Czy ktoś miał styczność z fabryka pudełek (?) na maryhill? Jaka panuje tam atmosfera? I na czym polega praca?
Fabryki mają to do siebie, że praca w nich jest ciężka i ciulowa, a atmosfera ciężka i ciulowa. Nie ma się co nastawiać na raj na ziemi obawiam się.
a juz po tytule myslalem ze chodzi o fabryke marychy,ehh
Potwierdzam, najwazniejsze to odrobic swoje i spieprzac az sie bedzie kurzyc jak najszybciej.
Wiem jakie są fabryki. Chodzi mi konkretnie o prace w tej fabryce :)
no dobrze przyznam sie ja tam pracowalam chwile, Polacy tam sa cudowni, nie sa zawistni, nie sa karlowatymi ludzmi wychowanymi w duchu kosciola, z nie nawiscia do wszelkich odmiennosci..polecam te fabryke.
Ironia?
ciezka robota 12h na tasmie i uwaga na raczki!!! mozna sobie przypalic :)
Czy ktoś miał styczność z fabryka pudełek (?) na maryhill? Jaka panuje tam atmosfera? I na czym polega praca?