Nie wiem czy ktos z Was slyszal cyganski-angielski, jezeli TAK to bedzie wiedzial ze ksiazkowy angielski nic nie ma wspolnego z rodowitym angielskim. To tak jak u nas jest gwara i np. na slasku mowi sie troche inaczej.
Ale nie przejmuj sie - najwazniejsze zebys sie nie zalamywal, a powoli sie przyzwyczaisz do jezyka.
rawo:)witam mieszkam 30 km od Byd:)w poniedzialek zaczynam swoja podroz:)jade do Glasgov:)tez sie bije tak jak wszyscy ale radek1 napisal chyba wszystko i na temat ,, wsiadaj i przyjezdzaj bedzie dibrze:)kurcze takie slowa naprawde dodoaja otuchy nawet mi:)ja mam pieniadze znam podstawy ang i jak czytam takie opinie to zaraz misie chce zyc a ty prosisz na temat??to wszystko wyjdzie na miejscy :)zycze Tobie i wszystkim powodzenia :)BEDZIE DOBRZE:)radek dziekuje:)moze jeszcze mala rada nadrukuj sobie cv to ci sie przyda :)buziaki jakbede na miejscu napisze do was :)
Witaj BEATKA 32 ! Miło spotkać takigo optymistę jak Ty . Prośba o pisanie na temat nie była skierowana do radka1 . Wierz mi . ze po prostu muszę z kimś na temat wyjazdu pogadać . Ktokolwiek mógł napisać np zdanie tego typu : Daj sobie spokój z przyjazdem. To czy w takim wypadku miałbym zrezygnować ? A tak a propo : tez jedziesz zupełnie sama i w ciemno? W kazdym razie zyczę Ci wszystkiego najlepszego , trzymam kciuki . Przywitaj ode mnie szkocką ziemię. W najblizszym czasie tez tam dotrę . Pozdrawiam.
rawo: ja jechalam tez zupelnie w ciemno.. tyle,ze nie sama bo z mezem.. ale nie mielismy nawet tego forum bo to forum 'odkrylam' juz tu na miescu.. ale poczytalismy troszke bedac jeszcze w kraju..wszystko przemyslelismy dokladnie i powtarzalismy sobie tylko: 'Uda nam sie. Musi sie udac.' i udalo sie. mielsimy duzo szczescia bo przyjechalismy w trudnym okresie ale wierzylismy,ze nam sie uda. Trzymam kciuki! Musi sie uda! Jesli sie bardzo chce!
jesli pytasz to odpowiem :)tak jade w ciemno:)nie mam nic zalatwione ani pracy ale mieszkania mam troszke pieniedzy i bilet na prom :)popisalam sobie cv po angielsku i bede szukala:) zapislam sobie kilka numerow odnosnie wynajmu mieszkania i w razie potrzeby zadzwonie kupilam sobie karty dzieki ktory bede mogla tanio dzwonic :)no i mam komorke hehe:)jeszcze jedno mam troszke uroku osobistego (tak mowia inni)mam wielkie nadzieje i zapal do pracy mysle ze z takim bagazem poradze sobie:)napisze...buziaki:)
BEATKA32 Dzięki za odpowiedź . Muszę przyznać , ze jestem pełen podziwu. Chylę czoła i tym bardziej zyczę Ci powodzenia . Jestem przekonany , ze Ci się uda . Amogłabyś mi powiedzieć coś natemat tego promu- co, jak , gdzie , skąd i za ile ? Pozdrawiam
emdec- serdeczne dzięki za słowa otuchy , ale miałaś fajnie bo przynajmniej mąz był z Tobą . Pozdrawiam was obojga .
ten Wasz temat zaczyna mi przypominac to: http://www.szkocja.net/forum/messageview.aspx?Id=5234
mam nadzieje ze nikt wam sie nie wtraci :-)
sory kochani!! ale jak tak dalej pójdzie to wszyscy normalni i fajni ludzie wyjadą z tego kraju:) tak czytam od pewnego czasu to sami zyczliwi i radośni ludzie. jezeli tylu jest, to czemu tak zle jest tu? troszke czasu jeszcze mi zostało ale bilet juz mam. uzbieram troszke kaski i spadam równiez. rawo - zbieraj sie chłopie! jestes jednym z wielu którzy sie zastanawiają. a zobacz ilu teraz pisze i słuzy pomoca nam w kraju. im sie udało to i nam sie uda. nie będzie rózowo na początku - to oczywiste. ale czy moze być gorzej jak tutaj? wątpie. troszke sie obawiam tez jak sobie dam rade, ale ....trzeba spróbowac. pozdrawiam wszystkich i powodzenia.:)
rawo nie odpisales na pytanie radka1 o branze w jakiej pracujesz, albo chcialbys pracowac ?
Dzieki temu ze nie masz lat 19, masz jakies doswiadczenie, zawodowe,
albo chocby wieloletnie hobby, powinienes to sprobowac sprzedac. Moze
akurat ktos pracuje w podobnym zawodzie i moze sie podzielic tym jak
szukal pracy.
Jezeli myslisz o robieniu "czegokolwiek" to troche choc zawez, bo nie
bedziesz sam wiedzial, w ktorych agencjach szukac pracy. Wiadomo
, ze bywa tak, ze sie przez jakis czas tak czy inaczej robi
"cokolwiek", ale naprawde warto tu szukac pracy we wlasnym zawodzie,
chocby dlatego , ze placa lepsza. Ale ja to powtarzam do znudzienia, a
ty jak piszesz forum znasz, wiec znasz i te moja spiewke.
Sporo mozna sobie pomoc jeszcze w Polsce, chocby w ostatnim tygodniu
dzwoniac/piszac do agencji/ wypeklniajac ich formulaarze, rozsylajac CV
- ale trzeba wiedziec do ktorych agencji (zawod?).
Podaj w tych aplikacjach, date od ktorej jestes gotowy do pracy, i
jezeli masz mozliwosc to jakis brytyjski namiar zwrotny. Masz moze
znajomych, ktorzy zgodza sie uzyczyc adresu do korespondencji, odebrac
pare telefonow i dac ci znac, zebys oddzwonil?
jade w polowie lutego bo tutaj rozwiązuje umowe z firmą na koniec roku. potem troszke formalności i lece. z ta wiedzą masz racje, staram sie czytac jak najwiecej na forum opinii i wyciągac jakies wnioski. mam troszke czasu więc mam nadfzieje ze wiedze bede miał. kryska - jak zwykle twoje rady bardzo trafne i pomocne. pozdrawiam.
oki duzo sie nie dowiedzialem na tym forum ale mam propozycje jesli ktos lub ktosia ma zamiar wyjechac w styczniu prosze kontakt gg9750520 kazdy z was ktory juz mieszka ma prace latwo mu sie wypowiadac bo ,juz jestes zakotwiczyles siie masz perspektywe a ja siedze w polsce i mam nadzieje ze spotkam dobra dusze na tym forum ktora byc moze mi pomoze moj maly profil . pracowalem przz 7 loat jako przedst.handlowy mam kochana zone dwojke dzieci, nie pije ,jestem uczciwy i jade w ciemno boje sie jak cholera ale co swiat naleay do odwaznych jak myslicie UDA MI SIE?
Kryska z tymi znajomymi to akurat kiepsko . Mam ich trochę w Anglii i Szkocji , wliczając w to nawet własnego szwagra . Niestety wypięli się na mnie i mimo prób kontaktu nie chcą w zaden sposób pomóc . Działają na zasadzie psa ogrodnika- sami nie zezrą i drugugiemu nie dadzą . Poza tym działa tu znana chyba wszystkim w Polsce zasada , ze ludzie boją się tych , którzy nie mają pieniędzy- jak trędowatych . Najśmieszniejsze jest w tym , ze przynajmniej dwojgu z nich , mówię o będących w tej chwili w UK , bardzo kidyś pomogłem . Druga kwestia aplikacji , to nie wiem gdzie je rozesłać , a na telefonowanie z Polski za bardzo mnie nie stać , poza tym mój angielski jest chyba za słaby .
Jeśli zaś chodzi o szukanie pracy zgodnej z tym co robiłem w kraju , to za słabo znam język. Ostatni okres czasu zajmowałem się handlem i markeyingiem . Ale mam inne doświadczenia zawodowe : pracowałem przy uboju i rozbiorz drobiu, dwa lata byłem magazynierem ( obsługa widlaka ale bez kwalifikacji ) , siedem lat jeździłem do Niemiec - praca przy utrzymaniu terenów zielonych - najrózniejszy spzręt z tym związany , praca na traktorze , drobne remonty mieszkań - to równiez w kraju , praca jako kierowca ( do 3,5 t) , trzy lata jako taksówkarz , praca w rolnictwie - jestem nidokończonym zootechnikiem ATR . To tak pokrótce - aha z zamiłowania jestem kucharzem ale bez doświadczeń zawodowych . Generalnie zadnej pracy się nie boję i mogę robić wszystko. Jak juz się rozpisałem to dodam ze gram na gitarze ze wskazaniem piosenki turystycznej ( Wolna Grupa Bukowina , Grupa Toruń - te klimaty )
kryska z tego wszysykiego nie podziękowałem Ci za Twoje dobre rady - co niniejszym czynię . Pozdrowienia,
Tak przy okazji , czy ktoś z Was orientuje się moze czy lecąc samolotem mozna jakoś zabrać gitarę ?
pajos - wjakiej firmie pracowałeś jako PH ? Ja tez jeździłem jako PH po Toruniu, Bydgoszczy i nie tylko w takich firmach jak Chio , Mc Lane , Browar Krajan , Profit - myślę ze musieliśmy się spotkać na trasie.
Kochani forumowicze !
Mam 47 lat . W ostatnim czasie zycie strasznie mnie sponiewierało pod względem finansowym i zawodowym . Od wielu miesięcy bezskutecznie szukam pracy w kraju . Bardzo chciałbym jeszcze coś zrobić sensownego dla swojej rodziny. Nie mogę juz zyć ze świadomością , ze własnej zonie i synowi nie mogę pomóc. Dlatego zdecydowałem się na wyjazd do pracy do Szkocji. Chciałbym Was prosić o Wasze opinie na temat tego jak widzicie moje szanse, o udzielenie paru sensownych rad ,zpunktu widzenia osób, które juz tam są. Tak czy owak wyjadę , nawet zupełnie w ciemno , gdyz tylko w ten sposób mogę pomóc rodzinie.
Od dawna śledzę to forum i stąd moja prośba do tych , którzy uprawiają tutaj tylko " swą radosną twórczość " o powstrzymanie się od zbędnych komentarzy. Ja tez lubię" robić sobie jaja " ale w tej chwili wcale mi nie do śmiechu . Piszę to wszystko , ze boję się wyjechać do pracy za granicę , (wiele lat pracowałem w Niemczech i Austrii) , lecz dla tego , ze z wiekiem człowiek nabiera chyba dystansu do wielu spraw , rosną obawy , ciązy na nim ogromna odpowiedzialność za losy bliskich, a i mozliwości finansowe nie takie jak by się chciało.Jeszcze z 15 lat temu zapakowałbym plecak ,wziął gitarę i juz by mnie tu nie było. Martwiłbym się na miejscu.
Wszystkich , którym lezy ,choć w najmniejszym stopniu, na sercu chęć pomocy drugiemu człowiekowi , proszę o kontakt (e-mail w profilu).
Serdecznie wszystkich pozdrawiam i zyczę wszystkiego co w Szkocji najlepsze
PS. Moe ktoś jeszcze wybiera się w najblizszym casie "w ciemno " ? Proszę o kontakt.