecza sie tak szybko,ale oni olewaja to.moja dziewczyna pracowala na jednym z ciezszych stanowisk,a kobiety z reguly pracuja na banalnie prostym pakowaniu.poprosila ona swoja manager o zmiane stanowiska,ale ona powiedziala,ze "decyzja juz podjeta" i tyle.w uzasadnieniu napisali jej,ze nie byli zadowoleni z jej pracy,co jest nieprawda,bo dawala sobie rade i nikt jej nigdy nie musial uwagi zwracac.mysle,ze oni po prostu chcieli uciec od ewentualnej odpowiedzialnosci i ponoszenia kosztow zwiazanych z pozniejszym ewentualnym jej zwolnieniem lekarskim czy leczeniem.jest jakas szansa cos z tym zrobic?
wlasnie zwolniono moja dziewczyne z pracy po 4 miesiacach.dziewczyna sie starala,dawala sobie rade bez problemow,dopoki nie zaczely ja starsznie rece bolec(dodam,ze pracowala w przetworni wolowiny).pozalila sie szefostwu,wiec oni zawolali lekarza,ktory "na oko" stwierdzil,ze to moze byc cos powaznego i mozliwe jest,ze bedzie potrzebne leczenie za jakis czas,wiec manager wspanialomyslnie wyrzucil ja z pracy.czy nie jest to czasem wbrew prawu?