od paru dni czytam kolejne artykuly, wypowiedzi, pomysły i tym podobne na temat konieczności zapłacenia podatku w Polsce za prace tutaj. To jakis koszmar. Najgorsze, że każdy ma inny pomysł na poradzenie sobie z tym problemem. Ja uważam, że te przepisy zaprzeczają naszemu prawu do decydowania o miejscu zamieszkania; ograniczają naszą wolność. Ja chce podróżować i pracować, a potem wracać do kraju. Nie chcę uciekać. Wybrałam być może walkę z wiatrakami, ale postanowiłam pisać do wszelkich władz w Polsce, które pomogą nagłośnić sprawę lub mogą w jakiś sposób pomóc, czyli Rzecznik Praw Obywatelskich, czy Minister Finansów. Wiem, że ktoś wysłał maila do A. Waissa z radia Zet. Róbmy coś na Litość Boską. W naszym kraju od zawsze walczyło się o sprawę, o wolność. Proszę o pomoc i dołączenie do akcji!!!!
dobrze to ujelas...walka z wiatrakami...przeciez to logiczne, ze wladze polskie nie zrezygnuja z kasy tylko dlatego, ze garstka emigrantow nie chce placic podatkow...ja nie zamierzam wracac do kraju, a caly osrodek yciowy przenioslem tutaj...czyli siebie :)
powodzenia w walce :) Don Chichot ;)